Ogrzewanie domu kominkiem

Tekst: Łukasz Darłak
05.12.2010 12:00
A A A
Nowoczesna obudowa kominka z dwustronna wizją ognia

Nowoczesna obudowa kominka z dwustronna wizją ognia (Fot. BRUNNER)

Dzięki specjalnemu systemowi kanałów powietrznych można ciepłem z kominka ogrzać cały dom.
O kominkach zawsze się mówiło, że stwarzają w domu niepowtarzalny klimat. Wokół tańczących w palenisku płomieni jesienią i zimą skupiało się życie rodzinne i towarzyskie. Mało kto myślał jednak o używaniu kominka do ogrzewania domu. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że nie potrafiono w pełni wykorzystać powstającego w nich ciepła. Tak więc kominek mógł zapewnić je jedynie w tym pomieszczeniu, w którym się znajdował i nieco tylko ogrzewał pomieszczenia sąsiednie.

Im dalej od kominka, tym chłodniej... Ale od czegóż postęp techniczny? Rosnące ceny gazu i oleju przyspieszyły poszukiwania konstruktorów i tak powstały kominki, które są nie tylko atrakcyjnymi ozdobami salonów, ale też efektywnymi źródłami ciepła. Kluczem było skonstruowanie palenisk zamkniętych, czyli wkładów kominkowych, i rozprowadzanie powstającego w nich ciepła za pomocą czynnika grzewczego: wody lub powietrza.

Wkłady kominkowe z płaszczem wodnym nie wymagają odrębnego systemu rozprowadzania ciepła - podłącza się je do zwykłej instalacji c.o. Inaczej jest z kominkami grzejącymi powietrze: te wymagają systemu kanałów do jego rozprowadzania, czyli DGP (skrót od dystrybucji gorącego powietrza).

Rodzaje systemów DGP

Powietrze ogrzane przez wkład kominkowy może być rozprowadzane do innych pomieszczeń na dwa sposoby: grawitacyjny lub wymuszony. O wyborze między jednym a drugim sposobem decyduje przede wszystkim wielkość powierzchni, jaką chcemy ogrzać. Jeśli w grę wchodzi ogrzewanie:

- pomieszczenia z kominkiem oraz pomieszczeń z nim sąsiadujących - wystarczy najprostszy system grawitacyjny,

- także dalej położonych pomieszczeń - system wymuszony, w którym można rozprowadzać ciepłe powietrze kanałami o długości do 10 m.

Grawitacyjny. W systemie tym wykorzystane jest zjawisko konwekcji: opływające wkład kominkowy powietrze ogrzewa się i jako lżejsze unosi się do górnej części obudowy kominka (lub specjalnego dystrybutora, w które wyposażane są niektóre wkłady), a stamtąd - do kanałów dystrybucyjnych. Zalety tego systemu to niezawodność (bo nie ma zasilania energią elektryczną) oraz stosunkowo niewysokie koszty inwestycyjne. Wady - nie można w ten sposób ogrzewać pomieszczeń oddalonych od kominka (unoszące się samoczynnie powietrze nie jest w stanie pokonać oporów przepływu w długich kanałach), mocno ograniczone są też możliwości sterowania wydajnością cieplną. Wadą jest także przypalanie kurzu (tzw. piroliza) w obudowie kominka. To niekorzystne dla zdrowia zjawisko powstaje na skutek silnego nagrzewania się powietrza, w wyniku jego wolnego (niewymuszonego) przepływu przez obudowę. Aby nie dopuścić do przenikania przypieczonego kurzu do pomieszczeń, konieczne jest stosowanie na wylotach systemu odpowiednich filtrów.

Wymuszony. Wymuszenie obiegu powietrza daje dużo większe możliwości niż system grawitacyjny, jednakże układy wymuszone są bardziej skomplikowane, a przez to droższe zarówno na etapie instalacji, jak i podczas eksploatacji (pobierają prąd do napędu wentylatora tłoczącego powietrze).

Sercem systemu jest aparat nawiewny, zasysający gorące powietrze ogrzane przez wkład kominkowy i tłoczący je do wszystkich odnóg systemu. Ciepłe powietrze rozprowadzane jest do poszczególnych pomieszczeń izolowanymi rurami elastycznymi lub prostokątnymi kanałami ocynkowanymi (te izoluje się w trakcie wykonywania systemu) o odpowiednich przekrojach i odporności termicznej do 250°C. Przekroje dobiera się stosownie do długości kanałów, która nie powinna przekraczać 10 m, oraz do wielkości aparatu nawiewnego. Na wylotach przewodów nawiewnych montuje się kratki lub anemostaty z regulacją strumienia powietrza. Powinny mieć one minimum taki przekrój jak kanał doprowadzający.

Dobór parametrów systemu

Dobór parametrów systemu dystrybucji gorącego powietrza powinno się powierzyć wyspecjalizowanej firmie. Rzecz nie jest bowiem taka łatwa.

Jeśli system będzie zbyt rozbudowany, mogą w nim na przykład powstawać na tyle duże opory przepływu, że aparat nawiewny nie będzie w stanie przetłaczać ciepłego powietrza do najbardziej oddalonych punktów.

System ze źle dobranymi średnicami rur będzie z kolei źródłem hałasu. Dlatego przy projektowaniu DGP najpierw wylicza się ilość powietrza, która musi być dostarczona, by pokryć zapotrzebowanie na ciepło w pomieszczeniach, które chcemy dogrzewać kominkiem. Następnie sprawdza się, czy opory przepływu na poszczególnych odnogach układu (obliczone jako suma oporów poszczególnych kształtek i przewodów) nie przekraczają możliwości wybranego aparatu nawiewnego (tzn. czy nie są większe od tzw. sprężu). Czasem obliczenia wykazują, że trzeba zrezygnować z ogrzewania pomieszczeń najbardziej oddalonych od kominka po to, aby zapewnić większą skuteczność ogrzewania w pozostałych, lub dlatego, że trzeba by było zastosować przewody o bardzo dużych przekrojach. Bez obliczeń trudno by było dojść do takiego wniosku.

Powietrze do kominka

Palenie w kominku wymaga dużych ilości powietrza - głównie do spalania (kominek zużywa je w ilości około 8 m3 na każdy kilogram drewna), ale nie tylko. W układach z wymuszoną dystrybucją ciepła jest ono też potrzebne do mieszania ze zbyt ciepłym powietrzem kierowanym do sieci kanałów.

Aby zapewnić właściwą ilość powietrza do kominka, najlepiej wykonać specjalny kanał ukryty w podłodze, który doprowadzać je będzie bezpośrednio z zewnątrz. Można użyć do tego celu:

- rur kanalizacyjnych z PVC o średnicy nie mniejszej niż 110 mm lub

- tworzywowych kanałów wentylacyjnych.

Na końcu kanału powinno się założyć specjalną przepustnicę, która umożliwi zamknięcie kanału, a tym samym uchroni pomieszczenie przed wychłodzeniem wtedy, kiedy w kominku się nie pali.

Uwaga! Kominek, do którego nie dopływa powietrze bezpośrednio z zewnątrz, zasysać je będzie z pomieszczenia, w którym stoi. Prowadzi to często do bardzo niebezpiecznych sytuacji. Jedną z nich jest zasysanie powietrza z kanałów wentylacyjnych, które z zasady służą przecież do jego usuwania na zewnątrz. Jeszcze niebezpieczniejsze, bo zagrażające życiu, może być zasysanie do pomieszczenia spalin z przewodów spalinowych.

Gdzie rury, a gdzie nawiewy

Elementy systemu DGP, podobnie jak inne instalacje, nie są ozdobą budynku, dlatego najlepiej rozmieścić je tak, aby były niewidoczne. Można rozprowadzić je na nieużytkowym poddaszu lub pod sufitami podwieszanym, czasami (zwłaszcza kanały o przekroju prostokątnym) udaje się je również zmieścić w wylewkach. Do wykonania systemu najlepiej stosować rury w izolacji termicznej, a jeśli jej nie mają, nakładać izolację podczas prac montażowych. Izolacja termiczna kanałów zapobiega stratom ciepła oraz zaburzeniom strumienia powietrza, pełni też funkcję tłumika akustycznego.

Na wylotach przewodów nawiewnych montuje się kratki lub anemostaty z regulacją strumienia powietrza. Ich przekrój powinien być minimum taki jak kanału doprowadzającego. Wyloty przewodów montuje się w pobliżu okien lub ścian zewnętrznych w stropie lub ścianie. Najlepszą cyrkulację powietrza w pomieszczeniu zapewniają kratki nawiewne w podłodze, ale tak usytuowane bardzo się kurzą i łatwo o ich zniszczenie. Mogą też utrudniać aranżację wnętrza (nie można ich np. przykryć dywanem). Dlatego w praktyce lepiej jest umieszczać kratki w ścianie, ok. 30 cm nad podłogą.

Kominki - jak oddają ciepło?

Kominki otwarte - głównie przez promieniowanie, przy czym większa część ciepła (nawet 80%) jest zasysana z powrotem przez otwór kominkowy do komina i wraz z dymem ucieka na zewnątrz.

Kominki zamknięte (z wkładami) - przede wszystkim przez konwekcję, a tylko w niewielkiej części przez promieniowanie. Jak to się dzieje? Otóż ogień rozgrzewa wkład kominkowy, a ten bardzo wydajnie oddaje ciepło opływającemu je powietrzu. Powietrze ogrzewa się również od ukrytej w obudowie kominka rury dymowej odprowadzającej produkty spalania do komina (dopalanie się gazów powstających wskutek destylacji drewna może nagrzewać rurę nawet do 700°C). Rura ta, zwłaszcza jeśli ma specjalne ożebrowanie, bardzo wydajnie oddaje ciepło. Ogrzane w ten sposób powietrze unosi się do góry i może wydostawać się na zewnątrz przez kratki w obudowie kominka lub jest transportowane dalej specjalnymi kanałami systemu DGP.

Sterowanie ogrzewaniem kominkowym

Ogrzewaniem kominkowym nie można sterować tak precyzyjnie jak pracą kotłów. Nie da się na przykład zaprogramować określonej temperatury, która będzie utrzymywana przez system grzewczy w czasie jego pracy. Można natomiast:

- sterować włączaniem się systemu, czyli ustawić temperaturę powietrza wychodzącego z kominka, powyżej której następuje uruchamianie się aparatu nawiewnego i transport ciepła do pomieszczeń,

- regulować prędkość obrotową wentylatora w aparacie nawiewnym; jej zwiększenie powoduje intensywniejszy ruch powietrza w obudowie kominka, a tym samym - obniżenie temperatury tego powietrza, zmniejszenie zaś odwrotnie - ograniczenie przepływu i zwiększenie temperatury.

Regulacja prędkości może się odbywać ręcznie bądź automatycznie.

Kominek tylko do dogrzewania

Chociaż dobrze dobranym kominkiem można bez problemu ogrzać nawet 200-metrowy dom, przepisy wyraźnie zabraniają używania kominka jako jedynego źródła ciepła - może służyć jedynie jako uzupełnienie systemu grzewczego. System grzewczy musi bowiem zapewniać ciepło w budynku również podczas dłuższej nieobecności mieszkańców, a to w domu z samym kominkiem jako źródłem ciepła byłoby niemożliwe do spełnienia.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Zobacz także

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX