Pnącza na elewacji domu - szkodzą czy zdobią?

Na północnej ścianie domu chciałabym posadzić bluszcz. Słyszałam, że pnącza mogą uszkadzać ściany, ale tylko stare i spękane. Czy nową elewację trzeba wcześniej jakoś specjalnie przygotować? Emilia Z., Białystok
Pnącza nie szkodzą elewacjom

Wiosną i latem pnącza upiększają ściany domu zielenią liści, a jesienią złotem i purpurą. Ale za sadzeniem tych roślin przemawiają jeszcze inne argumenty. Pnącze nie potrzebuje dużo przestrzeni, a jego masa zieleni jest taka sama jak w dużym drzewie. Liście wychwytują kurz i inne zanieczyszczenia z powietrza oraz podnoszą wilgotność powietrza.

Mimo zalet pnączy wiele osób obawia się, że mogą one zniszczyć ściany domu i powodować ich zawilgocenie. Niesłusznie, bo dobrze wykonanej elewacji pnącza nie szkodzą. Swymi przylgami nie wiercą dziur w tynku, a wrastają w niego tylko wtedy, kiedy jest on popękany. Przeciwnie, chronią domy - latem zabezpieczają jego mury przed nagrzewaniem, zimą zaś przed ich przemarzaniem. Korzenie wypijają wodę z ziemi, przeciwdziałając zawilgoceniu fundamentów.

Jednak pędy pnączy potrafią zniszczyć anteny, rynny czy kasety markiz. Żeby uniknąć kłopotów, trzeba wybrać mało ekspansywne pnącze, na przykład powojnik, lub częściej przycinać szybko rosnące.

Najpopularniejsze gatunki

Każdy rodzaj ściany można ozdobić pnączami, ale należy odpowiednio dobrać ich gatunek.

Samoczepne nadają się do dekoracji zdrowych i suchych ścian z cegieł lub kamienia. Mogą na nich przetrwać nawet wieki. Same wspinają się po powierzchni i przywierają do niej specjalnymi korzonkami lub przylgami. Zwalnia to nas z konieczności robienia podpór, ale ma swoją cenę. Jeśli usuniemy zdrewniałe pędy, które na przykład zmarzły po ostrej zimie, na elewacji pozostaną po nich ślady. Trzeba więc czekać, aż to miejsce ponownie zarośnie albo likwidować pozostałości twardą szczotką.

Najpopularniejsze pnącza samoczepne to: bluszcz, winobluszcz trójklapowy i pięciolistkowy, milin amerykański, hortensja pnąca, przywarka i trzmielina Fortune'a.

Wspinające się po podporach są polecane do zdobienia elewacji z tynkiem tradycyjnym lub cienkowarstwowym. Podpory są też wskazane, jeśli samoczepne pnącze chcemy rozpiąć na gładkim lub mocno nagrzewającym się murze.

Tego typu pnącza owijają się pędami, wąsami lub ogonkami liści wokół podpór, które są odsunięte od ściany na odległość 5-10 cm. Sprawia to, że pomiędzy budynkiem a zwartą masą zieleni powstaje tzw. efekt kominowy, czyli silny ciąg powietrza osuszający i wychładzający mur.

Najpopularniejsze pnącza wymagające podpór to: akebia, aktinidia, dławisz, glicynia, kokornak, rdest Auberta, wiciokrzewy (owijają się pędami), winnik, winorośl, powojniki (owijają się wąsami lub ogonkami liściowymi).

Gatunki bujnie rosnące wymagają solidnych podpór, porządnie umocowanych w murze. Jeśli są to często przycinane powojniki, wystarczą lekkie podpory, takie jak drewniane kratki lub plecionka ze sznura.

Odpowiednia pielęgnacja pnączy

Pnącze słabo rośnie zazwyczaj wtedy, gdy ukorzeni się za blisko ściany domu, wokół której przebiega odwodnienie, a okapy dachowe osłaniają ziemię przed deszczem. Roślina cierpi więc z powodu niedostatku wody. Z kolei obfite podlewanie może spowodować zawilgocenie fundamentów. Dlatego pnącze należy posadzić w metrowej odległości od ściany i wykonać przęsło doprowadzające do niej pędy. Większość pnączy lubi miejsca słoneczne i półcieniste. W cieniu najlepiej rosną bluszcz, kokornak, hortensja pnąca i przywarka.

Aby rośliny dobrze rosły, trzeba przycinać ich pędy. Pozwala to ograniczyć rozmiary i ciężar pnączy. Sprawia też, że rośliny ładniej wyglądają, obficiej kwitną i owocują. Trzeba też pamiętać o usuwaniu opadłych liści oraz kwiatów. Oczywiście gatunki zimozielone, jak bluszcz, wiciokrzew zaostrzony i Henry'ego, nie stwarzają takich problemów.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Więcej o:
Komentarze (4)
Pnącza na elewacji domu - szkodzą czy zdobią?
Zaloguj się
  • wiolettabg

    Oceniono 2 razy 2

    Coś za coś.Utrzymanie rośliny i ścian w tym wypadku wymaga sporo pracy.Jak się zapuści ,to szkoda mówić! Porowate tynki pod pnączami odpadają.Zwolennikom pedantycznie wyglądających ścian i elewacji odradzić trzeba.Chyba lepsze rozwiązanie to pnącza na konstrukcjach w ogrodzie.Milin np. rozrasta się tak prężnie ,że nawet pergole muszą być pancerne.

  • Lidka Zięba

    Oceniono 8 razy -6

    My mieliśmy i musieliśmy zrezygnować, ściana nie wyglądała dobrze. Czyściliśmy potem elewację sodowaniem www.mobilnesodowanie.pl/sodowanie Na szczęście zeszło i ściana wygląda już ok, więcej pnączy tam nie sadzimy, oj nie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX