Bezpieczne okna z klasą i certyfikatem

tekst: Michał Mikołajski

O odporności okna na włamanie informuje jego klasyfikacja według normy PN-ENV 1627. Określono w niej sześć klas odporności, od WK1 do WK6 (w budownictwie jednorodzinnym stosuje się głównie okna 1 i 2 klasy).

okno
Bezpieczeństwo okna określa jego klasa odporności na włamanie
Fot. DRUTEX
Skrót WK pochodzi od niemieckiego Wiederstandsklass (klasy odporności). Okno, któremu ma zostać przyznana klasa odporności, jest badane w laboratorium. Jeśli przejdzie pomyślnie przez badania np. dla klasy WK2 - otrzymuje certyfikat odporności na włamanie w określonej klasie.

Okno klasy WK1

Na jedno skrzydło (fachowo mówiąc - na kwaterę) okno takie ma zwykle 4 okucia antywyważeniowe (rolki grzybkowe i zaczepy antywyważeniowe). Klamka zamykana jest na klucz. Ma wkładki z hartowanej stali, uniemożliwiające rozwiercenie jej od zewnątrz. W normie nie ma wymagań dotyczących szyby, ale zaleca się stosowanie szyb laminowanych klasy P2A (o budowie 44.2, co oznacza dwie warstwy szkła o grubości 4 mm i 2 warstwy folii PVB). Okno z PVC w klasie WK1 jest o około 40% droższe od swego "bezklasowego" odpowiednika.

Dopłata za okucia WK1 do 1 skrzydła wynosi około 100 zł (w stosunku do okna standardowego); 80-140 zł trzeba dopłacić za 1 m2 szyby P2A.

Okno klasy WK2

Ma zwykle od 7 do 11 okuć antywyważeniowych (zaczepy grzybkowe) na skrzydło. Klamka z kluczem jest taka, jak stosowana w klasie WK1 - ma system zapadek, uniemożliwiający manipulowanie z zewnątrz. Zabezpiecza to w pewnym stopniu przed próbami włamania metodą stosowaną przez zaawansowanych złodziei, polegającą na przesunięciu elementów ryglujących okucia. Szyby mają być co najmniej klasy P4A, a listwy przyszybowe - przyklejone lub dokręcone. Dopłata za okucia WK2 do 1 skrzydła wynosi około 150 zł (w stosunku do okna standardowego); 130-200 zł trzeba dopłacić za 1 m2 szyby P2A.

Po co oknu certyfikat?

Aby mieć całkowitą pewność, że okno ma podwyższoną odporność na włamanie, powinniśmy wybrać takie, które ma certyfikat niezależnego instytutu badawczego, np. Instytutu Techniki Budowlanej lub Instytutu Mechaniki Precyzyjnej z Warszawy czy instytutu IFT z Rosenheim w Niemczech. Certyfikat powinien obejmować całe okno określonego producenta, a nie tylko jego poszczególne elementy.

W ateście, który otrzymuje się po zakupie i montażu okna o podwyższonej odporności na włamanie, zakwalifikowanego do określonej klasy odporności, powinna się znaleźć:

x deklaracja producenta, potwierdzająca, że wyprodukował okno zgodne z wymaganiami określonej klasy odporności według normy PN-EN 1627, z przywołaniem certyfikatu instytutu badawczego. Warto wyjaśnić tu, że nie bada on każdego wyprodukowanego okna, ale określony jego typ - czyli potwierdza, że dany producent dysponuje odpowiednimi maszynami, pracownikami, surowcami i technologią produkcji, a zakładowa kontrola produkcji (często wsparta systemem kontroli jakości wg ISO 9001) zapewnia, że oferowane okno jest równie dobre jak to, które było badane w instytucie;

x deklaracja firmy montażowej, potwierdzająca, że dokonano bezpiecznego montażu, zgodnie z regułami sztuki budowlanej i wskazaniami instrukcji producenta (do jej sporządzenia zobowiązuje go norma PN-EN 1627).

Okna z certyfikatem są niestety sporo droższe - i o ile jeszcze można zrozumieć wzrost kosztów samych okien (badania i certyfikacja sporo kosztują), o tyle trudno raczej pojąć wzrost kosztów montażu (zwykle o około 50%). Jak przyznają same firmy, jest to swego rodzaju "premia" za staranność.

Niestety, producentów sprzedających certyfikowane okna nie ma u nas zbyt wielu. Częściej znajdziemy takie, w których zastosowano tylko certyfikowane szyby i okucia. Okno certyfikowane i okno z certyfikowanymi elementami to wprawdzie prawie to samo, ale jak wiemy - "prawie" robi różnicę.





Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Bezpieczne okna z klasą i certyfikatem