Kłują, trują i uczulają. 21 niebezpiecznych roślin, na które trzeba uważać na spacerze

Tekst: Anna Karska

Potrafią pokłuć, poparzyć, a nawet... pozbawić życia. Nie zrobią nam jednak żadnej krzywdy, jeśli zachowamy ostrożność.

Niebezpieczne rośliny
Fot.Red

Czy pokrzywa musi parzyć, a róża zbroić się w ostre kolce? Rośliny, rzecz jasna, z natury nie są złośliwe, ale nie mogąc uciec, bronią się na rozmaite sposoby. Bez odpowiedniej strategii wiele z nich szybko skończyłoby żywot w żołądkach roślinożerców lub padłoby ofiarą szkodników. Dlatego jedne gatunki kłują, inne parzą, jeszcze inne trują… Czy stanowią dla nas poważne zagrożenie? Zwykle niewielkie, często zresztą te rośliny są cenne pod wieloma względami. Nie należy więc ich tępić
– wystarczy tylko zachować ostrożność.

Wyglądają niewinnie, ale są niebezpieczne. Zobacz, jak wyglądają

Rośliny kłujące

Rośliny najeżone cierniami czy kolcami nie położą nas trupem, ale potrafią nieźle dać się we znaki. Wie to każdy, kto próbował przedrzeć się w lesie przez gąszcz jeżyn.

Pół biedy, jeśli skończy się na pokłuciach; gorzej, gdy cierń wbije się np. w oko. Niektóre gatunki tworzą zapory jak z drutu kolczastego, są więc świetne w roli żywopłotów obronnych. Podczas ich pielęgnacji zaopatrzmy się w rękawice i okulary ochronne. Przyda się też sekator na wysięgniku. Wiele osób obawia się kłujących gatunków ze względu na dzieci, jednak maluchy wychowujące się w domu z ogrodem są zwykle ostrożne. Można też posadzić odmiany bezkolcowe, np. malin, jeżyn, agrestu, rokitnika, róż.

Czasem sama nazwa rośliny mówi za siebie, jak w przypadku akantu kłującego czy igliczni trójcierniowej, której ciernie mają nawet 17 cm! Bliższy kontakt z niektórymi bylinami też bywa nieprzyjemny, np. z ostrożniem, mikołajkiem, dziewięćsiłem i szczecią.

Rośliny kłujące:

  • berberys (Berberis)
  • śliwa tarnina (Prunus spinosa)
  • ognik szkarłatny (Pyracantha coccinea)
  • głóg (Crataegus)
  • pigwowiec japoński (Chaenomeles japonica)
  • ostrokrzew kolczasty (Ilex aquifolium)
  • róże (Rosa)
  • malina i jeżyna (Rubus)
  • ostrożeń (Cirsium)
  • szczeć (Dipsacus)
  • oset (Carduus).

Groźny zastrzał

Gdy po ukłuciu pojawi się na palcu zaczerwienienie, opuchlizna, pulsujący ból i ropa, może to być zastrzał – stan zapalny wywołany przez bakterie. Pomoże wkładanie palca do gorącej wody lub moczenie w gorącym roztworze szarego mydła czy sody oczyszczonej (łyżeczka na pół szklanki wody). Brak poprawy to znak, że trzeba się wybrać do chirurga.

Rośliny, które parzą lub uczulają

Kiedyś w dzieciństwie spadłam z drzewa prosto w gąszcz pokrzyw. Od tej pory podchodzę do tych roślin z respektem. Podobnych przygód się nie zapomina!

Poparzenie pokrzywą, choć przykre, nie jest groźne. Może nawet pomóc przy reumatyzmie i przyspieszyć gojenie ran. Podobną do oparzenia reakcję wywołuje też dotknięcie innych roślin. Najgroźniejszą z nich jest barszcz Sosnowskiego, którego liście zawierają uczulające furanokumaryny powodujące na skórze wystawionej na słońce oparzenia nawet trzeciego stopnia. Najpierw pojawia się rumień i szczypanie, potem pęcherze, a przebarwienia utrzymują się miesiącami. W upały już samo przejście obok barszczu może wywołać oparzenia! Groźny bywa też kontakt z dyptamem, zwanym gorejącym krzewem (w gorącym klimacie wydzielane przez niego olejki mogą ulec samozapłonowi), który zawiera substancje fotouczulające, wywołujące wysypkę i trudno gojące się poparzenia.

Podstępne warzywa

Barszcze należą do rodziny selerowatych, są więc krewniakami selera, pietruszki i pasternaku. Co ciekawe, te popularne warzywa także mogą nas uczulać w gorące dni, ale na szczęście nie tak silnie. Podobne działanie mają cytrusy, zwłaszcza cytryna i limonka.

Pierwsza pomoc

Po styczności z barszczem lub innymi fotouczulającymi roślinami, zwłaszcza w upalne dni, jak najszybciej przemyjmy skórę wodą z mydłem i unikajmy ekspozycji na słońce przynajmniej przez 2 doby. Jeśli sok dostał się do oczu, przemyjmy je obficie wodą. Dotyczy to zwłaszcza osób cierpiących na alergie skórne.

Rośliny uczulające:

  • cebulki hiacyntów (Hyacinthus)
  • łodygi ogórków (Cucumis sativus)
  • łodygi pomidorów (Solanum lycopersicum)
  • knieć błotna, czyli kaczeniec
    (Caltha palustris)
    oraz domowe:
  • poinsecja (Euphorbia pulcherrima)
  • kroton (Codiaeum)
  • figowiec (Ficus)

Rośliny trujące!

Nie kłują ani nie parzą, przeciwnie – często kuszą swoją urodą. Nic dziwnego, że wiele z tych roślin sadzi się w ogrodach i parkach. Tymczasem to właśnie one mogą być dla nas najbardziej niebezpieczne.

Najgroźniejsze, zwłaszcza dla dzieci, są rośliny podobne do jadalnych. Pozbądźmy się więc ich z ogrodu i zakażmy maluchom brania do ust nieznanych roślin. Niech nie zwiedzie nas to, że pewne gatunki są przysmakiem zwierząt (np. owoce cisu – ptaków), a jagody np. wiciokrzewów bywają słodkawe, soczyste i podobne do porzeczek, zaś z innych roślin wytwarza się lekarstwa. Niektóre substancje w śladowych ilościach leczą, a w większych zabijają. Przykładem są konwalia i naparstnica, zawierające glikozydy nasercowe, czy rącznik, z którego otrzymuje się nie tylko olej rycynowy, ale i truciznę – rycynę.
Są też truciciele podobni do warzyw, np. za pietruszkę łatwo wziąć szczwół plamisty i blekot, a czosnek niedźwiedzi pomylić z ciemiężycą zieloną.

Rośliny trujące:

  • jemioła (Viscum),
  • laurowiśnia (Prunus laurocerasus),
  • pieris (Pieris),
  • wrzosy (Calluna),
  • ziemniak (Solanum tuberosum) – zielone części;
  • niedojrzałe owoce bzu czarnego (Sambucus nigra),
  • owoce starych okazów bluszczu (Hedera),
  • owoce jałowca (Juniperus) – w większej ilości;
  • nasiona robinii akacjowej (Robinia pseudoacacia),
  • nasiona wilca (Ipomoea),
  • nasiona datury (Datura),
  • nasiona rącznika (Ricinus communis).

Pierwsza pomoc

Po zjedzeniu trującej rośliny lepiej nie kurować się samemu, lecz udać się do lekarza. Pierwsze objawy są niewinne (utrata apetytu, mdłości), ale potem (zależnie od rodzaju i dawki trucizny) mogą pojawić się: ból brzucha, wymioty, biegunka, spadek ciśnienia, drgawki, zaburzenia równowagi, śpiączka, a nawet zatrzymanie akcji serca i zgon.

Groźne pestki

Pestki niektórych owoców (np. moreli, jabłek) zawierają glikozydy cyjanogenne. Schrupanie kilku jabłek z ogryzkiem niczym nie grozi, ale większa ilość może zaszkodzić. Uwaga też na nasiona – rącznika są podobne do fasoli, a bielunia do ziaren pieprzu. Już dwie, trzy takie „fasolki” czy jedno (!) ziarnko datury mogą spowodować zgon dziecka!

Skomentuj:

Kłują, trują i uczulają. 21 niebezpiecznych roślin, na które trzeba uważać na spacerze