Ogród na leśnej działce [Ogród miesiąca]

Nie warto eksperymentować z ogrodem jeśli się nie ma na to czasu ani zapału. Lepiej oddać go w ręce fachowca.

Współczesny swidermajer

Na początek było poszukiwanie miejsca niezbyt oddalonego od stacji PKP, skąd można by się szybko dostać do Warszawy. Nowoczesny i funkcjonalny dom w stylu "współczesny świdermajer" zaprojektował zaprzyjaźniony architekt, a ogród na leśnej działce stworzyła - i zajmuje się nim od lat - firma Platanus Ogrody Naturalne Przemysława Sochańskiego.

Na zdjęciu powyżej: Nowoczesna Architektura domu została pięknie wpisana w oswojoną leśną przestrzeń.

 

sFot. Marzena Hmielewicz/AdventurePict

Na zdjęciu powyżej: Azalie w różnych kolorach tworzą efektowną oprawę wejścia do domu - posadzono je tak, by były widoczne także z okien.

l l Fot. Marzena Hmielewicz/AdventurePict

Najpierw rośliny, potem meble

Przygoda z ogrodem rozpoczęła się przed dziewięciu laty. - Gdy urządzaliśmy otoczenie domu, znajomych przyjmowaliśmy w salonie na składanych krzesełkach - wspomina właścicielka, pani Karolina Krzywicka-Szpor. Na wszystko, jak to zwykle bywa, nie starczało pieniędzy i trzeba było ustalić tak zwane priorytety. A ogród był dla mnie ważniejszy niż jakieś krzesła i kanapy.

Akcja trwała trzy sezony. Projektant otrzymał od pani Karoliny dwie karteczki. Na jednej - lista roślin, których za nic nie chciałaby mieć u siebie. Na drugiej - faworyci. Szybko jednak okazało się, że ta druga lista musi być uszczuplona ze względu na warunki przyrodnicze.

- Kazano mi zapomnieć o magnoliach i wisterii. W zamian za to pan Przemek zaproponował mnóstwo fantastycznych roślin, które świetnie sprawdzają się w naszym "lasku na piasku". Uparłam się jedynie, by przy słupach podtrzymujących taras posadził róże pnące. Nie chciał się zgodzić, ale ustąpił. Róże nie bardzo się wspinają, ale cieszy mnie każdy ich kwiatek - mówi właścicielka.

Na zdjęciu powyżej: Na Tarasie Po południowej stronie domu ustawiono donice z kolorowymi kompozycjami z roślin sezonowych.

Swobodnie i kolorowo

Od strony ulicy ogród osłaniają forsycje, hortensje bukietowe, krzewuszki, berberysy i azalie. Nie są przycinane. Jest również grupa roślin iglastych, na czele z cisem. We wnętrzu ogrodu królują wysokie sosny oplecione od dołu pnączami. Nie poprowadzono żadnych ścieżek. Jedynie podjazd do garażu ma nawierzchnię utwardzoną kamienną kostką. Nie ma też w ogrodzie ani jednej tui. Te pani Karolina nazywa śmieciarzami. - Wystarczy, że mam je na cmentarzu i muszę co roku wynosić tony sypiących się gałązek. Tu zresztą i tak nie pasują - mówi.

Gatunki, które tworzą ogrodowy pejzaż, dobrał projektant. Rośliny posadził tu i tam grupami, tworząc z nich kolorowe wyspy. Wyglądają bardzo naturalnie. W pobliżu domu jest bardziej kolorowo. Zakwitają kolejno rododendrony i azalie w odcieniach od bladego złota po karminową czerwień. Potem będą cieszyć oczy hortensje bukietowe, liliowce i zawilce japońskie. Drewnianym tarasom dodają wdzięku donice roślin sezonowych.

Na zdjęciu powyżej: Aktorzy wiosennej sceny - rododendrony w trzech kolorach rosnące obok tarasu.

sFot. Marzena Hmielewicz/AdventurePict

Na zdjęciu powyżej: Domek na palach- marzenie wszystkich dzieciaków.

Owocowo i sportowo

Sadzenie można było rozpocząć po usunięciu jeżyn, które władały terenem. Pozostawiono je tylko w jednym miejscu (są w końcu atrakcyjnym urozmaiceniem letnich sałatek). Obok, na słonecznej polance, posadzono za to drzewa owocowe - czereśnię, jabłoń, brzoskwinię. Ten smakowity bukiet uzupełniają krzewy porzeczek i mało wymagającej jagody kamczackiej.

Warto mieć własne owoce, kiedy w domu są dzieci. Tutaj jest ich dwoje: 12-letni Jacek i Karolina, rezolutna dziewięciolatka. Dla nich urządzony został podniebny domek i trawiaste boisko pod sosnami. Przestrzeń do aktywnej rekreacji w ogrodzie jest konieczna, twierdzi pani Karolina, która sama codziennie intensywnie biega. Przyznaje, że woli to niż pielenie grządek, toteż rośliny oddała w ręce fachowców, którzy pojawiają się dwa razy w sezonie. Wiosną "otwierają" ogród, a jesienią przygotowują go do zimy, osuszając instalacje i otulając rododendrony agrowłókniną. Sama lubi spędzać czas na piętrze, na zadaszonym tarasie. Tu, wysoko, niemal pod baldachimem sosen, jest wygodne miejsce pod moskitierą, gdzie można zaszyć się z laptopem. Widok na ogród sprawia, że praca jest dużo przyjemniejsza.

Współpraca z projektantem zieleni sprawia, że właściciel ogrodu czuje się bezpiecznie. Nawet gdy ogród ma już kilka lat, warto roślinne zakupy konsultować z fachowcem. To się opłaca, gdyż pozwala nie popełniać błędów i nie tracić cennych okazów roślin.

Na zdjęciu powyżej: Nowoczesna architektura domu została pięknie wpisana w oswojoną leśną przestrzeń.

Więcej o: