Jaśniej, proszę...

Stylizacja: Nigela Hope, Dorota Karpińska, Agnieszka Osak-Rejmer Zdjęcia: Karl Jorgenson, Rafał Lipski, Sylwester Rejmer

Sztuczne światło jest jak wielki artysta. Posiłkując się blaskiem, cieniem bądź odbiciem, rozpromieni najciemniejszą łazienkę. Ułatwimy mu zadanie, stosując odpowiednie materiały i triki optyczne.

Blask lodu

W tej łazience można poczuć się jak w igloo, zwłaszcza że i same kafle zdają się imitować lodowe bloki, z których budowane są eskimoskie siedziby. Obłożone zielonkawymi płytkami ściany wyglądają jeszcze efektowniej, gdy ożywia je padające z góry rozproszone światło. Ono pogłębia bowiem wrażenie surowości wnętrza, a zimne w kolorze płytki błyszczą, zdając się przekonywać, że jesteśmy w Arktyce w pogodny dzień...

Światło Orientu

Złocista, błyszcząca mozaika pokrywająca ściany kabiny prysznicowej i podłogę na pierwszy rzut oka budzi skojarzenia ze sztuką bizantyjską. Lśni niczym najwspanialsze skarby, choć nie powstała przecież z tego cennego kruszcu, lecz z barwionego szkła. Najpiękniej i najjaśniej łazienka wygląda tuż po kąpieli - wszechobecne kropelki wody, które spływają po rozjarzonych światłem kosteczkach, wyglądają jak miniaturowe ruchome soczewki.

Jaskrawość zorzy

Wydawać by się mogło, że tak zdecydowana, niemal agresywna kolorystyka kompletnie nie nadaje się do łazienki. Tymczasem śmiało można powiedzieć, że efekt jest wręcz olśniewający. Na pokrytych wodoodpornym stiukiem różowych ścianach halogeny wyczarowują rozmaite barwy - od bieli aż po purpurę. Ciemny kolor ma również podłoga, obudowa wanny, blat pod umywalką oraz szafka. W takim otoczeniu nieskazitelnie białe i doskonale oświetlone urządzenia sanitarne stają się elementami rozjaśniającymi wnętrze. Na tym nie koniec - dodatkowym, nietypowym źródłem światła jest również jarzeniówka zamontowana we wnęce zrobionej w obudowie wanny. Przesłonięta fotograficzną folią pobłyskuje niczym neon.

Skomentuj:

Jaśniej, proszę...