Rozbudowa domu - jak ją zaplanować
22.10.2010
, aktualizacja: 21.10.2010 16:46
Jeśli inwestorzy dysponują dostatecznie dużą działką, dobrym pomysłem na rozbudowę może być uzupełnienie głównej bryły budynku dodatkowymi zabudowaniami, które przejmą część funkcji domu. W ogrodzie może powstać wiata na samochód, letnia kuchnia, a nawet pokój gościnny w oddzielnym domku. Taka rozbudowa pomoże zagospodarować działkę i nie zdezorganizuje życia domowników
Przestronny dom z dużą strefą reprezentacyjną i miejscem dla każdego nie musi powstać od razu. W niektórych sytuacjach warto rozważyć rozłożenie budowy rodzinnej posiadłości na kilka etapów.

proj. Jerzy Sajdak, rys. Kamiz
Rozbudowa domu wzwyż będzie szybsza i prostsza, jeśli już w momencie powstawania budynku zaplanujemy miejsce na schody prowadzące na przyszłą kondygnację

proj. Jerzy Sajdak, rys. Kamiz
Konstrukcja stropu w miejscu na schody

proj. Jerzy Sajdak, rys. Kamiz
Poddasze będzie się nadawało do adaptacji, tylko wtedy, jeśli więźba dachowa będzie odpowiednio wysoka, a ocieplenie zostanie ułożone pod połaciami, a nie bezpośrednio na stropie

Fot. Tomasz Wawer / Agencja Gazeta
Montaż okien połaciowych w celu doświetlenia poddasza, co umożliwi adaptację przestrzeni pod dachem na cele mieszkalne trzeba zacząć od zdjęcia pokrycia dachu
ZOBACZ TAKŻE
- Przebudowa domu z plusem (12-01-07, 12:00)
- Nie kupuj domu w worku (13-11-06, 12:00)
- Dom murowany czy drewniany (05-07-10, 12:00)
- Udana przebudowa - z małego domu okazała willa (05-02-11, 12:00)
Choć trudno byłoby znaleźć osobę, która nie marzy o zapewnieniu sobie dużej przestrzeni życiowej, z różnych względów - w tym też ekonomicznych - mały dom z możliwością późniejszej rozbudowy, może się okazać rozwiązaniem realniejszym i atrakcyjniejszym niż wznoszenie domu "z zapasem". A czasem też wystarczającym na całe życie.
Bywa jednak i tak, że rozbudowa staje się koniecznością, bo pojawia się dziecko, albo trzeba wygospodarować miejsce dla rodziców czy na rozwijające się domowe biuro... Rzadko komu udaje się przecież stuprocentowo trafnie zaplanować przyszłość. Dobry projekt daje nieocenioną szansę przystosowania domu do różnych etapów życia. Warto w to zainwestować!
Projekt w zgodzie z portfelem
Decydując się na zbudowanie domu, musimy zadbać nie tylko o projekt architektury i konstrukcji, ale także zaplanować finansowanie inwestycji, tak by prace budowlane nie tylko rozpocząć, ale również zakończyć i doprowadzić budynek do stanu, w którym będzie go można zasiedlić i żyć w nim we w miarę komfortowych warunkach.
W Polsce, budowa wielu domów niestety nadal zatrzymuje się na etapie stanu surowego. Zwykle dlatego, że gdy przychodzi do wykończenia, to okazuje się, że jest ono znacznie droższe niż ktokolwiek z inwestorów się spodziewał... Równie często spotykamy przy naszych drogach domy zasiedlone, które jednak straszą brakiem ocieplenia i wykończenia ścian zewnętrznych, i choć nie wchodzimy do środka, to łatwo sobie wyobrazić, że i tam z braku pieniędzy nie wszystko wygląda tak, jak to sobie zaplanowano...
Żeby uniknąć takich niedokończonych inwestycji, trzeba zawczasu starannie ocenić możliwe do pozyskania środki finansowe (własne oszczędności, kredyty, sprzedaż mieszkań itp.) i dostosować do nich wielkość domu, który zamierzamy budować.
Lepiej jest mieć mały dom zbudowany do końca, w miarę wygodnie wykończony i wyposażony, niż energożerną, zimną i nieurządzoną obszerną budowlę lub, co gorsza - jedynie niszczejące, często źle zabezpieczone mury.
Rozbudowa odłożona na przyszłość
Gdy brak nam środków na taki dom, jaki chcielibyśmy docelowo mieć, to warto rozpatrzyć możliwość rozbicia inwestycji na etapy. Choć budowa prowadzona w ten sposób jest uciążliwa i w ostatecznym rozrachunku może być nieco droższa niż wzniesienie budynku "za jednym zamachem", w wielu sytuacjach może być atrakcyjnym rozwiązaniem, zwłaszcza jeśli alternatywą jest życie "kątem u rodziny" lub w wynajętym mieszkaniu.
Gdy zdecydujemy się na budowanie etapami, początkowo wznosimy mały i tani budynek pod klucz - dokładnie taki, na jaki nas stać. Dopiero po jakimś czasie przystępujemy do drugiego etapu prac, czyli do rozbudowy pierwotnej bryły, aż osiągnie ona satysfakcjonującą wielkość.
Często zapotrzebowanie rodziny na powierzchnię użytkową zmienia się z upływem czasu, co w naturalny sposób sprzyja etapowaniu budowy. Warto więc brać pod uwagę rozmaite życiowe ewentualności, zastanawiając się nad projektem przyszłego domu. Jeśli plany inwestorów ulegną niemożliwym do przewidzenia zmianom - na przykład związanym z decyzją o opuszczeniu dotychczasowego miejsca zamieszkania - zamiast rozbudowywać dom, można go sprzedać. Niewielki, porządnie wykonany i ekonomiczny w eksploatacji budynek na pewno szybciej znajdzie nabywców, niż ten zaplanowany z rozmachem, ale niedokończony.
Pomysł na rozbudowę
W podejściu do formy zewnętrznej dobudowywanych części można wskazać dwie różne tendencje: jedną polegająca na harmonijnej rozbudowie utrzymanej w stylu i estetyce części istniejącej, i drugą - opartą na kontraście, gdzie nowa część jest całkiem inna niż istniejąca.
Harmonijna rozbudowa operuje środkami użytymi w pierwotnym budynku i wbrew pozorom, wcale nie musi być nudna. Owszem, można poszerzyć bryłę domu w niezauważalny sposób przedłużając istniejący dach, ale można też dobudować znacznych rozmiarów całe nowe skrzydło. Rozwiązaniem najmniej ingerującym w kształt bryły i wygląd budynku jest adaptacja garażu na pomieszczenie mieszkalne.
Rozbudowa oparta na kontraście posługuje się odmiennymi środkami. W tej konwencji do tradycyjnej bryły dostawia się na przykład wieżę, wyższą niż cały dotychczasowy budynek i stanowiącą nową dominantę. Można też wzbogacić stary dom o szklany prostopadłościan z ogrodem zimowym.... To "rewolucyjne" podejście, jeśli jest przemyślane i z wyczuciem zaprojektowane, eksponuje istniejącą część i nie zaburza jej proporcji.
W praktyce, przy rozbudowach domów jednorodzinnych dominuje zwykle pierwsze podejście. Zawsze jest jednak ważne, żeby efekt końcowy stanowił elegancką i harmonijną całość. Rozbudowany dom może być ciekawszy niż pierwotny, skromny budynek.
Rozbudowa w pionie
Dom można powiększyć "w górę", poprzez dobudowanie nowej kondygnacji lub adaptację nieużytkowego poddasza. Wzniesienie nowej kondygnacji jest zazwyczaj bardziej kłopotliwe, dlatego planując dom do rozbudowy, lepiej skorzystać z tej drugiej opcji.
Nadbudowa kondygnacji (zobacz zdjęcie) Jest to rozwiązanie stosowane często w starszych budynkach, szczególnie tych położonych w rejonach o gęstej zabudowie. Ze względu na koszty, nie jest polecane przy projektowaniu nowego domu z założeniem przyszłej rozbudowy. Decyzja o nadbudowie kondygnacji zmusza do rozebrania dachu i wzniesienia go na nowo, piętro wyżej. To droga i dość kłopotliwa operacja. W zależności od technologii, w jakiej dach był wykonany, ulega on bowiem częściowemu lub całkowitemu zniszczeniu.
Planując nadbudowę, trzeba też:
Bywa jednak i tak, że rozbudowa staje się koniecznością, bo pojawia się dziecko, albo trzeba wygospodarować miejsce dla rodziców czy na rozwijające się domowe biuro... Rzadko komu udaje się przecież stuprocentowo trafnie zaplanować przyszłość. Dobry projekt daje nieocenioną szansę przystosowania domu do różnych etapów życia. Warto w to zainwestować!
Projekt w zgodzie z portfelem
Decydując się na zbudowanie domu, musimy zadbać nie tylko o projekt architektury i konstrukcji, ale także zaplanować finansowanie inwestycji, tak by prace budowlane nie tylko rozpocząć, ale również zakończyć i doprowadzić budynek do stanu, w którym będzie go można zasiedlić i żyć w nim we w miarę komfortowych warunkach.
W Polsce, budowa wielu domów niestety nadal zatrzymuje się na etapie stanu surowego. Zwykle dlatego, że gdy przychodzi do wykończenia, to okazuje się, że jest ono znacznie droższe niż ktokolwiek z inwestorów się spodziewał... Równie często spotykamy przy naszych drogach domy zasiedlone, które jednak straszą brakiem ocieplenia i wykończenia ścian zewnętrznych, i choć nie wchodzimy do środka, to łatwo sobie wyobrazić, że i tam z braku pieniędzy nie wszystko wygląda tak, jak to sobie zaplanowano...
Żeby uniknąć takich niedokończonych inwestycji, trzeba zawczasu starannie ocenić możliwe do pozyskania środki finansowe (własne oszczędności, kredyty, sprzedaż mieszkań itp.) i dostosować do nich wielkość domu, który zamierzamy budować.
Lepiej jest mieć mały dom zbudowany do końca, w miarę wygodnie wykończony i wyposażony, niż energożerną, zimną i nieurządzoną obszerną budowlę lub, co gorsza - jedynie niszczejące, często źle zabezpieczone mury.
Rozbudowa odłożona na przyszłość
Gdy brak nam środków na taki dom, jaki chcielibyśmy docelowo mieć, to warto rozpatrzyć możliwość rozbicia inwestycji na etapy. Choć budowa prowadzona w ten sposób jest uciążliwa i w ostatecznym rozrachunku może być nieco droższa niż wzniesienie budynku "za jednym zamachem", w wielu sytuacjach może być atrakcyjnym rozwiązaniem, zwłaszcza jeśli alternatywą jest życie "kątem u rodziny" lub w wynajętym mieszkaniu.
Gdy zdecydujemy się na budowanie etapami, początkowo wznosimy mały i tani budynek pod klucz - dokładnie taki, na jaki nas stać. Dopiero po jakimś czasie przystępujemy do drugiego etapu prac, czyli do rozbudowy pierwotnej bryły, aż osiągnie ona satysfakcjonującą wielkość.
Często zapotrzebowanie rodziny na powierzchnię użytkową zmienia się z upływem czasu, co w naturalny sposób sprzyja etapowaniu budowy. Warto więc brać pod uwagę rozmaite życiowe ewentualności, zastanawiając się nad projektem przyszłego domu. Jeśli plany inwestorów ulegną niemożliwym do przewidzenia zmianom - na przykład związanym z decyzją o opuszczeniu dotychczasowego miejsca zamieszkania - zamiast rozbudowywać dom, można go sprzedać. Niewielki, porządnie wykonany i ekonomiczny w eksploatacji budynek na pewno szybciej znajdzie nabywców, niż ten zaplanowany z rozmachem, ale niedokończony.
Pomysł na rozbudowę
W podejściu do formy zewnętrznej dobudowywanych części można wskazać dwie różne tendencje: jedną polegająca na harmonijnej rozbudowie utrzymanej w stylu i estetyce części istniejącej, i drugą - opartą na kontraście, gdzie nowa część jest całkiem inna niż istniejąca.
Harmonijna rozbudowa operuje środkami użytymi w pierwotnym budynku i wbrew pozorom, wcale nie musi być nudna. Owszem, można poszerzyć bryłę domu w niezauważalny sposób przedłużając istniejący dach, ale można też dobudować znacznych rozmiarów całe nowe skrzydło. Rozwiązaniem najmniej ingerującym w kształt bryły i wygląd budynku jest adaptacja garażu na pomieszczenie mieszkalne.
Rozbudowa oparta na kontraście posługuje się odmiennymi środkami. W tej konwencji do tradycyjnej bryły dostawia się na przykład wieżę, wyższą niż cały dotychczasowy budynek i stanowiącą nową dominantę. Można też wzbogacić stary dom o szklany prostopadłościan z ogrodem zimowym.... To "rewolucyjne" podejście, jeśli jest przemyślane i z wyczuciem zaprojektowane, eksponuje istniejącą część i nie zaburza jej proporcji.
W praktyce, przy rozbudowach domów jednorodzinnych dominuje zwykle pierwsze podejście. Zawsze jest jednak ważne, żeby efekt końcowy stanowił elegancką i harmonijną całość. Rozbudowany dom może być ciekawszy niż pierwotny, skromny budynek.
Rozbudowa w pionie
Dom można powiększyć "w górę", poprzez dobudowanie nowej kondygnacji lub adaptację nieużytkowego poddasza. Wzniesienie nowej kondygnacji jest zazwyczaj bardziej kłopotliwe, dlatego planując dom do rozbudowy, lepiej skorzystać z tej drugiej opcji.
Nadbudowa kondygnacji (zobacz zdjęcie) Jest to rozwiązanie stosowane często w starszych budynkach, szczególnie tych położonych w rejonach o gęstej zabudowie. Ze względu na koszty, nie jest polecane przy projektowaniu nowego domu z założeniem przyszłej rozbudowy. Decyzja o nadbudowie kondygnacji zmusza do rozebrania dachu i wzniesienia go na nowo, piętro wyżej. To droga i dość kłopotliwa operacja. W zależności od technologii, w jakiej dach był wykonany, ulega on bowiem częściowemu lub całkowitemu zniszczeniu.
Planując nadbudowę, trzeba też:
1
2
następne »
Zobacz także »
PRZED DECYZJĄ
BUDOWA i REMONT
INSTALACJE
KONTAKT Z REDAKCJĄ
- ul. Czerska 8/10
- 00-732 Warszawa
- ladnydom@agora.pl


więcej zdjęć







