Jaki grunt, taki ogród

Piękny ogród wymaga czasu i zastanowienia. Trzeba przemyśleć nie tylko to, gdzie ustawić elementy małej architektury i jak rozplanować oświetlenie. Równie ważne jest rozpoznanie terenu, czyli warunków gruntowych na naszej działce.
Rośliny, tak samo jak inne żywe organizmy, mają swoje potrzeby. Jedne lubią żyć w glebach piaszczystych, inne są bardziej wymagające. Na nic zdadzą się nasze starania, by mieć swój kawałek zieleni, jeśli podczas wyboru kwiatów, krzewów czy drzew będziemy kierować się głównie ich wyglądem. Gdy niewłaściwie dobierzemy je do ogrodowego podłoża, nie możemy liczyć na to, że będą pięknie i zdrowo rosły.

Oczywiście są sposoby na ulepszenie gleby, ale zmiana jej właściwości (struktury, odczynu chemicznego) jest uciążliwa i wymaga sporo wysiłku. Zanim więc rozpoczniemy prace związane z urządzaniem ogrodu, musimy przejść - niczym w grze komputerowej - kilka etapów.

Etap pierwszy: wykorzystujemy ziemię z budowy domu

Grunt z wykopów to najlepszy (i darmowy!) materiał do naszego ogrodu. Po zakończeniu wszystkich prac budowlanych przyda się bowiem do zasypania wszelkich nierówności lub usypania wzniesień.

Poza tym, wierzchnia próchniczna warstwa ziemi (humus), to właściwie jedyne źródło pokarmowe dla roślin. Bez tego gleba będzie praktycznie bezwartościowa. Zdarza się, że właściciele po prostu tego nie wiedzą albo o tym zapominają, a zakup żyznej ziemi i jej przywiezienie to kolejny wydatek w domowym budżecie. Dlatego zamiast wywozić owe pozostałości, lepiej rozłożyć je później w przyszłym ogrodzie.

Etap drugi: oceniamy grunt

Na początek warto się przyjrzeć drzewom i krzewom oraz roślinom, które już zastaliśmy na działce. Mogą one bowiem dać nam odpowiedź, z jaką glebą mamy do czynienia. Na przykład dziki szczaw oznacza kwaśne podłoże, pokrzywa zaś wskazuje na dużą zawartość azotu w glebie. Gdy rośnie wierzba, to najprawdopodobniej na naszym terenie jest wysoki poziom wód gruntowych, a ziemia jest gliniasta.

Jeśli to możliwe, skorzystajmy z doświadczeń sąsiadów - niewykluczone, że w ich ogrodzie panują podobne warunki, jak w naszym. Od sąsiadów można się również dowiedzieć, gdzie w najbliższej okolicy najlepiej (i najtaniej) kupić drzewa, krzewy lub byliny.

Gdybyśmy chcieli "naukowego" potwierdzenia rodzaju gleby, trzeba wykonać jej analizę. Można to zrobić samodzielnie: przy pomocy pehametru, czyli kwasomierza glebowego (do kupienia w centrach ogrodniczych; najprostszy model kosztuje około 15 zł) lub zlecić odpowiednie badanie w laboratorium albo najbliższej stacji chemiczno-rolniczej (koszt około 37 zł).

Etap trzeci: sadzimy drzewa i krzewy

Po zapoznaniu się z wynikami dotyczącymi rodzaju i struktury gruntu w ogrodzie, można odpowiednio do nich dobrać rośliny, Uwaga! Przed posadzeniem drzew w bezpośrednim sąsiedztwie domu zapytajmy, jakie rozmiary mogą ostatecznie osiągnąć, abyśmy po pewnym czasie nie musieli ich przenosić, np. ze względu na uszkodzenia systemu kanalizacji przez korzenie.

Gleba piaszczysta. Z jednej strony jest lekka i dobrze się napowietrza. To powoduje szybszy wzrost korzeni roślin i różnego rodzaju organizmów glebowych. Z drugiej jednak, nie zatrzymuje wody i szybko wysycha - tak więc w okresach suszy konieczne jest jej częste nawadnianie.

Gleby piaszczyste dobrze tolerują np.: klon jesionolistny, świerk kłujący, jodła kalifornijska, bukszpan czy agrest.

Przeciętna gleba ogrodowa. To w zasadzie połączenie gleby gliniastej i piaszczystej z dość sporym dodatkiem próchnicy. Jest najlepsza pod względem użytkowym, choć również wymaga nawadniania i wzbogacania materiałem organicznym.

Może w niej rosnąć wiele roślin; dobrze czują się tu między innymi: berberysy, ognik szkarłatny, irga, pięciornik, tuja, jarząb pospolity, krzewuszka, wrzosy.

Gleba gliniasta. Jest ciężka (zawiera dużo drobnych cząstek), słabo napowietrzona i trudna do uprawy - po intensywnych opadach gromadzi dużo wody, co powoduje gnicie roślin. Natomiast po wyschnięciu twardnieje i pęka, uszkadzając z kolei korzenie drzew.

Ciężkie podłoże gliniaste jest najlepsze dla cisu pospolitego, kaliny koralowej, liliowców. Sprawdzi się na nim również wierzba, klon i topola.

Gleba torfowa. Występuje na terenach często zalewanych przez rzeki. Zawiera sporo minerałów i innych składników odżywczych, ale jej zwarta struktura utrudnia dostęp powietrza. Ziemię taką należy rozluźniać, podobnie jak gliniastą, dodając np. piasek. Przeważnie torfowiska porośnięte są roślinnością łąkową i wykorzystywane jako łąki i pastwiska. Na ziemi torfowej niewiele da się posadzić, głównie kalmie, różaneczniki i azalie.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Więcej o: