Remont mieszkania - od czego zacząć

Jerzy Woźniak

Okres wakacyjny to nie tylko czas wypoczynku. Gdy rodzina wyjedzie na wakacje, wielu z nas decyduje się na większy lub mniejszy remont mieszkania, który zwykle spędza nam sen z powiek. Jak więc przeżyć ten trudny czas, nie tracąc przy tym zdrowia i nerwów?

Dla jednych remont to malowanie ścian czy wymiana terakoty, dla innych to gruntowna przebudowa mieszkania. Niezależnie jednak od zakresu prac remontowych należy się do nich odpowiednio przygotować, zaś w wypadku poważniejszych prac, polegających na przykład na wyburzaniu ścian, dodatkowo uzyskać zgodę właściciela budynku.

Sami czy z brygadą?

Na ogół motywem samodzielnego wykonania remontu jest chęć zaoszczędzenia na wydatkach, a często też strach przed wpuszczeniem do domu obcych osób, często o niesprawdzonych lub trudnych do zweryfikowania kwalifikacjach zawodowych. Przed podjęciem decyzji o tym, czy poradzimy sobie sami, czy też z pomocą brygady remontowej, zastanówmy się, ile czasu możemy poświęcić na przeprowadzenie tych prac. Jeśli będzie to godzina dziennie, to nawet jeśli jesteśmy "orłem majsterklepką", lepiej zatrudnić firmę. Remont bowiem nie może trwać wiecznie. Jeśli się przedłuża, to zabrudzeniu i zakurzeniu ulegają również wyremontowane już pomieszczenia. Z drugiej strony największym atutem samodzielnego przeprowadzenia remontu jest nie tylko duża oszczędność i satysfakcja z własnoręcznie wykonanej pracy, ale przede wszystkim precyzyjne "dopieszczenie" wszystkich detali, na co firmy usługowe zwykle nie mają czasu. Kolejnym atutem jest możliwość takiego rozłożenia prac, aby były jak najmniej uciążliwe dla domowników.

W samodzielnym remontowaniu kryje się jednak kilka niebezpieczeństw. Po pierwsze, należy pamiętać, że jeśli coś popsujemy, to wezwanie fachowca będzie kosztowało więcej niż ta sama usługa, ale bez naszego wkładu "pracy". Dlatego własnoręcznie wykonujmy tylko te czynności, o których wiemy, że na pewno uda się je nam doprowadzić do szczęśliwego końca. Po drugie, z samodzielnie wykonywanym remontem wiąże się często konieczność dokupienia specjalistycznych narzędzi. Kłopotem jest także noszenie ciężkich elementów, takich jak gruz, kleje, zaprawy, glazura itp. Postarajmy się więc na początku określić, które prace potrafimy wykonać perfekcyjnie i czy do ich wykonania mamy potrzebne narzędzia. Te bardziej skomplikowane i wymagające drogiego, fachowego sprzętu zlećmy firmom specjalistycznym.

Od czego zaczniemy?

Przed przystąpieniem do prac należy przygotować plan. To od niego w dużej mierze zależy sprawny przebieg remontu. Pierwszym krokiem jest spisanie, wspólnie z innymi użytkownikami mieszkania, wszystkiego, co chcielibyśmy poprawić lub ulepszyć. Pomoże to nie tylko w pobieżnej ocenie kosztów, ale będzie również pomocne ewentualnej ekipie remontowej. Z takim spisem najlepiej "przespać się" nie tylko jedną noc i dobrze go przemyśleć. Następnie przepiszmy wszystko na czysto i starajmy się trzymać ustaleń - zmiany w trakcie remontu zwykle go przedłużają oraz powodują dużo zamieszania.

Przed nawet najmniejszym remontem należy dokładnie pomierzyć pomieszczenia. Ich wymiary będą potrzebne, aby obliczyć ilość farb, tapet i innych materiałów, które należy zakupić. Zastanówmy się też, czy nie zmieni się położenie mebli. Warto bowiem pamiętać, że zmiana umeblowania pokoju często pociąga za sobą konieczność przełożenia w inne miejsce gniazd elektrycznych, telefonicznych i TV oraz łączników światła.

Teraz można już rozpocząć zliczanie kosztów oraz ustalić kolejność przeprowadzanych prac. Przy większym ich zakresie warto do pomocy poprosić kogoś, kto się na tym zna, lub skonsultować plan wspólnie z kierownikiem firmy, która będzie przeprowadzała remont.

Zanim sporządzimy ostateczny plan, trzeba sprawdzić, które elementy wymagają nie tyle renowacji, co naprawy. W budynkach wolno stojących zaczynamy od dachu i elementów zewnętrznych, a w drugiej kolejności bierzemy pod uwagę wnętrza. W mieszkaniach zaczynamy od instalacji wodociągowo-kanalizacyjnej, uwzględniając na przykład zmiany związanie z innym położeniem wanny. W starych budynkach może się okazać, że wymiany wymaga cała instalacja, co znacząco wpłynie na koszty. Następnie sprawdzamy instalację elektryczną. Nie chodzi tylko o zmiany związane z nowym rozkładem pomieszczeń, ale w starych budynkach, gdzie żyły są aluminiowe, warto pomyśleć o jej całkowitej wymianie. To samo dotyczy instalacji grzewczej. Stosunkowo wysoki koszt jej wymiany w budynkach wolno stojących szybko się jednak zwraca, gdyż kotły i osprzęt produkowane kilkanaście lat temu mają o wiele niższą sprawność.

Podczas większego remontu domu czy mieszkania koniecznie zwróćmy uwagę na poprawę bezpieczeństwa. Warto pomyśleć więc o zainstalowaniu drzwi antywłamaniowych, alarmów, dodatkowego oświetlenia włączanego czujnikami ruchu, solidnych zamkach itp. Zwróćmy też uwagę na wentylację - drożność kanałów wentylacyjnych i wyciągów nadkuchennych.

Kolejność prac

Dobrze przemyślana kolejność prac jest ważna nawet wówczas, gdy wykonujemy je samodzielnie, pomaga bowiem skrócić czas trwania remontu do minimum. Rozplanowanie prac zależy, między innymi, od rozkładu całego domu. Jeśli ma on więcej niż jedno wejście, możliwe jest na przykład szczelne odgrodzenie remontowanej części. W domach i mieszkaniach piętrowych prace należy zacząć od górnego piętra. Ich kolejność powinna być tak ustalona, aby nie zepsuć tego, co już zostało ukończone. Zwykle remont przeprowadzamy w następującym porządku:

•  wszelkie prace glazurnicze, gdyż przy ich wykonywaniu najwięcej się brudzi;

•  kucie i wyburzanie ścian, wiercenie dużych otworów;

•  poprawki instalacji elektrycznej;

•  cyklinowanie podłóg;

•  malowanie okien i drzwi;

•  malowanie ścian;

•  malowanie podłóg;

•  ułożenie wykładzin dywanowych i PCV;

•  układanie tapet (nie dotyczy tapet do malowania);

Wykończenie i malowanie ciągów komunikacyjnych takich jak przejścia, schody, korytarze i przedpokój zostawiamy zawsze na koniec. Jeśli prace te wykonuje ekipa remontowa, zwykle sama decyduje o ich kolejności, więc bez uzasadnionych powodów nie należy się do tego mieszać.

Kupujemy materiały

Przed remontem dobrze jest spisać wszystkie potrzebne materiały i narzędzia. W ten sposób unikniemy przestojów związanych z brakiem gwoździa, wkrętu lub farby. Jeśli w zakresie prac znajdzie się malowanie, postarajmy się dokładnie obliczyć, ile farby będzie potrzebne. Szacunkowo obliczmy także liczbę wkrętów i okuć, a także takich materiałów, jak płyty G-K, deski itp. Pamiętajmy, że materiały wykończeniowe są często produkowane w krótkich seriach i po kilku tygodniach możemy już nie dostać danego wzoru.

Nawet do stosunkowo prostych prac potrzeba zwykle wielu różnorodnych materiałów, a czasem nawet narzędzi, na przykład wierteł o określonych rozmiarach. Dlatego najlepiej udać się do dużych marketów budowlanych, gdzie za jednym razem kupimy wszystko to, co nam potrzeba. Największe oferują pełen asortyment - począwszy od wkrętów, a skończywszy na materiałach budowlanych, takich jak cegły czy cement. W tego typu sklepach ze względu na duże obroty ceny są zwykle dużo niższe z powodu niewielkiego narzutu. Ich wadą jest to, że rzadko możemy na miejscu uzyskać fachowe informacje o danym produkcie, dlatego osprzęt taki jak zamki drzwiowe czy alarmy najlepiej kupować w specjalistycznych sklepach. Tam sprzedawca udzieli nam fachowej porady i pomoże dobrać poszukiwany sprzęt do naszych potrzeb.

Zdecydowanie nie powinniśmy kupować materiałów najtańszych, często po promocyjnych cenach, gdyż ich jakość może okazać się bardzo niska. Nie warto też tracić pieniędzy na drogie produkty, których jakość w porównaniu z tymi w przedziale cen średnich nie jest aż tak wysoka, jak to sugeruje ich cena. Reguła "czym droższe, tym lepsze" zwykle sprawdza się tylko w wypadku narzędzi - te powinniśmy dobierać tak, aby starczyły na lata, a nie na jeden remont.

Kupując farby do mebli czy metali, sprawdźmy zawsze, jak długo schną i jakich rozpuszczalników trzeba użyć do ich rozcieńczenia. Do malowania wnętrz nie nadają się bowiem farby na bazie rozcieńczalników terpentynowych czy benzynowych, które schną długo i mają nieprzyjemny zapach utrzymujący się w pomieszczeniu nawet kilka dni. Zawsze starajmy się obejrzeć całość oferowanych produktów z danej branży, a nie kupujmy tego, który wpadnie nam w oko zaraz po podejściu do regału.

Przy wyborze konkretnego rozwiązania technicznego, np. systemu rur instalacji wodnej, nie kierujmy się ceną, ale łatwością wykonania takiej instalacji w domowych warunkach. Często montaż tych najtańszych w praktyce zabiera najwięcej czasu oraz wymaga wielu specjalistycznych narzędzi.

Czy warto być chomikiem?

Często plany związane z remontem snujemy na kilka miesięcy przed jego terminem i w niektóre materiały zaopatrujemy się niejako na zapas, szczególnie wówczas, gdy sprzedawane są po atrakcyjnej cenie. Czy jednak warto gromadzić wszystko? Z pewnością nie. Dotyczy to nie tylko takich produktów, jak farby czy lakiery, ale również takich, jak wkręty czy gwoździe. Jeśli bowiem z każdego, nawet niewielkiego remontu będą zostawały nam garście niewykorzystanych materiałów, to w krótkim czasie zajmą całkiem sporą piwnicę. Reguła więc jest jedna - zawsze kupujemy niewiele więcej, niż potrzeba. Nie opłaca się też kupować farb na zapas, gdyż zwykle nie powinno się ich przechowywać dłużej niż rok. W przypadku farb robionych na zamówienie w mieszalniku należy zawsze zachować kod danego koloru. Umożliwi on w przyszłości dorobienie farby nie różniącej się odcieniem o tej, której użyliśmy.

Materiały wykończeniowe i podłogowe kupujemy nieco na zapas, gdyż zależnie od wzorów czy sposobu ułożenia i tak zostaną niewykorzystane ścinki, a na przykład ilość zużytej klepki będzie większa, niż to wynika z powierzchni danego pomieszczenia. Zwykle materiałów tych należy kupić o 10-15 proc. więcej. Taka sama reguła jak w przypadku podłóg drewnianych dotyczy wykładzin podłogowych. Zawsze dokładnie wypytajmy sprzedawcę, jak układany jest dany rodzaj wykładziny (kierunek włosia, wzory itp.) i czy w związku z tym trzeba jej kupić 5, czy 20 proc. więcej. W przypadku tapet zawsze warto kupić rolkę, dwie więcej - w przyszłości będziemy mogli sięgnąć do zapasu, gdy powstanie zaciek albo nasze dziecko na ścianie narysuje flamastrem babcię.

Jeśli chodzi o materiały budowlane, zdecydowanie powinniśmy starać się kupić ich tyle, ile nam potrzeba. Zwykle nie mamy możliwości ich magazynowania, zwłaszcza mieszkając w blokach, a więc to, co nam zostanie z remontu, będziemy musieli po prostu wyrzucić. Dlatego starajmy się zawsze jak najdokładniej obliczyć potrzebne nam ilości. Wyjątkiem są płyty G-K, których zawsze należy kupić nieco więcej. To samo dotyczy glazury czy terakoty - materiałów tych kupmy nieco więcej na tak zwane docinanie oraz jedną paczkę na zapas, gdyby z powodu wymiany rur część wymagała wymiany.

Precz z brudem!

Remont nieodparcie kojarzy się nam z brudem i kurzem, a tymczasem można ich łatwo uniknąć i przeprowadzić nawet najbardziej brudne roboty we względnej czystości. Po pierwsze, przed remontem kupmy folię do okrycia mebli i sprzętów oraz papierowe taśmy klejące do umocowania jej do podłogi. Do zabezpieczenia podłóg i ich wykładzin najlepiej kupić grubą folię zabezpieczającą, a przy większych remontach folię ogrodową, którą potniemy na potrzebne płachty i zamocujemy przy listwach szeroką taśmą papierową. Folie na podłogi kładziemy przed rozpoczęciem prac, na powierzchnię pozbawioną zanieczyszczeń. Do takich prac, jak wymiana okien, warto pod grubą folię podłożyć na przykład stary koc; w ten sposób unikniemy wgnieceń na klepce. Należy też odpowiednio przygotować odkurzacz, kupując nowe worki i filtry. Przy pracach związanych z kuciem lub wierceniem najlepiej trzymać końcówkę węża włączonego odkurzacza jak najbliżej tych miejsc, tak aby większość lotnego kurzu była wsysana. Przy większych pracach przygotujmy też specjalne worki na gruz. Są wytrzymałe i można do nich wrzucić nawet 50 kg odpadów.

    Więcej o:

Skomentuj:

Remont mieszkania - od czego zacząć