Wentylacja grawitacyjna - fakty i mity

Tekst Ludomir Duda, Grzegorz Dudek, Maciej Kosowski

Instalacja wentylacyjna jest często traktowana po macoszemu. Braku świeżego powietrza, w przeciwieństwie do prądu czy wody, nie widać, ale jego skutki są odczuwalne i widoczne. Jednak mało kto kojarzy je z niesprawną wentylacją.

gab1784_in3A_ 0001
Niektórzy mają wątpliwości, czy wentylacja jest w ogóle potrzebna. I to nie dlatego - bo o tym nie wiedzą - że na przykład w Danii są domy, w których nie ma żadnej instalacji wentylacyjnej i z tego powodu nie cierpią ani ludzie, ani budynki. Rzecz w tym, że ich mieszkańcy są świadomi roli świeżego powietrza w pomieszczeniach i jego wpływu na samopoczucie - dlatego często wietrzą wnętrza.

W naszym kraju nie jest to niestety powszechny zwyczaj. Wiele osób wciąż pamięta produkowane dawniej okna, które uszczelniało się na zimę i otwierało dopiero wiosną. Teraz wymienili je na nowoczesne i nie muszą już zmagać się z naklejaniem uszczelek. Wciąż jednak unikają ich otwierania, gdy jest chłodno. Trudno zresztą wymagać, by w trzaskający mróz mieć otwarte okna i tym samym narażać się na straty ciepła. Prawda jest jednak taka, że w naszych warunkach klimatycznych bez wentylacji praktycznie nie da się mieszkać. Najczęściej jest to nieskomplikowana instalacja grawitacyjna. Ale i z nią związane są mity i nieporozumienia.

Brak wentylacji lub jej złe funkcjonowanie niczym nie grozi

NIEPRAWDA Wrażliwość naszych organizmów na złą jakość powietrza wynika z tego, że podczas oddychania krew wchodzi w bezpośredni kontakt z dostarczanym do płuc powietrzem. Dostają się do niej nie tylko cząsteczki tlenu, ale i inne zawarte w nim związki. A trzeba pamiętać, że materiały budowlane, preparaty chemiczne, meble i inne tworzywa utleniają się, emitując przy tym rozmaite związki chemiczne, często będące powodem reakcji alergicznych.

Oddychając, wydalamy do otoczenia dwutlenek węgla (CO2). Gaz ten, w przeciwieństwie do tlenku węgla (popularnie zwanego czadem), jest nieszkodliwy, jeśli nie osiągnie bardzo wysokiego stężenia. W niewentylowanych pomieszczeniach nie jest ono na szczęście tak duże, by było zagrożeniem. Wzrost stężenia CO2 powoduje jednak spadek poziomu tlenu - a to oznacza niedotlenienie organizmu, które objawia się zmęczeniem, rozkojarzeniem i uczuciem duszności. By zapewnić naszym umysłom pełną sprawność, potrzebujemy 40 m3/h świeżego powietrza.

Podczas oddychania, gotowania czy kąpieli wytwarzamy parę wodną. Jej nadmiar jest szkodliwy tak dla nas, jak i dla konstrukcji budynku. Sprawna wentylacja usuwa ją wraz z powietrzem.

Wentylacja grawitacyjna jest nieskuteczna

PRAWDA/NIEPRAWDA Sprawność wentylacji grawitacyjnej rzeczywiście zależy od sił natury. Jej siłą napędową jest bowiem różnica gęstości powietrza zimnego (na zewnątrz) i ciepłego (w pomieszczeniach). Lżejsze, ogrzane powietrze unosi się do góry i wydostaje się na zewnątrz przez kominy wentylacyjne. Wloty do nich - zakończone kratkami - znajdują się w pomieszczeniach określanych jako brudne (kuchnia, łazienka, pralnia garderoba). Na jego miejsce do pomieszczeń czystych powinno napływać świeże powietrze z zewnątrz.

Wentylacja naturalna działa najlepiej tylko wtedy, gdy temperatura na zewnątrz jest zdecydowanie niższa niż w budynku - optymalnie, gdy na dworze jest około 12°C. Jeśli jest zbliżona do tej we wnętrzu, siła ciągu w kanałach wentylacyjnych staje się zbyt mała, aby skutecznie usuwać powietrze z pomieszczeń. Dlatego latem wentylacja naturalna najczęściej przestaje działać (na szczęście wtedy mamy otwarte okna). Gdy w pomieszczeniach jest zdecydowanie chłodniej niż na dworze, zdarza się zjawisko odwróconego ciągu - przez kratki wywiewne do pomieszczeń dostaje się powietrze z zewnątrz.

Bardzo często przyczyną słabego działania wentylacji naturalnej jest słaby nawiew powietrza. Dzieje się tak zwłaszcza w domach ze zbyt szczelnymi oknami i drzwiami.

Zimą nie powinno się otwierać okien, bo są zbyt duże straty ciepła

PRAWDA/NIEPRAWDA Montując szczelne okna i ocieplając dom staramy się zminimalizować straty ciepła i zaoszczędzić na opłatach za ogrzewanie. W szczelnym budynku jest jednak zbyt mało świeżego powietrza, a zjawisko to nasila się zimą, gdy rzadko otwieramy okna. Ponieważ do wnętrza budynku nie dostaje się świeże powietrze, jego cyrkulacja wewnątrz także zostaje zaburzona. Zgodnie z przepisami, we współczesnych oknach powinny być zamontowane nawiewniki, które zapewniają dopływ powietrza z zewnątrz. Nawet, jeśli przepustnica jest zamknięta, przez nawiewnik nadal przedostaje się powietrze - co najmniej 30% maksymalnego przepływu. Często jednak okna są ich pozbawione. Specjaliści zalecają w takiej sytuacji regularne wietrzenie pomieszczeń, a przynajmniej rozszczelnianie okien (to skuteczne rozwiązanie, zwłaszcza jeśli okucia pozwalają na dwustopniowe rozszczelnianie, pozwalające regulować ilość powietrza z zewnątrz). Oznacza to jednak ciągłe oziębianie i ponowne dogrzewanie pomieszczeń, co powoduje skoki temperatury, a co za tym idzie - duże straty energii. Kiedy w pomieszczeniach mamy około 20°C, a na dworze panuje temperatura poniżej zera, wietrzenie może skutkować przeziębieniem.

Ciekawym rozwiązaniem tej sytuacji są grzejniki płytowe ze zintegrowanymi nawiewnikami ściennymi. Taki grzejnik montuje się w standardowy sposób, ale w ścianie pod nim wbudowuje się kanał wentylacyjny o średnicy około 10 cm. Tym sposobem zapewniamy sobie nawiew świeżego, ale już podgrzanego powietrza. Taki system wymaga odpowiedniego wywiewu. Gdy jest niewystarczający, można go wspomóc montując wentylatory lub nasady kominowe.

Jeśli przez kratki wentylacyjne wieje, trzeba je zasłonić

NIEPRAWDA Zaklejanie kratek to bardzo częsty sposób radzenia sobie z tym, że z kanałów wieje lub śmierdzi. "Leczenie" wentylacji tą metodą jest szczególnie niebezpieczne w łazienkach, w których pracują piecyki gazowe z otwartą komorą spalania - bo grozi zatruciem tlenkiem węgla. Objawy oznaczają bowiem, że wentylacji nie ma - droga do usuwania na zewnątrz zużytego powietrza jest całkowicie zamknięta. Pozostaje ustalenie przyczyny takiego stanu rzeczy. Winne mogą być zarówno niedrożne kanały wentylacyjne, jak i niedostateczny napływ powietrza z zewnątrz, co wytwarza w pomieszczeniach podciśnienie, zasysające powietrze przez kominy.

Wentylacja naturalna nie sprawdza się na użytkowych poddaszach

PRAWDA Do wentylacji pomieszczeń na poddaszach powinno się przykładać większą wagę niż do pozostałych. Czynnikiem, który to utrudnia, są bardzo krótkie kanały wentylacyjne. Aby można było mówić o dobrym ciągu, komin powinien mieć co najmniej 4 metry wysokości. O tak długie kominy na poddaszu zwykle bardzo trudno.

Aby zintensyfikować wymianę powietrza w pomieszczeniach, przepisy nakazują, aby na poddaszu przewody wentylacyjne miały nie tylko łazienki i pomieszczenia bezokienne, ale również wszystkie pokoje! W praktyce okazuje się to trudne, bo oznacza rozbudowę kominów albo zwiększenie ich liczby.

Wentylacja naturalna nic nie kosztuje, w przeciwieństwie do mechanicznej

NIEPRAWDA Popularność wentylacji grawitacyjnej wynika głównie z utrwalonej tradycji budowlanej i nieskomplikowanego wykonawstwa. Kiedyś liczyły się też dość niskie koszty inwestycyjne, bowiem wykonanie takiej wentylacji ograniczało się praktycznie do kupienia cegieł i wymurowania komina. Teraz kominy często buduje się z prefabrykatów. Niegdyś też nie były potrzebne elementy gwarantujące napływ do budynku świeżego powietrza z zewnątrz, bo dostawało się ono przez elementy stolarki. Teraz jednak, kiedy okna są szczelne, dla skutecznej wentylacji grawitacyjnej konieczne jest montowanie okien wyposażonych w nawiewniki. A to kosztuje (od około 70 do 300 zł/sztuka) i sprawia, że wentylacja ta nie jest już tak tania, jak kiedyś.

Wilgoć na szybach i ścianach to sprawa zimnych okien i nieocieplonych ścian

NIEPRAWDA Parę wodną produkujemy oddychając, ale także korzystając z kuchni, łazienek i pralni - i to w dużych ilościach. Przy sprawnej wentylacji jest ona usuwana wraz ze zużytym powietrzem. Gdy wentylacja nie działa, zawarta w powietrzu para wodna skrapla się na najchłodniejszych powierzchniach budynku - początkowo tylko na szybach, a potem także na ścianach w pobliżu okien i w narożach. Wilgotne i ciepłe środowisko sprzyja rozwojowi grzybów. Te zaś produkują toksyny mogące powodować alergie, grzybice, choroby układu oddechowego, pokarmowego, a także liczne schorzenia związane z osłabieniem układu odpornościowego, a w skrajnych przypadkach - nawet ostre i przewlekłe zatrucia.

Nowoczesnych okien nie trzeba otwierać, wystarczy je rozszczelniać

PRAWDA/NIEPRAWDA Dawniej napływ powietrza do wentylacji zapewniały nieszczelności w stolarce okiennej. Współcześni producenci szczelnych okien postanowili zastosować w nich okucia umożliwiające częściowe rozszczelnianie, czyli mikrowentylację. Rozwiązanie to ma jednak zasadniczą wadę - może być skuteczne jedynie wtedy, gdy się świadomie z niego korzysta. Tymczasem zazwyczaj nie pamiętamy o potrzebie rozszczelniania okien lub nie chcemy używać tej funkcji, gdyż jest nam wtedy zbyt zimno. Dlatego skuteczniejszym i zgodnym z przepisami sposobem zapewnienia napływu powietrza do pomieszczeń są nawiewniki powietrza.

Nawiewniki to małe urządzenia zapewniające stały dopływ świeżego powietrza, a tym samym ciągłą jego wymianę. Poza kominami wentylacyjnymi stanowią obecnie niezbędny element systemu wentylacji grawitacyjnej.

Okienne. Montowane są najczęściej na profilu skrzydła okiennego lub ościeżnicy. Można je zamówić od razu z oknami lub założyć w oknach już zamontowanych.

Ścienne. Różnią się od okiennych konstrukcją - w ścianie montowana jest tuleja, która łączy element montowany w pomieszczeniu z czerpnią umieszczoną na zewnątrz.

Wielkość przepływu powietrza przez nawiewnik można regulować ręcznie bądź automatycznie. W nawiewnikach z regulacją automatyczną do otwierania i przymykania przepustnicy wykorzystywane są różne zjawiska fizyczne.

Higrosterowane. Reagują na zmiany wilgotności. Zamontowana w nich poliamidowa taśma zmienia swą długość pod wpływem zawartości pary wodnej w powietrzu, co powoduje większe bądź mniejsze otwarcie przepustnicy, a tym samym doprowadzenie większego bądź mniejszego strumienia powietrza do pomieszczenia.

Ciśnieniowe. Reagują na zmiany różnicy ciśnień. Ich najważniejszy element stanowi przepustnica, która jest unoszona przez strumień nawiewanego powietrza. Im większy strumień - a zwiększa się on na przykład w czasie silnych podmuchów wiatru, gdy wzrasta różnica ciśnień na zewnątrz i wewnątrz budynku - tym bardziej odchyla się przepustnica, przymykając jednocześnie nawiewnik.

Nawiewniki powinno się montować w pokojach, sypialniach i kuchniach, w górnej części okien, albo w ścianach na wysokości powyżej 2 metrów. Wymóg ten łatwo wytłumaczyć: powietrze znajdujące się pod sufitem pomieszczenia jest najcieplejsze. Kiedy na zewnątrz jest dużo chłodniej niż w domu, świeże powietrze zdąży przejąć część ciepła, zanim przedostanie się w głąb pomieszczenia. To zapobiega powstawaniu nieprzyjemnego uczucia chłodu.

Zobacz wideo - dowiedz się, jak uniknąć zatrucia czadem



Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Wentylacja grawitacyjna - fakty i mity