Informator rynkowy - loża ekspertów: lodówki i zamrażarki

(red.)

Zaproszeni przez naszą redakcję fachowcy przedstawiają swoje opinie na temat lodówek i zamrażarek. W spotkaniu ekspertów wzięli udział: Urszula Kułak - redaktor naczelna branżowego miesięcznika InfoMarket, Ewa Lutomirska - product manager w firmie Electrolux oraz Krzysztof Kwiatkowski - key account manager w firmie Gorenje.

Fot. LG ELECTRONICS
Zaproszeni przez naszą redakcję fachowcy przedstawiają swoje opinie na temat lodówek i zamrażarek. W spotkaniu ekspertów wzięli udział: Urszula Kułak - redaktor naczelna branżowego miesięcznika InfoMarket, Ewa Lutomirska - product manager w firmie Electrolux oraz Krzysztof Kwiatkowski - key account manager w firmie Gorenje.

Jaka lodówka?

Urszula Kułak:

Wszystko zależy od indywidualnych potrzeb i upodobań klienta. Do wyboru mamy urządzenia wolno stojące oraz do zabudowy. Lodówki wolno stojące są tańsze i bardziej pojemne od tych do zabudowy. Można je wstawia w ciąg szafek kuchennych, ale nigdy nie należy ich zabudowywać. W celu niezbędnej wentylacji wymagają zachowania odpowiedniej odległości od ściany i sąsiednich mebli - zgodnie z zaleceniami poszczególnych producentów.

Decydując się na lodówkę do zabudowy, trzeba pamiętać, że jest to sprzęt nieco węższy i płytszy od modeli wolno stojących. Wynika to z faktu, że przystosowany jest do wmontowania w standardowe szafki kuchenne (60 cm), a więc musi mieć odpowiednio mniejszą szerokość - ok. 56-58 cm oraz głębokość - ok. 57 cm.

Ewa Lutomirska:

Wybierając konkretny model lodówki, warto zadać sobie kilka pytań, które ułatwią zakup odpowiedniego urządzenia. Jak duża jest nasza rodzina? Jakie mamy zwyczaje żywieniowe? Czy często gotujemy? Czy mamy łatwy dostęp do sklepów z żywnością itp.

Oferta urządzeń chłodniczych jest ogromna: od małych - podblatowych - do dużych dwudrzwiowych szaf Side by Side. Blisko 90% sprzedaży stanowią chłodziarko-zamrażarki, w tym około 75% to modele z dolną zamrażarką, a pozostałe z górną oraz Side by Side. Lodówki z dolną zamrażarką pomieszczą więcej mrożonych produktów. Zwykle są wyposażone w kilka szuflad, które ułatwiają segregowanie pożywienia. Chłodziarki z górną zamrażarką mają półki zamiast szuflad, a więc trudniej sortować w nich mrożonki. Sprawdzają się w mniejszych gospodarstwach domowych lub w zdecydowanie dużych, gdzie użytkownicy korzystają z dodatkowej zamrażarki stawianej w spiżarni, piwnicy czy kotłowni. Chłodziarki lub chłodziarki z wewnętrzną zamrażarką są popularne w małych, jedno- lub dwuosobowych gospodarstwach, w miejscach pracy czy akademikach.

Urszula Kułak:

Użytkownikom z większymi potrzebami producenci oferują wspomniane chłodziarko-zamrażarki typu Side by Side. Są to duże, dwudrzwiowe urządzenia, w których zazwyczaj w jednym pionowym module skrzydła znajduje się część mrożąca, a w drugim - chłodząca.

W sprzedaży znajdziemy również modele zwane French Door, czyli chłodziarko-zamrażarki zbliżone rozmiarami do Side by Side. Są to urządzenia trzy- lub czterodrzwiowe, które nie mają środkowego słupka oddzielającego w pionie dwie komory. Całą powierzchnię górnej komory zajmuje chłodziarka, natomiast na dole jest zamrażarka.

Krzysztof Kwiatkowski:

Oprócz klasycznych chłodziarek są też specjalne urządzenia do przechowywania wina. Utrzymują odpowiednią wilgotność i temperaturę od 6 do 17°C.

Czy warto mieć urządzenie z systemem No Frost?

Krzysztof Kwiatkowski:

Tak, zwłaszcza w części zamrażarki. System No Frost polega na wentylowaniu urządzenia i nawiewaniu do chłodziarki lub zamrażarki schłodzonego powietrza pozbawionego wilgoci. Dzięki temu ścianki komory nie pokrywają się szronem. Jest to ważne zwłaszcza dla domowników stale korzystających z zamrażarki. Częste otwieranie drzwi urządzenia powoduje bowiem wpadanie do komory ciepłego i wilgotnego powietrza, które bez wspomagającego systemu odszraniania sprawia, że ścianki zamrażarki szybko pokrywają się nawet kilkucentymetrowym szronem. Zamrażarkę z No Frost wystarczy przetrzeć raz na jakiś czas suchą szmatką.

Natomiast korzystanie z tego systemu w części chłodniczej wiąże się z koniecznością trzymania żywności w pojemnikach, ponieważ nadmuchiwane powietrze powoduje uciążliwe wysychanie produktów żywnościowych.

Białe czy kolorowe?

Urszula Kułak:

Jeszcze do niedawna standardem w lodówkach był kolor biały. W tej chwili bardzo modna jest stal nierdzewna, zwana przez wszystkich inoxem. Inox to jeden z gatunków stali szlachetnej, często mylony z gorszej jakości wykończeniem powierzchni lodówek - srebrnym laminatem. Czasami producenci używają stali nierdzewnej tylko na drzwi urządzenia, a boki i góra są w kolorze grafitowym.

Coraz częściej pojawiają się różne wersje kolorystyczne wykończenia - żółte, czerwone, niebieskie, czarne, w kwiaty oraz z kryształami Swarovskiego, stylizowane na lata 50. ubiegłego wieku czy na angielską budkę tefoniczną lub wykańczane lakierami metalicznymi. Producenci oferują również możliwość umieszczenia na drzwiach dowolnych zdjęć wykonanych przez samych kupujących.

Dla uzyskania jednorodnej i harmonijnej zabudowy kuchennej klienci chętnie kupują całe linie wzornicze sprzętów tej samej marki.

Klasa energetyczna - korzyść czy marketing producentów?

Urszula Kułak:

W całym gospodarstwie domowym zużycie prądu przez chłodziarko-zamrażarkę sięga około 30%. Im wyższa klasa, tym mniejsze rachunki za energię elektryczną. Energooszczędna lodówka klasy A o pojemności 200 l zużywa od 0,8 do 1 kWh na dobę, zaś klasy G, o tej samej pojemności, nawet do 3,5 kWh. Zdecydowanie więc opłaca się wybierać urządzenia energooszczędne. Klient kupuje urządzenie nowoczesne pod względem technologicznym, a w dłuższej perspektywie czerpie z tego konkretne korzyści finansowe.

Ewa Lutomirska:

Lodówki klasy A zużywają o 23% energii więcej niż modele klasy A+ i o 45% więcej niż A++.

Co zrobić ze zużytym sprzętem AGD?

Urszula Kułak:

Zużytego sprzętu AGD lub RTV nie wolno wyrzucać do śmietników, wywozić do lasu czy samodzielnie demontować! Takie zachowania stanowią bowiem wykroczenie podlegające karze grzywny w wysokości od 20 do nawet 5 tys. zł. Większość gmin w Polsce wyznacza specjalne miejsca, w których za opłatą lub bezpłatnie można pozostawić zużyty sprzęt gospodarstwa domowego.

Ustawa o Zużytym Sprzęcie Elektronicznym i Elektrycznym (z 21 października 2005 r., znowelizowana 21 listopada 2008 r. i opublikowana w DzU nr 223, poz. 1464) nakłada na sprzedających obowiązek przyjęcia bezpłatnie od każdego klienta zużytego sprzętu AGD i RTV, pod warunkiem że pozostawione urządzenie będzie tego samego typu, co nabyte. W praktyce oznacza to, że klient kupując nową lodówkę nie może zostawić w zamian na przykład telewizora. Oddajemy jedno urządzenie za jedno. Sprzedawca może odmówić przyjęcia sprzętu z uszkodzeniem zagrażającym zdrowiu lub życiu jego pracowników, na przykład kiedy z lodówki ulatnia się freon.

Krzysztof Kwiatkowski:

Trzeba jednak pamiętać, że sprzedawcy są zobowiązani do przyjęcia starego urządzenia, ale tylko w sklepie. Dowóz zużytego sprzętu do punktu handlowego pozostaje po stronie klienta. Duże sieci handlowe czy hurtownie zazwyczaj zapewniają taką usługę bezpłatnie, jednak nie z obowiązku, ale żeby zdobywać zaufanie klientów i tym samym budować pozytywny wizerunek swoich firm.

Co zrobić, gdy uszkodzimy szufladę czy półkę w lodówce?

Ewa Lutomirska:

Zniszczone elementy można wymienić na nowe, kupując je w autoryzowanym serwisie. Zwykle producenci zapewniają dostępność najważniejszych części do 10 lat od zakończenia produkcji danej serii urządzenia. Jeśli producent nie ma części zamiennych, może zaoferować korzystny upust na zakup nowego sprzętu.

Jaką gwarancję na sprzęt oferują producenci lodówek?

Ewa Lutomirska:

Wszyscy producenci sprzętu gospodarstwa domowego dają na swoje produkty zazwyczaj dwuletnią gwarancję, ale zdarzają się limitowane w czasie akcje promocyjne z wydłużeniem jej do nawet 5 lat. Ponadto klient może wykupić dodatkową gwarancję często proponowaną w punktach handlowych.

Krzysztof Kwiatkowski:

Przyszły użytkownik powinien wiedzieć, że niezależnie od tego, jakie warunki gwarancji proponuje nam punkt handlowy, wszystkie produkty AGD zakupione na terenie Unii Europejskiej podlegają eurogwarancji, która zazwyczaj obejmuje okres dwóch lat. Trzeba jednak liczyć się z tym, że naprawa takiego sprzętu może trwać dłużej niż urządzenia zakupionego w kraju.

Internet - tak czy nie?

Krzysztof Kwiatkowski:

Coraz więcej osób decyduje się na zakup sprzętów gospodarstwa domowego przez internet. Oferty cenowe niektórych portali przedstawiają się rzeczywiście bardzo atrakcyjnie, ale nie polecałbym kupowania w ten sposób najtańszych urządzeń. Jeśli po ustawieniu wyszukiwania produktów według cen - od najmniejszej do największej - pokazują się nam propozycje cenowe różniące się między sobą kwotą najwyżej kilkudziesięciu złotych, należy założyć, że są to wiarygodne oferty. Jeśli zaś są niższe o 100 lub więcej złotych od pozostałych propozycji, raczej powinno nam to dać do myślenia. Duży dystrybutor może sobie pozwolić na sprzedaż z małą marżą, ale nie mały portal internetowy. Często zdarza się, że nieuczciwy sklep celowo zwodzi kupującego, przedłużając nawet do kilku tygodni rozmowy. Tłumaczy, że produkt jest niedostępny u producenta i trzeba czekać, a wszystko po to, żeby zmęczony oczekiwaniem klient, kupił na odczepnego coś o 100-200 zł droższego, czyli w cenie zbliżonej do wszystkich innych urządzeń oferowanych przez aukcje internetowe.

Ewa Lutomirska:

Sprzedaż internetowa jest istotna w najwyższych segmentach cenowych. Tradycyjni dystrybutorzy, wstawiając na ekspozycję drogie produkty, inwestują, zamrażając pieniądze do czasu, aż znajdzie się na nie kupiec. Sprzedając drogi sprzęt przez internet, dystrybutor nie ponosi właściwie żadnego ryzyka handlowego. Duże i drogie dwuczęściowe lodówki Side by Side w większości sprzedaje się właśnie przez portale internetowe.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Informator rynkowy - loża ekspertów: lodówki i zamrażarki