Płytki ceramiczne na podłogę i ścianę. Informator rynkowy - Loża ekspertów.

Zaproszeni przez redakcję miesięcznika Ładny Dom fachowcy rozmawiali z nami o płytkach ceramicznych. W spotkaniu ekspertów wzięli udział: Itta Karpowicz-Starek - architekt wnętrz, Mirosław Korzeniewski - z firmy CERAMIKA GRES oraz Lucyna Kozłowska - z sieci handlowej OBI. Opinie naszych specjalistów na temat rynku płytek ceramicznych w Polsce, mimo różnych zawodowych zainteresowań i doświadczeń, w wielu punktach były ze sobą zbieżne.
Jakie płytki się teraz "nosi"?

Itta Karpowicz-Starek: W porównaniu z ubiegłymi latami zupełnie zmieniło się traktowanie pomieszczeń w domu, zwłaszcza łazienek. Stały się one salonami kąpielowymi. Do ich wykończenia przywiązuje się teraz dużą wagę i starannie dobiera wszystkie elementy, w tym oczywiście płytki. Wśród modnych trendów wyróżnia się styl minimalistyczny (z zestawieniami płytek o różnej fakturze, kolorze i formacie) oraz rustykalny (płytki z przetartymi krawędziami, nawiązujące do starych wzorów rzymskich). Modne są płytki imitujące tkaninę, kamień, drewno czy metal - właściwie już nie do odróżnienia od materiału, który naśladują. Projektanci czerpią inspiracje niemal ze wszystkiego, a nowe technologie produkcji płytek umożliwiają efektowne ich zdobienie - można nanosić na nie nawet fotografie.

Lucyna Kozłowska: Od około dwóch lat bardzo popularne są motywy florystyczne - subtelne albo dokładnie odwzorowane. Powodzeniem cieszą się też kolekcje inspirowane neobarokową ornamentyką oraz wzorami tapet. Z dużym zainteresowaniem klientów spotykają się płytki imitujące drewno, również takie, które pod względem wymiarów odpowiadają klepkom lub deskom. Zyskują one popularność ze względu na walory użytkowe. Z powodu właściwości drewna ogrzewanie podłogowe stosuje się raczej pod płytkami podłogowymi. Można więc mieć ciepłą podłogę o wyglądzie drewna. Dodatkowo łatwiej ją utrzymać w czystości. Takie płytki są tańsze i szybsze w ułożeniu niż parkiet.

Mirosław Korzeniewski: W ciągu ostatnich kilku lat płytki przeszły olbrzymie przeobrażenie - od nieudolnej imitacji do imitacji doskonałej. Nawet doświadczeni producenci, którzy widząc płytkę, potrafią powiedzieć, w jaki sposób i z czego powstała, często nie wiedzą, czy jest to płytka imitująca kamień czy prawdziwy kamień. Można się o tym przekonać na targach, gdy producenci (szczególnie lubią to robić Włosi) wyklejają płytkami panel, po czym wkomponowują w niego kawałek kamienia naturalnego - i okazuje się, że jest on nie do odróżnienia. Teraz, kiedy w kwestii imitacji materiałów naturalnych osiągnięto już wszystko, projektanci płytek bawią się powierzchnią, poddając ją różnym zabiegom, dzięki którym płytki są niepowtarzalne.

Itta Karpowicz-Starek: Oferta jest tak bogata, że klient postawiony przed zbyt wieloma możliwościami często nie jest w stanie sam zaaranżować wnętrza i potrzebuje pomocy projektanta. W skład większości kolekcji, oprócz płytek podstawowych, wchodzą też dekoracyjne, które zwykle przesądzają o charakterze wnętrza. Wykorzystując tę samą kolekcję, można nadać wnętrzu styl rustykalny lub high-tech.

Zobacz galerię płytek ceramicznych na ściany do kuchni

Zobacz galerię płytek ceramicznych do łazienki i nie tylko

Kto projektuje płytki, jak powstają kolekcje?

Itta Karpowicz-Starek: Najlepiej, gdy są to projektanci wzornictwa. Często ci sami, którzy projektują meble, lampy, tkaniny lub inne przedmioty codziennego użytku. Konieczna jest oczywiście ich ścisła współpraca z technologami i specjalistami marketingu. Kolekcja zaprojektowana przez znanego designera, sygnowana, jest droższa i na ogół dostępna w niewielkich limitowanych seriach.

Wiele polskich kolekcji powstaje poprzez podpatrzenie za granicą wzoru, który dobrze się sprzedaje. Coraz częściej firmy zamawiają jednak całe kolekcje u projektantów, ale wciąż trudno na naszym rynku - a mówię to z perspektywy organizowanych konkursów - znaleźć spójną kolekcję, w której znajdują się i płytki podstawowe, i dekoracyjne, tworzące harmonijną całość. Często płytki są dobierane przypadkowo - niby tworzą kolekcję, ale widać, że kolor czy wzór nie pasują do końca. Wygląda to tak, jakby kolekcja była budowana na siłę, z połączenia elementów kilku wcześniejszych kolekcji.

Druga sprawa to niewystarczająca informacja o wszystkich elementach kolekcji. Renomowane firmy zagraniczne mają z reguły lepsze katalogi, w których prezentują kolekcje niezwykle precyzyjnie, podając dokładne informacje. Tymczasem polscy producenci na ekspozycjach czy w katalogach często nie pokazują wszystkich elementów - ze szkodą dla odbiorców.

Lucyna Kozłowska: A przecież temu właśnie służą katalogi - prezentacji kompletnych kolekcji, bo w salonach sprzedaży czy marketach często nie ma miejsca na rozbudowane ekspozycje ze wszystkimi elementami. Raczej nie zdarza się, by katalogi dużych producentów zawierały niepełne informacje o kolekcjach. Może czasem natomiast być tak, że kolekcja jest szybko wprowadzana i firma nie nadąża z aktualizacją katalogu. Niestety, zdarza się, że w katalogach nie pokazuje się prawdziwych aranżacji, lecz wizualizacje komputerowe. Nie zawsze też zdjęcie płytki odpowiada jej rzeczywistemu wyglądowi.

Mirosław Korzeniewski: Katalogi już zmieniły się na plus. Pamiętajmy jednak, że nie da się w nich wiernie odtworzyć kolorów płytek. Staramy się, żeby kolorystyka pokazanej oddzielnie płytki była przynajmniej taka sama, jak na zamieszczonej obok aranżacji. Niestety, nie zawsze to się udaje. Poza tym z upływem czasu barwy w katalogu blakną - dlatego umieszcza się w nich zastrzeżenie, że kolory na zdjęciach mogą różnić się od rzeczywistych.

Jaki format płytek jest modny?

Lucyna Kozłowska: Najchętniej kupowanymi płytkami na ścianę są wciąż te w formatach 20×25 cm oraz 25×35 cm. Można jednak zauważyć wyraźną tendencję do wzrostu zainteresowania płytkami o formatach zdecydowanie większych, takich jak 30×50 cm, 30×60 cm czy 30×100 cm, co jest zgodne z lansowaną modą na rozmiary maxi.

Mirosław Korzeniewski: Na podłodze najpopularniejszym formatem jest 33×33 cm. Te płytki nie mają wygórowanych cen. Płytki w dużym formacie są droższe, co wynika z tego, że proces ich produkcji jest bardziej skomplikowany; poza tym robi się je znaczniej wolniej. Dla porównania: przez minutę przez prasę przejdzie 14 płytek o wymiarze 30×30cm, ale tylko dwie w formacie 60×60 cm.

Jak powstają płytki ceramiczne i czym się od siebie różnią?

Mirosław Korzeniewski: Płytki ceramiczne powstają przez wypalenie mieszaniny gliny, piasków i innych dodatków. Uformowaną z nich masę poddaje się obróbce termicznej. W zależności od procesu, jakiemu poddaje się masę, uzyskuje się inny rodzaj wyrobu ceramicznego. Początkowo wszystkie płytki wytwarzano metodą ciągnioną: z wyrobionej masy wyciskany był przez prasę plaster, który później cięto na różne formaty. Tak produkuje się do dziś większość płytek klinkierowych, ale obecnie wchodzą nowe technologie prasowania. Druga metoda to prasowanie na sucho: z masy powstaje granulat, z którego po zaprasowaniu mamy płytkę gotową do zdobienia lub do wypalenia (jeśli jest barwiona w masie). W ten sposób wytwarza się popularne obecnie płytki gresowe. Mają one bardzo wysoki stopień spieczenia odpowiadający porcelanie; stąd jego włoska nazwa - gres porcellanato. Najprostszą formą gresu są nieszkliwione płytki "sól i pieprz". Bardziej szlachetne technologie, takie jak podwójne zasypy czy też podwójne zaprasowania, wykorzystywane są przez naszą firmę do wytwarzania gresu porcellanato - zapewniają bardzo naturalne efekty, z niepowtarzalnym wzornictwem. Inną grupą są gresy szkliwione. Masa gresowa, z której robi się warstwę szkliwa, aplikowana jest głównie na mokro. W tej technologii w naszej firmie produkujemy gres smaltato. Gresowy czerep płytki można zdobić też suchymi szkliwami - kolorowymi graniliami lub atomizowanymi szkliwami. Mogą one być wprasowywane w powierzchnię płytek na głębokość nawet 3 mm, tworząc trwałą strukturę, odporną na ścieranie. Płytki gresowe wytwarza się też, mieszając ze sobą różne technologie.

Itta Karpowicz-Starek: Do płytek ceramicznych nie można zaliczyć mozaiki szklanej i akrylowej, choć kupuje się ją w tych samych sklepach z okładzinami ściennymi. Ale są mozaiki ceramiczne - wytwarzane w różny sposób: nacinane na większych płytkach albo klejone na siatce. Mozaiki drobne są chętnie stosowane, gdyż umożliwiają wykonanie zaoblonych krawędzi, poza tym w połączeniu z płytkami o dużym formacie dają niepowtarzalne efekty.

Mirosław Korzeniewski: Jest kilka sposobów produkcji mozaiki ceramicznej. Mozaiki nacinane wytwarza się, wykonując na wybijającym płytkę stemplu fazę w miejscu, w którym ich powierzchnia ma zostać nacięta, by stać się mozaiką. Mozaiki klejone na siatce są natomiast cięte z płytek i w sposób przypadkowy układane ręcznie lub automatycznie na siatce. Są też mozaiki wypalane jako małe elementy. Robi się je zwykle na zamówienie, bo wymagają ręcznej pracy. Dlatego ich cena jest dziesięcio-, a nawet piętnastokrotnie wyższa niż mozaiki ciętej.

Czy polskie wyroby są tak samo dobre jak zagraniczne?

Itta Karpowicz-Starek: Większość polskich producentów nadąża już za światowymi trendami w kwestiach wzornictwa. Problemem bywa jedynie wspominana już spójność kolekcji.

Lucyna Kozłowska: Co do jakości polskich płytek - mają się dobrze. W 2000 roku ilość importowanych do Polski płytek zdecydowanie przewyższała eksport, teraz jest odwrotnie. Polskie płytki eksportuje się głównie na wschód, ale odbiorcami są też kraje zachodniej Europy, choć w mniejszym stopniu.

Mirosław Korzeniewski: Producenci polskich płytek są zobowiązani do przestrzegania wytycznych zawartych w obowiązujących już także w Polsce normach europejskich. Ze względu na polski klimat parametry naszych płytek są często nawet lepsze. Jakość płytek zależy od kilku parametrów. W naszej strefie klimatycznej najważniejsze są mrozoodporność i klasa ścieralności. Ważna jest też nasiąkliwość, ponieważ wiąże się z mrozoodpornością (choć to nie znaczy, że każda płytka o niskiej nasiąkliwości jest mrozoodporna). Niektórzy klienci przywiązują bardzo dużą wagę do twardości powierzchni. Ale o ile ma ona znaczenie dla gresów barwionych w masie, to dla szkliwionych nie jest taka ważna. Nie zawsze twarde szkliwo jest odporne na ścieranie. Bywa odwrotnie: twarde szkliwo ściera się niekiedy zdecydowanie szybciej niż miękkie. Ale nie jest to regułą.

Jeśli chodzi o płytki włoskie i hiszpańskie - zdarza się, że parametry deklarowane przez ich producentów są wątpliwe, ponieważ sam sposób badania niektórych parametrów płytek jest mało obiektywny. Płytki z Chin nie są gorsze jakościowo - jest tam kilka zakładów, które produkują dużo i tanio. Dobre płytki robi się też w Argentynie, Turcji czy Indonezji.

Czy klienci pytają o właściwości techniczne płytek?

Lucyna Kozłowska: Klienci są coraz bardziej świadomi zakupów. Pytają coraz częściej o mrozoodporność i klasę ścieralności. Zapominają natomiast o tym, by sprawdzić, czy płytki są w tym samym odcieniu albo czy mają ten sam kaliber. Często kupują też za mało płytek i potem trudno jest im dobrać odpowiedni odcień. Dlatego kupując płytki, koniecznie trzeba sprawdzić, czy wszystkie pochodzą z tej samej partii. Dotyczy to nie tylko sytuacji, w których klient obsługuje się samodzielne, ale także takich, kiedy towar wydawany jest przez pracowników sklepu - zawsze może zdarzyć się pomyłka. Wszelkie potrzebne informacje - data produkcji, gatunek, odcień - zawsze znajdują się na opakowaniu płytek.

Mirosław Korzeniewski: Producenci starają się robić wszystko, by kolory płytek z różnych partii niewiele się różniły. Zawsze jednak powstaje kilka odcieni - tego nie da się uniknąć - które są archiwizowane. Przed uruchamianiem produkcji najpierw puszcza się małą partię płytek, wypala się je i układa z nich niewielki "dywanik", w który wkłada się dla porównania płytkę wzorcową. Jeśli kolor tej małej partii nie różni się rażąco od wzorca, uruchamia się produkcję. Gdy więc zabraknie jednego odcienia, można dobrać płytki z innego, bardzo podobnego.

Czy można łączyć płytki kilku producentów?

Lucyna Kozłowska: Wbrew obiegowej opinii można łączyć płytki różnych producentów i z różnych kolekcji. Wszystko jest kwestią gustu. Klienci decydują się na przykład na płytki ścienne jednego producenta, a płytki podłogowe dobierają inne niż te znajdujące się w kolekcji. Przy łączeniu płytek na tej samej powierzchni należy uważać jednak na wymiary, a także grubość płytek - szczególnie, gdy różnicy nie uda się wyeliminować ilością użytego kleju.

Mirosław Korzeniewski: Zwykle płytki mają grubość około 8 mm. Można jednak spotkać niemieckie i włoskie cienkie płytki w bardzo atrakcyjnej cenie. Wprawdzie na ich opakowaniu podana jest wielkość w najgrubszym miejscu, ale tak naprawdę mają 6 mm. Przez to są słabsze, szybciej się niszczą.

Czy płytki ścienne można położyć na podłogę?

Lucyna Kozłowska: Gres można położyć zarówno na ścianę jak i na podłogę. Jeżeli jednak producent określa płytkę z gresu jako płytkę ścienną, może oznaczać to, że klasa ścieralności tej płytki jest niewystarczająca do użytkowania jej na podłodze. W kolekcjach płytek gresowych do wykładania ścian, znajdują się też listwy dekoracyjne, na przykład z wstawkami ze stali lub szkła, które położone na podłodze w miejscach często używanych szybko się niszczą.

Mirosław Korzeniewski: Płytki przeznaczone na ścianę mogą mieć gorsze parametry, zwłaszcza tak ważne na podłodze ścieralność i nasiąkliwość. Jeśli taką płytkę ścienną położymy w miejscu, gdzie jest duży ruch - szybko mogą pokazać się przetarcia, chyba że chodzi się tam w miękkim obuwiu lub boso.

Czy płytki podlegają reklamacji?

Lucyna Kozłowska: Oczywiście. W naszej sieci mało jest jednak takich przypadków. A jeśli już, to często dotyczy to kwestii, za które klienci są sami odpowiedzialni: różnic w odcieniu lub wymiarach dokupowanych płytek czy ich złego zastosowania (np. niemrozoodporne układają na tarasie).

Mirosław Korzeniewski: Pamiętajmy, że aby uwzględnić reklamację, potrzebne jest opakowanie. Na nim znajdują się najważniejsze informacje - data produkcji, numer sortowacza, odcień, gatunek. Najczęściej producenci dają gwarancję i rękojmię na 5 lat.

Czy sprzedaje się płytki przez internet?

Lucyna Kozłowska: Płytki można kupić przez internet, pytanie tylko czy warto. W sklepach internetowych nie wystawiają swoich towarów producenci płytek ceramicznych, ale raczej dystrybutorzy i hurtownie materiałów budowlanych.

Mirosław Korzeniewski: Producentom nie opłaca się sprzedawanie i rozsyłanie 1, 2, 10 paczek. Koszty transportu znacząco wpłynęłyby na cenę. Niższą cenę uzyska duży odbiorca - zamawiający 20 tys. m2 miesięcznie, a nie sklepik, który weźmie 200 m2. W internecie warto więc szukać informacji o kolekcjach płytek, ale oglądać je i kupować należy w sklepie. Może się okazać, że w rzeczywistości płytka wygląda zupełnie inaczej niż na ekranie komputera.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Więcej o: