Dach przecieka

Na każdym dachu są takie miejsca, które powinny być szczególnie starannie uszczelnione - obróbkami blacharskimi, taśmami lub masami dekarskimi.
Deszcz i śnieg to test szczelności każdego dachu. Woda bowiem dostanie się nawet w najmniejszą szczelinę w pokryciu i zdemaskuje wszystkie błędy popełnione przez dekarza. Źle ułożone pokrycie dachowe, niewłaściwie wykonane lub zamontowane obróbki blacharskie i rynny sprawią, że wcześniej czy później dach zacznie przeciekać.

Kłopoty mogą pojawić się też po wizycie ekipy montującej akcesoria przeciwśnieżne lub anteny. Najlepiej takie prace zlecić tym samym fachowcom, którzy wykonali dach. Znają oni dokładnie jego słabe miejsca, a nam łatwiej będzie dochodzić swoich praw w razie ewentualnych błędów.

Którędy sączy się woda

Zawilgoconej obudowy poddasza czy kapiącej z sufitu wody nie da się nie zauważyć. Wewnątrz trudno jednak dokładnie określić miejsce przecieku. Aby zlokalizować uszkodzenie dachu, trzeba uważnie obejrzeć pokrycie. Gdzie szukać podejrzanych miejsc? W załamaniach i połączeniach połaci, wokół kominów, lukarn i okien połaciowych, ale także na połaci dachowej. Czasem jednak znalezienie przecieku nie jest łatwe, bo dostająca się pod pokrycie woda, spływając po folii wstępnego krycia, zawilgaca inne miejsce niż dokładnie to, nad którym jest dziura.

Przez połać

Większość pokryć dachowych nie jest idealnie szczelna. Naturalne jest to, że pod pokrycia z dachówek ceramicznych i cementowych oraz blachodachówki silny wiatr może wciskać wodę lub śnieg.

Najmniej narażone na przecieki są dachy strome, których spadek przekracza 36°. Dzięki takiemu nachyleniu połaci siła grawitacji jest bowiem wystarczająco duża, by zapewnić szybkie odprowadzanie wody i zsuwanie się śniegu, a jednocześnie skutecznie przeciwstawia się parciu wiatru, który usiłuje wtłoczyć wodę w nieszczelności.



Z połaci o małym spadku (poniżej 30°) woda spływa powoli i zalega na nich śnieg. Kiedy zaczyna topnieć, woda przedostaje się pod pokrycie na folię wstępnego krycia i po niej spływa w kierunku okapów. Problem może pojawić się wówczas, gdy folia wstępnego krycia nie jest szczelna (na przykład jest porwana lub zawinięta) - woda wnika wtedy pod wstępne krycie i zawilgaca kolejne warstwy. Gdy już uda się takie miejsce znaleźć (a nie jest to łatwe, bo mokra plama nie musi znajdować się pod dziurą), folię z niewielkimi rozdarciami można skleić specjalną taśmą przeznaczoną do takich napraw; w większe ubytki powinno się wkleić wstawki z nowej folii wstępnego krycia.

W koszu

Miejsca, w których połacie dachu wielospadowego schodzą pod kątem mniejszym niż 180°, to kosze. Wymagają one bardzo starannego uszczelnienia, gdyż podczas deszczu spływa do nich woda z obydwu połaci, a zimą - zwłaszcza jeśli są usytuowane po północnej stronie dachu - zalega w nich śnieg.

Jeśli dach w tym miejscu przecieka, może oznaczać to, że obróbka jest zbyt wąska - nie wchodzi pod pokrycie na odpowiednią głębokość. Woda przedostaje się więc pod pokrycie, przelewając się ponad ich brzegami. Wymiana obróbek koszowych na nowe jest kłopotliwa, gdyż wymaga demontażu części pokrycia. Na szczęście większość z nich łatwo jest naprawić, odpowiednio zaginając do góry brzegi. By dodatkowo zabezpieczyć to miejsce, pomiędzy pokrycie a obróbkę można wcisnąć uszczelki.

Jeśli powodem przecieków jest zalegający w koszach śnieg, dobrym rozwiązaniem będzie ułożenie w nich kabli grzejnych.

Wokół komina

Przecieki w miejscu, w którym komin przerywa ciągłość pokrycia, zdarzają się dość często. Przyczyną jest zwykle niewłaściwie wykonana obróbka komina zakrywająca szczelinę między jego ścianami a pokryciem dachu. Najpopularniejsze rozwiązanie stanowi blaszany kołnierz, który odkształca się pod wpływem temperatury inaczej niż murowane ściany komina. Dlatego tak ważne jest dokładne uszczelnienie ich styku, inaczej woda będzie spływać po ściankach komina i przedostawać się pod pokrycie dachowe. Najlepiej jest wykonać obróbkę z wydrą, czyli zamocowaniem jej w niewielkim podcięciu komina na wysokości 10-15 cm ponad połacią dachu.

Gdy obróbka była wykonana bez wydry, pozostaje takie jej uformowanie, aby nie było możliwe wciekanie pod nią wody opadowej od góry. Jeśli obróbka jest wystarczająco wysoka, można wykonać w ściankach komina niewielką, płytką bruzdę i umieścić w niej górną część blachy. Krótkie obróbki osłania się od góry specjalną listwą mocowaną do komina hakami.

Uwaga! Szczelinę między kominem a obróbką można przed zabezpieczeniem dodatkowo wypełnić elastyczną masą silikonową.

Jeśli pokrycie jest profilowane (np. wykonane z blachodachówki), część obróbki ułożoną na pokryciu powinno się uszczelnić specjalnymi wkładkami uniemożliwiającymi wwiewanie pod pokrycie wody lub śniegu.

Przy oknie połaciowym

Bezawaryjne użytkowanie okien dachowych zależy przede wszystkim od ich właściwego montażu. Dlatego warto go powierzyć przeszkolonym przez producentów dekarzom. Wiedzą oni, że przyczyną przecieków może być niewłaściwy montaż:

oblachowania zewnętrznego i kołnierza uszczelniającego oraz uszkodzenie ich elementów;

pokrycia na elementach kołnierza uszczelniającego;

rynienki odwadniającej.

Jeśli więc dach przy oknie połaciowym przecieka, należy sprawdzić, czy zamontowano wszystkie elementy kołnierza uszczelniającego i czy są one właściwie z nim połączone. Należy też zdemontować część pokrycia oraz fragment kołnierza i sprawdzić, czy ponad oknem jest rynienka odwadniająca, a na nią została wyłożona folia dachowa. Uszkodzony kołnierz i jego elementy można łatwo dokupić i wymienić na nowe. Podobnie jest z oblachowaniem.

Powodem przeciekania może być też niewystarczające ocieplenie ościeżnicy okna, które powoduje przemarzanie. Naprawa wymaga wycięcia obudowy z płyt gipsowo-kartonowych i ułożenia dodatkowego ocieplenia między ościeżnicą a krokwiami.

Wokół lukarny

Kolejne newralgiczne miejsca to styki ścianek lukarny z połacią dachu. Jedną z najczęstszych przyczyn przeciekani są zbyt krótkie obróbki na ściankach lukarn sprawiające, że woda, spływając po ściankach, przedostaje się pod pokrycie dachu. Obróbki te powinny sięgać wysokości minimum 10-15 cm. Jeśli na dachu jest kilka lukarn usytuowanych blisko siebie, blachą należy zabezpieczyć całą powierzchnię ich ścianek. Jest to konieczne, bo zimą między lukarnami może się zgromadzić bardzo dużo śniegu, który - ze względu na stałe zacienienie tych miejsc - bardzo wolno topnieje.

Problem zbyt krótkich obróbek na ścianach lukarn można też rozwiązać przez ułożenie wzdłuż nich, na styku z dachem, kabli grzejnych. Nawet jeśli między lukarnami będzie zalegał śnieg, ciepło wytwarzane przez kable spowoduje, że zostanie on odsunięty od obróbek, a więc miejsc ewentualnych przecieków.

Powodem przecieków przy lukarnach jest też niewłaściwe odprowadzenie wody z daszków przykrywających lukarny bezpośrednio z rynny na dach za lukarną. To złe rozwiązanie, zwłaszcza na dachach krytych dachówką cementową lub ceramiczną. Do rynny przy daszku lukarny może bowiem okresowo napływać tak dużo wody, że będzie się ona przedostawać pod pokrycie, mimo starannie wykonanej obróbki blacharskiej.

Najprościej zdemontować wtedy rynny przy lukarnach i pozwolić w ten sposób na spływanie wody bezpośrednio na pokrycie dachu. Najlepiej jednak wodę z daszków odprowadzać przed lukarny - rurą spustową zamocowaną przy ich ściance czołowej - na znajdującą się poniżej połać dachu.

Lepiej zapobiegać

Warto regularnie przeprowadzać przegląd dachu. Dobrze jest powierzyć to doświadczonej firmie dekarskiej, bo większość napraw przeprowadza się od zewnątrz. Najlepiej byłoby jeszcze przed zatrudnieniem firmy dekarskiej sprawdzić, czy zobowiązuje się ona do corocznych przeglądów. Im bardziej skomplikowana forma dachu, tym bardziej trzeba naciskać na zagwarantowanie w umowie okresowych zabiegów konserwatorskich.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: ZOBACZ PRZYKŁAD







Więcej o:
Komentarze (1)
Dach przecieka
Zaloguj się
  • bamaryls31

    0

    O zagrożeniu przeciekaniem najlepiej pomyśleć już na etapie wybierania materiałów na pokrycie dachu. Wiadomo że jak się będzie chciało zbytnio na czymś zaoszczędzić to efekt może wyjść różny. Polecam blachodachówkę firmy Budmat, ja mam od nich dach modułowy Venecja i na nic się nie skarżę. Po kilku latach nadal wygląda tak jak na początku, nic nie przecieka, nie odbarwia się. Warto poczytać więcej na ich stronie internetowej o dachach modułowych, bo to dobre, trwałe i ekonomiczne rozwiązanie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX