Dom między trawą a niebem

Andrzej Markowski

Nie chcieli, by ich dom krzyczał na cały świat: ?patrzcie, jaki jestem piękny i bogaty!?. Wręcz odwrotnie - zależało im na tym, by jego architektura podkreślała i wydobywała pełną skromności urodę otaczającej przyrody.

dom jednorodzinny
Fot. Krzysztof Kubiak, Bartosz Piestrzyński, projekt ZAG Architekci
Naszymi klientami - opowiadają projektanci budynku - byli ludzie, którzy dużo podróżują i znają światowe trendy, a przy tym są wrażliwi na piękno architektury, cenią sobie prostotę oraz funkcjonalizm w budownictwie i dokładnie wiedzą, czego oczekują od przyszłej siedziby.

Prezentowany dom to ich trzecia z kolei inwestycja budowlana. Wiele lat temu przebudowali typową kostkę z lat sześć-dziesiątych, potem dla rodzinnej firmy wznieśli nowoczesny biurowiec o powierzchni 3 tys. m2 - pierwszy taki budynek w Łodzi nagrodzony nagrodą SARP w kategorii "najlepszy budynek użyteczności publicznej". Nowy dom dla siebie wznosili jednak po raz pierwszy w życiu.

Dom w horyzontalnym pejzażu

Właściciele domu postanowili zamieszkać pod miastem, kiedy - jak to się mówi - "dzieci poszły na swoje".

Decyzję o rozpoczęciu budowy domu jednorodzinnego przyspieszyło znalezienie wyjątkowo atrakcyjnie położonej działki. - Urzekł nas zachwaszczony łan zboża, w którym więcej było maków niż żyta, oraz rozległe perspektywy przestrzenne - opowiadają.

Dwuhektarowa działka znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Parku Krajobrazowego Wzniesień Łódzkich. Z miejsca, w którym stanął dom, roztacza się wspaniały widok na jego malowniczo ukształtowaną przestrzeń.

Uszanować kontekst architektoniczny

Inwestorzy bardzo chcieli zachować "polny" charakter działki - przecież to właśnie on sprawił, że tak bardzo zachwycili się tym miejscem.

Zależało im na podkreśleniu uroku rozległych perspektyw powstających w otaczającym dom krajobrazie. Dlatego na działce obsianej starannie uprawianą trawą, pozostawiono jedynie kilkanaście brzóz-samosiejek, które nie zasłaniają widoków. Nowe drzewa posadzono jedynie na obrzeżach.

Takie ukształtowanie otoczenia domu eksponuje nietypową bryłę budynku - dość odważną, jak na polskie realia.

Możliwie najprościej

Właściciele podkreślają, że długo szukali pracowni, która dobrze zrozumie ich intencje oraz ich upodobanie do prostoty i funkcjonalności. Projektanci, których koncepcja została wybrana spośród kilku innych, zaproponowali zgeometryzowaną, pozbawioną zbędnych ozdobników formę.

Dom ma kształt wydłużonego prostopadłościanu, w dwóch trzecich przekrytego dwuspadowym dachem, a w jednej trzeciej - dachem jednospadowym, kryjącym niewielkie mieszkalne poddasze.

Ściany zewnętrzne wykończono białym tynkiem i skontrastowanymi z nimi elewacyjnymi płytami włókno-cementowymi, utrzymanymi w odcieniach szarości. Ten zabieg podkreśla kształt bryły domu.

Poziome podziały na elewacjach współgrają z płaskim, "preriowym" krajobrazem. Zdyscyplinowana, ascetyczna forma budynku została dodatkowo podkreślona niewystającymi poza obrys ścian okapami dachowymi oraz ukrytymi rynnami i rurami spustowymi.

W przyjaźni ze słońcem

Wzdłuż obu dłuższych elewacji zaprojektowano loggie. Pierwsza - od strony północnej - osłania główne wejście, druga - od południa - kryje taras. Powstałe wnęki chronią latem wnętrze przed nadmiarem promieni słonecznych, jesienią zaś i zimą nie stanowią przeszkody dla dziennego światła.

Wielkie okna balkonowe, umieszczone w ścianach wszystkich elewacji, pozwalają otaczającej dom rozległej przestrzeni przeniknąć do jego pomieszczeń.

Układ wnętrz zaprojektowano w taki sposób, żeby strefa dzienna była od południa, zaś prywatna miała ekspozycję wschodnio-zachodnią. Dzięki temu w ciągu całego dnia promienie słoneczne swobodnie wędrują po wnętrzu budynku.

Tarasy wyłożone płytami porfiru (zdjęcie) łączą dom z otoczeniem. Ich dopełnieniem jest prostokątne, granitowe oczko wodne o nowoczesnej, minimalistycznej formie, w którego krystalicznej wodzie odbijają się niebo i nieliczne drzewa.

Na budowie domu

Budowa domu i prace wykończeniowe zajęły w sumie dwa lata. Inwestorzy zrezygnowali z zatrudnienia generalnego wykonawcy i zdecydowali się na współpracę z wyspecjalizowanymi firmami do wykonania poszczególnych prac. Najwięcej problemów było z wykończeniem dachu blachą cynkowo-tytanową. Po położeniu około 1/3 powierzchni pokrycia, blacha zaczęła falować, a producent nie umiał sobie z tym poradzić, nawet mimo wymiany materiału, w końcu właściciele zdecydowali się kupić blachę u konkurencji. Kłopot był również z nierównymi tynkami na elewacjach ocieplanych wełną mineralną i ze źle położoną okładziną z włoskiego piaskowca, którą w końcu wymieniono na płyty włókno-cementowe.

Układ wnętrza domu

Projektanci, przy kształtowaniu układu funkcjonalnego domu, starali się przede wszystkim uzyskać jak najciekawsze widoki z okien i dobre nasłonecznienie pomieszczeń.

Strefa dzienna, ogólnodostępna, składa się z tworzących wspólną przestrzeń salonu z kominkiem, jadalni i kuchni. Otwarta dużymi oknami balkonowymi na południe, połączona jest z tarasem, z którego rozpościera się wspaniała panorama na okolicę. Część prywatna, na którą składają się sypialnia państwa domu, garderoba i salon kąpielowy, znajduje się po wschodniej stronie.

Pomieszczenia, które nie wymagają intensywnego światła - takie jak gabinet, pralnia, dodatkowa łazienka - ulokowano od północy.

Przy kuchni zaprojektowano obszerną spiżarnię, do której wchodzi się z garażu. To bardzo wygodne rozwiązanie, zwłaszcza że - jak podkreślają gospodarze - do tego domu, ze względu na jego położenie z dala od miasta, raczej się wjeżdża niż wchodzi.

Na poddaszu mieszkalnym zaprojektowano dwa dodatkowe pokoje z łazienką, przeznaczone dla gości.

Wystrój wewnętrzny

W przeciwieństwie do zdyscyplinowanej, surowej bryły budynku, jego wnętrze nie jest zaprojektowane w tak minimalistycznej stylistyce. Zaskakuje przytulnością, zaprasza do odpoczynku. Dzieje się tak być może dlatego, że na jego kształt miała znaczny wpływ pani domu, wspierana przez projektantów. Wystrój wnętrz nadal jednak pozostaje w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem i świadomością funkcji, jakie poszczególne pomieszczenia mają spełniać.

Kuchnię cechuje nowoczesna, minimalistyczna estetyka (zdjęcie). Ale już sąsiadująca z nią jadalnia utrzymana jest w znacznie bardziej tradycyjnym klimacie: drewniany blat stołu, wspierający się na równie solidnych podporach, jest otoczony rzędem krzeseł projektu Philippe'a Starcka, nawiązujących formą do tradycyjnych krzeseł z giętego drewna, co łagodzi surowość formy.

Graniczący z jadalnią salon zaprasza do wypoczynku na prostych, miękkich kanapach, otaczających kominek o kontrastującej z nimi, współczesnej, zgeometryzowanej formie (zdjęcie).

W tradycyjnej konwencji utrzymano też gabinet - pełen książek, zaciszny, sprzyjający namysłowi i refleksji (zdjęcie). Ale już łazienka sąsiadująca z sypialnią właścicieli - w odcieniach beżu i bieli z mocnym, pojedynczym, kolorystycznym akcentem - ponownie podporządkowana została minimalistycznej koncepcji (zdjęcie). Tym samym pozostaje zachowana równowaga między tym, co bardziej tradycyjne i tym, co nowsze i bliższe współczesnej stylistyce.

Z uwzględnieniem upływu czasu

Dom z założenia jest przeznaczony dla dwóch osób, które od czasu do czasu przyjmują u siebie gości na nocleg. Ważnym założeniem właścicieli była możliwość przystosowania budynku dla potrzeb osób w starszym wieku, które mogą mieć kłopoty z poruszaniem się. Cóż, czas szybko leci. Musimy to brać pod uwagę - mówią inwestorzy z uśmiechem. Projektując budynek, architekci zadbali więc między innymi o brak progów w części parterowej domu i łatwy dostęp z wnętrz do ogrodu.

W ten sposób powstał nowoczesny, oryginalny budynek, z którego są dumni zarówno jego właściciele, jak i projektanci. Jest to jedno z tych architektonicznych dokonań, które nawiązując dialog z otaczającą przestrzenią, staje się jej integralną częścią.

red. Agnieszka Cal-Hubska

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Dom między trawą a niebem