Ogród Szklarczyków w Krakowie

Małgorzata Łączyńska

Ogród Szklarczyków. Mieszkańcy Krakowa od trzydziestu lat chętnie odwiedzają to miejsce, by cieszyć oczy kolorami roślin i marzyć o swoim własnym ogrodzie...

Gości wita galeria imponujących okazów drzew i krzewów wyeksponowanych wokół rozległego trawnika.
Gości wita galeria imponujących okazów drzew i krzewów wyeksponowanych wokół rozległego trawnika.
fot. Lilianna Sokołowska

Nasza rodzina to trzy kolejne pokolenia ogrodników - mówi z dumą Emil Szklarczyk. - Już przed wojną mój dziadek w podkrakowskich Czyżynach produkował warzywa i owoce. Rodzice przenieśli się do dzielnicy Prądnik Czerwony. Tutaj w latach 70. ubiegłego wieku założyli szkółkę roślin ozdobnych i od zera zaczęli budować ogród. W tym miejscu mieszkamy do dziś, a nasze gospodarstwo, jak myślę, na dobre wpisało się w krajobraz dzisiejszego wielkomiejskiego Krakowa...

Ogród Szklarczyków. Inspiracje

Dzisiaj do ogrodu Szklarczyków przychodzi się pomarzyć. Często goszczą tu ogrodnicy amatorzy, pasjonaci roślin i kolekcjonerzy. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, nawet jeśli jest tylko właścicielem balkonu, na którym można postawić zaledwie kilka doniczek. Już sama wizyta w szkółce, oglądanie kolorowych rabat oraz galerii drzew i krzewów pobudza wyobraźnię. A to w efekcie z niejednej osoby może uczynić, choćby na chwilę, pełnego zapału ogrodnika.

Ogród Szklarczyków. Wszystkie odcienie zieleni

Drodze wjazdowej towarzyszą pasma drzew i krzewów iglastych. Duże, kilkudziesięcioletnie okazy tworzą kulisy rozległego trawnika. Przed trzydziestoma laty (w epoce wielkiej mody na iglaki) był to matecznik, skąd pobierano sadzonki. Bliżej drogi wjazdowej, na rabacie tworzącej obwódkę trawnika, można podziwiać miniaturowe i szczepione formy iglaków. Zostały wkomponowane pomiędzy fragmenty skał i poprzetykane kępami bylin oraz kwitnących roślin sezonowych. Dominujące tutaj okazy prezentują paletę kolorów we wszystkich możliwych odcieniach zieleni, od złocistozielonych po szaroniebieskie. Kompozycję uzupełniają czerwone berberysy, grupy płożących krzewów iglastych i niskich liściastych. Wolne miejsca w parterze z powodzeniem wypełnia efektowna, biało obrzeżona trzmielina Fortune'a 'Coloratus'. Odmiana ta nie tylko tworzy ładne poduchy, dodając kompozycjom wdzięku, ale potrafi się też wspiąć całkiem wysoko.

Matka ogrodu

Jak tworzyć ogród, mając w szkółce do dyspozycji niemal wszystko? - To zarazem ułatwia i utrudnia zadanie, lecz odpowiedź jest prosta - śmieje się Emil Szklarczyk. - Wybieramy to, co nie potrzebuje nadmiernych starań. Wystarcza nam czasu na dwukrotne generalne sprzątanie - wiosenne i jesienne, cięcie żywopłotów i strzyżenie trawnika (to moja robota).

Dobrym duchem ogrodu jest mama, pani Zofia Szklarczyk, która zakładała go od zera. To ona od lat cyzeluje wszelkie obsadzenia. I niestrudzenie wędruje z sekatorem po ogrodzie, bacznie śledząc kondycję roślin.
- Ogrodnicza tradycja zobowiązuje - dodaje pan Emil - nie może wszak tak być, żeby szewc bez butów chodził. A poza tym, pracując we własnym ogrodzie, człowiek nigdy nie przechodzi na emeryturę...

Skarby ogrodu Szklarczyków

Prócz imponujących okazów żywotników, cyprysików, sosen czy wężowego świerka są w ogrodzie inne ciekawostki - np. pięciometrowej (!) wysokości ostrokrzew (Ilex), jedyny taki okaz w Małopolsce, obiekt zainteresowania naukowców Krakowskiej Akademii Rolniczej, czy ogromny trzymetrowy bukszpan. Są przepiękne 30-letnie różaneczniki 'Germania' oraz żółto kwitnące różaneczniki jakuszimańskie 'Gold Buckett'.
Za domem znajduje się prywatny ogród rodziny. Jest tu sporo zielonej murawy i tzw. luz: strumyk o żwirowych brzegach, osłonięty kamiennym murkiem i zieloną gęstwiną basen kąpielowy oraz kamienny grill. Na tarasie mieszkają latem oleandry i aukuby. Tu i ówdzie można zobaczyć wygrzewającego się na słońcu kocura. - Mamy pięć mądrych kotów - śmieje się pan Emil - tylko one mają w sezonie czas leżakować całymi dniami nad wodą.

Cień w ogrodzie

Klimat w Polsce wyraźnie się ociepla, więc pośród zieleni szukamy wypoczynku i ochłody. Dobrze urządzony ogród powinien dostarczać właściwej proporcji słońca i cienia. Jak to zrobić? Zawsze warto zaadaptować drzewa rosnące już na działce, także owocowe.

W małym ogrodzie, gdzie nie ma miejsca na potężne okazy, można stworzyć strefy cienia, korzystając z niedużych parasolowatych odmian lub pnączy doskonałych na ażurowe konstrukcje.

Naturalne "parasole" do mniejszych ogrodów:
wiąz 'Camperdownii', brzoza 'Youngii', wiśnia różowa 'Pendula', morwa biała 'Pendula', jesion wyniosły 'Pendula' .

Formy kuliste szczepione na pniu:
klon pospolity 'Globosum' (nie wymaga przycinania), katalpa 'Nana', klon polny
'Anny's Globe', klon polny 'Nanum'.

Szybko rosnące i niewymagające pnącza do ocieniania altan:
winorośl japońska, winorośl pachnąca, winobluszcz pięciolistkowy, rdestówka Auberta, dławisz, milin amerykański, powojniki z grupy Tangutica ('Bill Mc Kenzie' , 'Lambton Park'), powojniki z grup Viticella i Vitalba ('Paul Farges').

    Więcej o:

Skomentuj:

Ogród Szklarczyków w Krakowie