Przestronny dom na ciasnej działce
16.05.2011
, aktualizacja: 16.05.2011 10:09
Na małej działce o wyjątkowo trudnym kształcie udało się wznieść dom sprawiający wrażenie przestronnego i otwartego. A wydawało się, że jedyne na co można liczyć, to budynek w kształcie długiego, kolejowego wagonu...

Fot. Wojciech Kryński, proj. Janusz Kaczorek
Elewacja wejściowa widziana od strony podjazdu do garażu

Fot. Wojciech Kryński, proj. Janusz Kaczorek
Wygięta ściana z nieregularnie rozplanowanymi oknami

Fot. Wojciech Kryński, proj. Janusz Kaczorek
Pokój dzienny. W tle kuchnia i jadalnia oraz fragment holu wejściowego. Po lewej - ściana kominkowa. Podłogi częściowo wykończono jasnym gresem, częściowo drewnem egzotycznym w odcieniach ciemnego brązu

Fot. Wojciech Kryński, proj. Janusz Kaczorek
Balkon na południowej elewacji, przylegający do jednej z sypialń
ZOBACZ TAKŻE
- Najładniejszy dom drewniany - głosuj (19-04-11, 10:55)
- Wąska działka (05-07-10, 12:00)
- Dom w harmonii z otoczeniem (04-05-11, 10:14)
Dom jednorodzinny, z piętrem i podpowniczeniem
- Projekt przebudowy: architekt Janusz Kaczorek
- Projekt wnętrz: Katarzyna Kiełek, Agnieszka Komorowska-Różycka
- Powierzchnia działki: 800 m2
- Powierzchnia domu: 334,90 m2
- Mieszkańcy: czteroosobowa rodzina
Inwestorzy zgłosili się do projektanta, bo spodobał im się dom jego autorstwa, stojący vis-a-vis ich działki. Kłopot polegał na tym, że ich sytuacja przedstawiała się zupełnie inaczej, niż u sąsiadów.
Działka, na której przyszli właściciele zamierzali wznieść swój dom, miała kształt wydłużonego klina i liczyła zaledwie 800 m2 powierzchni. (schemat działki)
W innym miejscu, tam gdzie do dyspozycji jest duży wybór terenów budowlanych, nikt nie zwróciłby na nią szczególnej uwagi. Jednak w gęsto zaludnionej podwarszawskiej miejscowości, o starej tradycji budownictwa jednorodzinnego, działka, którą upatrzyli sobie nasi gospodarze, była szczególnie cenna. Dlatego, gdy nadarzyła się okazja jej kupna, nie zastanawiali się zbyt długo nad jej wadami.
Kłopoty z lokalizacją
- Okoliczności związane z kształtem i wielkością działki, a także z oczekiwaniami inwestorów, stanowiły dla mnie prawdziwe wyzwanie i przyznam, że po dokonaniu pomiarów parceli ogarnął mnie niepokój, czy uda się na niej coś sensownego zaprojektować - mówi architekt Janusz Kaczorek. Ale tak już bywa, że trudności mobilizują i pozwalają osiągnąć niekiedy lepsze rezultaty, niż byłoby to możliwe w znacznie bardziej sprzyjających warunkach. Tu też tak się stało.
- Sytuacja ograniczała do minimum pulę dostępnych rozwiązań, zmuszając mnie do dyscypliny projektowej oraz do zdecydowanych, klarownych wyborów.
Cała trudność budowania na tak wąskiej i o klinowym kształcie działce sprowadzała się do tego, żeby nie upodobnić wnętrza domu do jednego, wielkiego korytarza. Wymagało to sporego wysiłku. - Próbując różnych wariantów, doszliśmy z inwestorami do wniosku, że przy takich ograniczonych możliwościach, jakie stwarza działka, forma architektoniczna budynku powinna wynikać z układu i funkcji jego wnętrza - opowiada projektant.
Układ budynku
Pierwszą decyzją architekta, wynikającą z bardzo ograniczonej powierzchni, którą można było przeznaczyć pod zabudowę, było przeniesienie wszystkich funkcji gospodarczych do piwnicy. Pozwoliło to na przeznaczenie całej naziemnej części budynku na cele mieszkalne.
Jedna z dwóch dłuższych ścian domu została poprowadzona po łuku. Dzięki temu bryła zyskała na lekkości, a wygięta elewacja stała się oryginalnym akcentem architektury budynku.
Przestrzeń parteru, z wyjątkiem gabinetu, stanowi otwartą całość (zdjęcie). Poprzez sień i hol wchodzi się wprost do pokoju jadalnego. Okrągły stół z krzesłami tworzy tu ciepłą, domową atmosferę.
Jadalnia łączy się bezpośrednio z salonem i przylegającą do niego kuchnią.
Na piętro, gdzie umieszczono trzy sypialnie i dwie łazienki, wiodą poprowadzone po łuku ściany schody pnące się górę w stronę dwukondygnacyjnej kolumny wyłożonej błyszczącą metaliczną mozaiką. Oba te elementy wnętrza tworzą razem rzeźbiarską całość, nadającą niepowtarzalny nastrój strefie wejścia.
Salon połączono z otwierającą się na niego antresolą, gdzie w przyszłości stanie stół bilardowy. (zdjęcie)
- Projekt przebudowy: architekt Janusz Kaczorek
- Projekt wnętrz: Katarzyna Kiełek, Agnieszka Komorowska-Różycka
- Powierzchnia działki: 800 m2
- Powierzchnia domu: 334,90 m2
- Mieszkańcy: czteroosobowa rodzina
Inwestorzy zgłosili się do projektanta, bo spodobał im się dom jego autorstwa, stojący vis-a-vis ich działki. Kłopot polegał na tym, że ich sytuacja przedstawiała się zupełnie inaczej, niż u sąsiadów.
Działka, na której przyszli właściciele zamierzali wznieść swój dom, miała kształt wydłużonego klina i liczyła zaledwie 800 m2 powierzchni. (schemat działki)
W innym miejscu, tam gdzie do dyspozycji jest duży wybór terenów budowlanych, nikt nie zwróciłby na nią szczególnej uwagi. Jednak w gęsto zaludnionej podwarszawskiej miejscowości, o starej tradycji budownictwa jednorodzinnego, działka, którą upatrzyli sobie nasi gospodarze, była szczególnie cenna. Dlatego, gdy nadarzyła się okazja jej kupna, nie zastanawiali się zbyt długo nad jej wadami.
Kłopoty z lokalizacją
- Okoliczności związane z kształtem i wielkością działki, a także z oczekiwaniami inwestorów, stanowiły dla mnie prawdziwe wyzwanie i przyznam, że po dokonaniu pomiarów parceli ogarnął mnie niepokój, czy uda się na niej coś sensownego zaprojektować - mówi architekt Janusz Kaczorek. Ale tak już bywa, że trudności mobilizują i pozwalają osiągnąć niekiedy lepsze rezultaty, niż byłoby to możliwe w znacznie bardziej sprzyjających warunkach. Tu też tak się stało.
- Sytuacja ograniczała do minimum pulę dostępnych rozwiązań, zmuszając mnie do dyscypliny projektowej oraz do zdecydowanych, klarownych wyborów.
Cała trudność budowania na tak wąskiej i o klinowym kształcie działce sprowadzała się do tego, żeby nie upodobnić wnętrza domu do jednego, wielkiego korytarza. Wymagało to sporego wysiłku. - Próbując różnych wariantów, doszliśmy z inwestorami do wniosku, że przy takich ograniczonych możliwościach, jakie stwarza działka, forma architektoniczna budynku powinna wynikać z układu i funkcji jego wnętrza - opowiada projektant.
Układ budynku
Pierwszą decyzją architekta, wynikającą z bardzo ograniczonej powierzchni, którą można było przeznaczyć pod zabudowę, było przeniesienie wszystkich funkcji gospodarczych do piwnicy. Pozwoliło to na przeznaczenie całej naziemnej części budynku na cele mieszkalne.
Jedna z dwóch dłuższych ścian domu została poprowadzona po łuku. Dzięki temu bryła zyskała na lekkości, a wygięta elewacja stała się oryginalnym akcentem architektury budynku.
Przestrzeń parteru, z wyjątkiem gabinetu, stanowi otwartą całość (zdjęcie). Poprzez sień i hol wchodzi się wprost do pokoju jadalnego. Okrągły stół z krzesłami tworzy tu ciepłą, domową atmosferę.
Jadalnia łączy się bezpośrednio z salonem i przylegającą do niego kuchnią.
Na piętro, gdzie umieszczono trzy sypialnie i dwie łazienki, wiodą poprowadzone po łuku ściany schody pnące się górę w stronę dwukondygnacyjnej kolumny wyłożonej błyszczącą metaliczną mozaiką. Oba te elementy wnętrza tworzą razem rzeźbiarską całość, nadającą niepowtarzalny nastrój strefie wejścia.
Salon połączono z otwierającą się na niego antresolą, gdzie w przyszłości stanie stół bilardowy. (zdjęcie)
1
2
następne »
Zobacz także »
PRZED DECYZJĄ
BUDOWA i REMONT
INSTALACJE
KONTAKT Z REDAKCJĄ
- ul. Czerska 8/10
- 00-732 Warszawa
- ladnydom@agora.pl



więcej zdjęć











