Dachówka do remontu

Tekst: Monika Mikoda

Remont pokrycia z dachówek ceramicznych i cementowych najczęściej ogranicza się do jego odświeżenia lub drobnych napraw. Jedynie, gdy dach jest bardzo zniszczony, konieczna staje się wymiana całego pokrycia.

Nawet na tak trwałym pokryciu, jakim są dachówki ceramiczne i cementowe, może pojawić się zielony lub szary nalot, a pojedyncze elementy mogą pękać. Na szczęście zły wygląd pokrycia nie zawsze oznacza, że potrzebna będzie kosztowna jego wymiana lub skomplikowany remont. Czasem wystarczy oczyszczenie odpowiednimi preparatami, wymiana uszkodzonych dachówek lub ułożenie nowych jedynie na części połaci dachowej.

Pierwsze decyzje

Przed rozpoczęciem naprawy potrzebne są oględziny dachu. Wstępnej oceny powinien dokonać dekarz, który zdecyduje, czy wystarczy odświeżenie lub naprawa pokrycia, czy też konieczny będzie remont. Gdyby okazało się, że prace będą dotyczyć - w choćby niewielkim stopniu - więźby dachowej, potrzebny będzie doświadczony konstruktor. Tylko on może rzetelnie ocenić stan więźby i podjąć decyzję, czy utrzyma ona ciężar nowego pokrycia. Podpowie też, czy konstrukcję dachu - jeśli nie jest w najlepszym stanie - lepiej rozebrać i wykonać od nowa, czy też wystarczy wymiana lub wzmocnienie jedynie niektórych jej elementów.

Najpierw odświeżanie

Zabrudzenia i pojawienie się mchu lub glonów na osłoniętych połaciach - od strony północnej lub zacienionych - jest tylko kwestią czasu. Wielu inwestorów upatruje przyczyn tego w niskiej jakości pokrycia. Tymczasem jest to proces naturalny, który nie szkodzi trwałości dachówek ceramicznych i cementowych. Co więcej, glony i mchy są znakomitym wskaźnikiem czystości środowiska naturalnego. Rozwijają się tam, gdzie w powietrzu i wodzie opadowej nie ma zanieczyszczeń, na które są wrażliwe. Może więc da się je polubić; jeśli nie - można próbować z nimi walczyć.

Dachówki ceramiczne odświeża się specjalnymi preparatami i zmywa wodą. Wprawdzie można je zdjąć z połaci, oczyścić i ułożyć ponownie, ale taki zabieg równie dobrze da się wykonać bez zdejmowania ich z dachu. Najwygodniej jest zamówić ekipę, która przy użyciu profesjonalnego sprzętu myjącego usunie zabrudzenia i nielubianą "zieleń".

Niemalowane dachówki cementowe czyści się wodą z dodatkiem detergentu, szorując ich powierzchnię drucianą szczotką. Dachówek malowanych, angobowanych i glazurowanych nie wolno tak odświeżać, bo można zniszczyć ich powłokę.

Samo mycie jednak nie wystarczy, by pozbyć się na zawsze niechcianych nalotów, zwłaszcza z niemalowanych dachówek. Glony i mchy wrastają bowiem w ich powierzchnię bardzo głęboko. Mycie usunie tylko zewnętrzny nalot. Na pierwszy rzut oka dach będzie wyglądał dobrze, ale znajdujące się w dachówce grzybnia lub korzenie wcześniej czy później dadzą o sobie znać. Dach trzeba więc pomalować preparatem biobójczym, który zniszczy resztki organizmów porastających dach i zabezpieczy go przed ponownym ich pojawieniem. Dobrym sposobem zabezpieczającym przed porastaniem mchem jest montowanie w kalenicy dachu miedzianych taśm (woda deszczowa z jonami miedzi niszczy mech).

Po oczyszczeniu warto zabezpieczyć dachówki przed ponownym zabrudzeniem, na przykład na niemalowane dachówki cementowe nanieść bezbarwny impregnat, a malowane odnowić warstwą przeznaczonej do tego farby. Producenci dachówek ceramicznych przestrzegają jednak przed pochopnym stosowaniem takich preparatów - nieodpowiednie mogą przynieść więcej szkody niż pożytku.

Proste naprawy

Silny wiatr i zmiany temperatury są przyczyną powstawania na powierzchni dachówek rys i pęknięć. Uszkodzone pojedyncze dachówki warto jak najszybciej wymienić. Nawet niewielkie uszkodzenie sprawia, że pokrycie nie jest szczelne, a po pewnym czasie dach może zacząć przeciekać.

Metoda usunięcia uszkodzonych dachówek ceramicznych i cementowych zależy od sposobu ich mocowania do drewnianych łat. Jeśli dachówki są tylko zahaczone o łaty wyprofilowanymi zaczepami lub zamocowane do nich gwoździami (np. karpiówki i esówki), przy wyjmowaniu trzeba sąsiednie dachówki z wyższego rzędu unieść i podłożyć pod nie kliny.

Gdy dachówki mają ukształtowane na krawędziach zamki, które się wzajemnie zazębiają, konieczne jest podważenie również dachówki sąsiedniej z tego samego rzędu. W pozostałym po starej dachówce miejscu mocuje się nową dachówkę. W ten sam sposób wymienia się większy fragment pokrycia.

Uwaga! Często po zakończeniu krycia dachu właściciele pozbywają się niewykorzystanych dachówek, myśląc że z ich dokupieniem nie będzie problemu. Jednak zakupione później dachówki mogą się różnić od starych kolorystycznie. W takiej sytuacji dobrze jest zdemontować pokrycie przynajmniej z jednej połaci i przemieszać dachówki.



Większy kłopot mają właściciele starych dachów, którzy nie zostawili dachówek zapasowych, lub już je wykorzystali. Może okazać się, że potrzebny rodzaj nie jest już produkowany. Rzadko kiedy udaje się dokupić takie same dachówki pochodzące z odzysku. Zwykle trzeba kupić nowe o bardzo podobnym wyglądzie. By uniknąć wyróżniających się "łat", można zdjąć stare dachówki z mniej widocznego miejsca połaci lub odrębnego elementu dachu (np. lukarny) i ten fragment pokryć nowymi dachówkami, a starymi uzupełnić miejsce po uszkodzonych.

Wymiana całego pokrycia

To dużo bardziej skomplikowane przedsięwzięcie. Jeśli ma być wymienione całe pokrycie, to po zdjęciu starych dachówek trzeba także usunąć stare łaty. Nawet jeśli są w dobrym stanie - co zdarza się raczej rzadko - jest mało prawdopodobne, by ich rozstaw był odpowiedni pod nowe pokrycie. Jedynie wtedy, gdy nowe pokrycie ma być wykonane z dachówki zakładkowej, być może da się wykorzystać stare łaty. Przy układaniu dachówkę można rozsuwać na odległość, na jaką pozwalają zamki. Wcześniej konieczne jest dokładne sprawdzenie, czy rozstaw starych łat nie spowoduje konieczności zbyt dużego rozsunięcia dachówki i zmniejszenia zakładu ponad zalecany przez producenta. Wprawdzie przyspiesza to prace i zmniejsza zużycie dachówek, ale pogarsza szczelność pokrycia i naraża je na zerwanie podczas silnego wiatru.

Przy zdejmowaniu starego pokrycia trzeba też pamiętać o sprawdzeniu stanu wstępnego krycia. Gdy dach był zabezpieczony folią dachową, należy sprawdzić, czy nie jest ona porwana, popękana lub krucha. Jeśli folia jest dobra, ale ma niewielkie rozdarcia, można je naprawić specjalną taśmą klejącą przeznaczoną właśnie do takich napraw. Jeśli ubytki są większe, można w uszkodzone miejsca wkleić wstawki z nowej folii. Równie ważny jest rodzaj zastosowanej folii (nisko- czy wysokoprzepuszczalna). Folię o niskiej paroprzepuszczalności najlepiej wymienić na nową - wysokoparoprzepuszczalną.

Remont generalny

Gdy dach jest bardzo zniszczony, konieczna staje się nie tylko wymiana całego pokrycia, ale także wzmocnienie lub wymiana więźby dachowej. Taka sytuacja jest często okazją do adaptacji pomieszczeń na poddaszu na cele mieszkalne, a to wiąże się z wykonaniem odpowiednich warstw dachu.

Więźba dachowa. Nie jest łatwo stwierdzić, czy na istniejącej konstrukcji dachu można będzie ułożyć nowe pokrycie bez żadnych dodatkowych prac remontowych. Nie ma żadnych prostych wytycznych, nie przesądza o tym nawet wiek dachu. Bywa, że kilkudziesięcioletnia więźba nad suchym i dobrze przewietrzanym strychem jest w bardzo dobrym stanie, podczas gdy inna - nad nieudolnie zabudowanym poddaszem lub pod przeciekającym pokryciem - już po kilkunastu latach nadaje się do wymiany. Również to, że nowe pokrycie będzie znacznie lżejsze od istniejącego, które będziemy wymieniać, nie oznacza wcale, iż z więźbą dachową nie będzie kłopotu. Może być tak, że całkiem dobrze wyglądająca konstrukcja rozpadnie się podczas prac remontowych, bo "stała z przyzwyczajenia".

Stan istniejącej więźby dachowej można poprawić przez:

- korygowanie geometrii;

- wzmacnianie pojedynczych elementów;

- wymianę zniszczonych elementów więźby (skorodowanych biologicznie, np. zbutwiałych) na nowe;

- zwiększanie nośności więźby.

Zdecydowanie bardziej skomplikowanym przedsięwzięciem pod względem konstrukcyjnym jest przebudowa dachu w celu zwiększenia przestrzeni mieszkalnej. Można to zrobić przez podniesienie całego dachu lub zmianę pochylenia jego połaci oraz oparcie go na ścianach kolankowych (wymurowanych od nowa lub przedłużonych). W takiej sytuacji, niezależnie od prac związanych z przystosowaniem dachu, powinno się sprawdzić, czy strop poddasza jest przystosowany do przeniesienia obciążeń występujących w pomieszczeniach mieszkalnych (są one większe niż te przyjmowane dla strychów). Jeśli jest to któryś z popularnych stropów gęstożebrowych, nie powinno być żadnych problemów, ale monolityczne płyty żelbetowe, stropy drewniane i na belkach stalowych mogą wymagać wzmocnienia.

Warstwy pod pokryciem. Gdy poddasze ma być mieszkalne, trzeba ocieplić połacie dachowe. Ocieplenie - najczęściej z wełny mineralnej układanej w dwóch warstwach o łącznej grubości nie mniejszej niż 20 cm - musi być chronione przed zawilgoceniem. Dlatego osłania się je od strony zewnętrznej wysokoparoprzepuszczalną folią dachową (zwaną membraną dachową), rozpiętą na krokwiach. Nie przepuszcza ona wody opadowej przenikającej przez nieszczelności pokrycia, a jednocześnie nie stanowi bariery dla pary wodnej z wnętrza domu. Do takich folii może przylegać izolacja cieplna, więc łatwiej ją układać.

Folie niskoparoprzepuszczalne też można stosować w takich dachach, ale pod warunkiem pozostawienia wentylowanej szczeliny powietrznej wielkości 3-6 cm, umożliwiającej odprowadzenie pary wodnej. Brak szczeliny lub jej zatkanie, na przykład wskutek niewłaściwego ułożenia izolacji cieplnej, grozi zawilgoceniem ocieplenia i pogorszeniem jego właściwości izolacyjnych oraz niszczeniem drewnianej konstrukcji dachu.

Aby szczelina wentylacyjna mogła spełniać swoją funkcję, konieczne jest pozostawienie otworów wlotowych, najczęściej pod okapem, i wylotowych - w kalenicy, które trzeba zabezpieczyć metalowymi siatkami przed ptakami i owadami.

Znaleźć fachowca

Konieczność remontu dachu to często skutek błędów popełnionych przy jego budowie i kryciu. Dlatego lepiej podczas remontu nie szukać na siłę oszczędności, nie przyspieszać tempa pracy i nie ignorować zaleceń konstruktora. Wprawdzie niektóre prace można wykonać samodzielnie, ale - choćby ze względu na pracę na wysokości - nie powinno się rezygnować z zatrudnienia fachowców. Naprawy i remonty pokrycia dobrze jest zlecić dekarzom, a wzmacnianie i naprawę więźby - cieślom.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Dachówka do remontu