BUDOWA i REMONT

Przebudowa domu z lat 70

Tekst: Andrzej Markowski; zdjęcia: Hanna Długosz, archiwum właścicieli, zdjęcie z lotu ptaka: Aleksander Macedoński; stylizacja: Katarzyna Morstin-Surzycka
30.09.2010 , aktualizacja: 05.10.2010 11:21
A A A Drukuj
Odnowiony budynek wraz z malowniczą altaną z nowoczesnymi detalami budzi zainteresowanie i podziw nawet u tych osób, które nie pamiętają lub nie wiedzą, jak wyglądał przed remontem Fot. Hanna Długosz Odnowiony budynek wraz z malowniczą altaną z nowoczesnymi detalami budzi zainteresowanie i podziw nawet u tych osób, które nie pamiętają lub nie wiedzą, jak wyglądał przed remontem
Tego domu nikt nie miał odwagi kupić. Dziś jest to miejsce, którego nie chce się opuszczać. Gospodarze zdecydowali się na kłopotliwy remont, przede wszystkim ze względu na urodę otoczenia i sentyment do starych murów.
W ścianie szczytowej budynku dawniej było wejście do części gospodarczej. Obecny wygląd tej elewacji na poprzednim zdjęciu
Fot. Hanna Długosz
W ścianie szczytowej budynku dawniej było wejście do części gospodarczej. Obecny wygląd tej elewacji na poprzednim zdjęciu
Właścicielom zależało na tym, by dom otwierał się na otoczenie. Dlatego projekt przebudowy przewidywał urządzenie kilku miejsc do wypoczynku
Fot. Hanna Długosz
Właścicielom zależało na tym, by dom otwierał się na otoczenie. Dlatego projekt przebudowy przewidywał urządzenie kilku miejsc do wypoczynku
Wyeksponowany strop odcinkowy i ceglana podłoga zadecydowały o oryginalnym charakterze wnętrza
Fot. Hanna Długosz
Wyeksponowany strop odcinkowy i ceglana podłoga zadecydowały o oryginalnym charakterze wnętrza
Renowacja nie ograniczała się do budynku mieszkalnego, ale objęła również stodołę
Fot. Aleksander Macedoński
Renowacja nie ograniczała się do budynku mieszkalnego, ale objęła również stodołę
Altana z widokiem na okolice, wzniesiona na podeście przed domem. Dzięki niej zyskano atrakcyjny punkt widokowy, a także dodatkowe miejsce na posiłki
Fot. Hanna Długosz
Altana z widokiem na okolice, wzniesiona na podeście przed domem. Dzięki niej zyskano atrakcyjny punkt widokowy, a także dodatkowe miejsce na posiłki
Fragment strefy roboczej kuchni na najwyższej kondygnacji. Blat wykończony stalą kwasoodporną
Fot. Hanna Długosz
Fragment strefy roboczej kuchni na najwyższej kondygnacji. Blat wykończony stalą kwasoodporną
ZOBACZ TAKŻE
Autorzy projektu przebudowy: architekt wnętrz Katarzyna Kuchejda, architekt wnętrz Małgorzata Kuchejda, architekt wnętrz prof. Janusz Kuchejda

Generalny wykonawca: Piotr Ostafin

Powierzchnia użytkowa: 354 m2

Powierzchnia działki: 2,5 ha

Mieszkańcy: 3-5 osób

Koszt prac remontowych budowlanych i wykończeniowych (bez mebli wolno stojących): 250 000 zł

To był dom, którego nikt nie chciał kupić. Nasi gospodarze tu, w okolicach Krakowa, prowadzą interesy i jako "tubylcy" wiedzieli o wystawieniu nieruchomości na sprzedaż po bardzo atrakcyjnej cenie. Dlatego namawiali znajomych do kupna posesji. Bezskutecznie. Choć wielu było zainteresowanych nabyciem podmiejskiej siedziby, nikt nie miał odwagi zabrać się do remontu starego zapomnianego budynku. Odstraszająco działało między innymi to, że w najniższej części domu była chlewnia... Trzeba było mieć sporo wyobraźni, by zobaczyć na jej miejscu rozległą kuchnię o funkcjach pokoju rodzinnego.

Nasi gospodarze dziś już z uśmiechem opowiadają, jak z zapałem opisywali potencjalnym nabywcom zalety budynku, a przede wszystkim uroki krajobrazu. A trzeba przyznać, że jeśli chodzi o otoczenie, jest czym się zachwycać. Dom stoi na malowniczym terenie zachodniej części województwa małopolskiego, na pograniczu Beskidu Makowskiego i Pogórza Wielickiego, wśród rzadko rozsianych domostw i szachownicy pól przetkanych kępami wiekowych drzew i krzewów. Dodajmy do tego pomykające sarny i zające. I bażanty wybiegające spod stóp. I jeszcze stary kościół na wzgórzu, i widok na Babią Górę, a bliżej na klasztor w Kalwarii Zebrzydowskiej.

Zakup domu wraz z chlewnią i stodołą

Czas mijał, a dom stał i czekał na nowego właściciela. Z każdym upływającym dniem nasi gospodarze coraz bardziej lubili to miejsce. I im większej liczbie osób je pokazali, tym bardziej czuli się zaprzyjaźnieni z każdym kawałkiem ziemi, z każdym drzewem, a nawet ze starymi, zniszczonymi murami. W końcu przekonali samych siebie. I doszli do wniosku, że nie potrafią tak po prostu opuścić starego ceglanego domu. Na dodatek inwestorska intuicja podpowiadała: takiej okazji nie można przepuścić!

Dlatego, choć mieli już w pobliżu swoją "bazę", i nie planowali większych zmian w życiu i miejscu zamieszkania, w końcu zdecydowali się na kupno gospodarstwa, w którego skład wchodziła 2,5 hektarowa działka z domem i chlewnią oraz stara stodoła w kiepskim stanie.

Nieprosta droga do wygodnej siedziby

Początkowo nowi właściciele planowali przeznaczyć dom na mieszkania dla swoich pracowników opiekujących się końmi w nieodległym gospodarstwie. Zamierzali dokonać szybkiego remontu instalacji i odświeżyć mury, dach oraz podłogi, bez ingerowania w strukturę budynku i bez wdawania się w subtelne zabiegi z myślą o poprawie estetyki domu.

Jednak podczas prac remontowych z coraz większym zdumieniem, a jednocześnie satysfakcją odkrywali uroki architektury tego skromnego, a przecież odznaczającego się harmonią proporcji wiejskiego budynku nakrytego dwuspadowym dachem z naczółkami.

W końcu myśl, że miałby tu zamieszkać ktoś obcy, stała się na tyle męcząca i niepokojąca, że nie mieli wyjścia: postanowili przeznaczyć go na swoją drugą siedzibę.

Od tej chwili zmieniło się też podejście do remontu. Przyszli mieszkańcy uradzili, że będą go kontynuować ze szczególną starannością, dążąc przy tym do zachowania i podkreślenia uroku oraz stylu budynku. Zapadła decyzja, by stworzyć tu miejsce jak najwygodniejsze do zamieszkania, z nowoczesnym wyposażeniem, ułatwiającym codzienne funkcjonowanie rodziny, ale też po prostu dobrze wpasowane w krajobraz architektoniczny regionu.

Odzyskane kondygnacje

Największemu przekształceniu został poddany strych budynku.

Po przeprowadzeniu remontu dachu jego połacie na powrót wykończono oryginalnymi, starymi dachówkami, a braki uzupełniono podobnymi egzemplarzami pozyskanymi od sąsiadów, którzy z ulgą się ich pozbyli, dziwiąc się zapewne niezrozumiałym fanaberiom nowych właścicieli.

Nieużytkowane dotąd pomieszczenie pod dachem zamieniono w mieszkalne poddasze, doświetlone jedenastoma oknami połaciowymi.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Materiały budowlane

Znajdź produkty z oferty producentów materiałów budowlanych

Porady ekspertów

Szukasz porady? Zadaj pytanie ekspertowi. Zobacz o co pytają inni

Domiporta.pl poleca

Neogotycka willa z początku XX w. po renowacji, z basenem i kortem tenisowym

PRZED DECYZJĄ
BUDOWA i REMONT
INSTALACJE
WNĘTRZA
WYKOŃCZENIE
KONTAKT Z REDAKCJĄ
  • ul. Czerska 8/10
  • 00-732 Warszawa
  • ladnydom@agora.pl