Pojedynek architektów: rezydencja w dobrym stylu [część 2]

29.03.2016 10:32

Fot. Domy z wizją

Dom jednorodzinny jest przede wszystkim siedzibą rodziny i ma służyć do codziennego, wygodnego życia. Czasem jednak powierza mu się jeszcze inne zadania. Może być na przykład ważnym elementem reprezentacyjnym. Wtedy, oprócz pełnienia funkcji bezpiecznego gniazdka, musi stać się efektowną rezydencją.

A że marzenie o domu robiącym wrażenie na gościach jest Dość częste, w katalogach sporo jest projektów o takim właśnie charakterze. Ważne jednak, by budynek nie tylko "wyglądał", ale także był funkcjonalny i ekonomicznie racjonalny.

Janusz Kaczorek - ekspert "Ładnego Domu", architekt, właściciel pracowni projektowej, laureat wielu konkursów - Zaproponował projekt "Dom z klasą 1".

Metryka projektu

Powierzchnia użytkowa: 179,5 m²; pow. garażu: 39,6 m²; pow. zabudowy: 181,2 m²; kubatura: 974 m³; wys. w kalenicy 8,6 m; min. szer. działki: 23,8 m; kąt nach. dachu: 220; pow. dachu: 232 m²;

Autorzy projektu: arch. Krzysztof Borowski, arch. Piotr Rynkiewicz - DOMY Z WIZJĄ; kontakt: ul. Hlonda 10H/187; 02-972 Warszawa; tel. 22 258 27 86; www.projektyzwizja.pl

Największe zalety projektu, czyli dlaczego polecam akurat ten dom

Zastanawiając się nad wyborem tego projektu, warto zwrócić uwagę zwłaszcza na:

- niewielką powierzchnię zabudowy;

- efektowną "rezydencjonalną" stylistykę;

- dobrze zorganizowaną przestrzeń wnętrza;

- dobrze przemyślaną i wykorzystaną powierzchnię.

Propozycja Janusza Kaczorka

- Rezydencja kojarzy się z czymś okazałym i pompatycznym. Z domem często budowanym na pokaz, podkreślającym status lub bogactwo właściciela. Niestety chęć zaimponowania często kłóci się z dobrym gustem i zdrowym rozsądkiem. W efekcie powstają twory bezkształtne, kapiące lukrem, i co gorsza, nie pasujące do otoczenia. Takich domów nie lubimy w tej rubryce, więc postanowiłem popłynąć pod prąd i wybrać dom, który odbiega od obiegowych definicji rezydencji i swoim wyglądem rzeczywiście przypomina rezydencję z klasą. I tak się zresztą nazywa...

Działka - czyli w jakim otoczeniu najlepiej postawić dom wzniesiony według tego projektu

Zacznijmy od tego, że jak na rezydencję dom jest nieduży. On tylko robi wrażenie okazałego i dostojnego, jednak zajmuje niewiele miejsca i potrzebuje niewielkiej działki. Powierzchnia zabudowy to zaledwie 181 m², a minimalna powierzchnia działki niecałe 600 m². I na dobrą sprawę nie trzeba większej działki do prawidłowego funkcjonowania domu. Bo wnętrze jest tak poukładane, że zarówno przed domem, jak i za nim nie potrzeba zbyt wiele miejsca. Garaż jest nieco przesunięty do tyłu, więc z przodu śmiało można postawić dwa samochody.

Część dzienna znajduje się od strony ogrodu. W miejscu styku salonu z jadalnią jest wklęsły narożnik - w sam raz na taras o powierzchni od kilkunastu do kilkudziesięciu metrów. Jest też wystarczająco dużo miejsca, aby stworzyć kawałek ogrodu (patrz wizualizacja). Od strony ulicy zaś, oprócz wejścia i garderoby, znajduje się gabinet, który nie wymaga specjalnie dużej odległości od granicy działki. Wszystko więc wskazuje na to, że minimalna powierzchnia parceli może z powodzeniem oscylować wokół wskazanych 600 m²... Gdyby nie ten okazały wygląd!

Jeżeli spojrzy się na ten projekt, to intuicyjnie czuje się, że ten dom wymaga dużo "oddechu" wokół siebie. Zresztą tak jest przedstawiony. Budynek robi wrażenie swoją stylistyką, ale i dużą, pustą działką, poprzetykaną nielicznymi roślinami. Właściwie gdyby w tle pojawiły się palmy, wyglądałby jeszcze lepiej... Reasumując, każda działka powyżej 600 m² będzie dobra, ale im większa, tym lepsza.

Wygląd budynku

Elewacje mają w sobie coś z architektury amerykańskiego południa. Może stąd to skojarzenie z palmami... Wyróżniają się klasycznymi zestawieniami, czyli białymi ścianami i czerwoną dachówką. Do tego pasują szerokie okapy, dosyć płaskie dachy i rozbudowane wysokie kominy.

Górna kondygnacja ma pełną wysokość, więc nie zaplanowano tu lukarn czy okien połaciowych w dachu. Pomieszczenia na piętrze mają klasyczne pełnowymiarowe okna, co jest dużą zaletą w każdym domu, nie tylko w rezydencji. Na piętrze zastosowano klasyczny zabieg w postaci gzymsu na wysokości parapetu okiennego, obiegającego cały dom. W ten sposób oprawiono okna piętra "w ramę" górą (okap) i dołem (gzyms), co uporządkowało elewację. Na dole pojawiło się sporo dużych okien, a raczej przeszklonych drzwi. Otwierają one widok na ogród z części dziennej i prowadzą na taras. Duże połacie szkła dodają lekkości elewacjom.

Ściany zostały szczodrze wyłożone dużymi płytami kamienia, przypominającymi na wizualizacjach piaskowiec. Wygląda to dobrze, dodaje szlachetności elewacjom, ale na pewno uszczupli portfel inwestora. Ale cóż, rezydencja wymaga poświęceń.

Wnętrza i ich funkcje

To, co najbardziej urzekło mnie w prezentowanym domu, znajduje się w środku. Mimo całej okazałości na zewnątrz pozostaje on "domem do mieszkania" w środku. Bez sztucznego zadęcia i pustych przestrzeni na pokaz. Ma - i owszem - reprezentacyjne miejsca, jak dwukondygnacyjną przestrzeń nad jadalnią, rzęsiście oświetloną przez duże okna. Ale przede wszystkim ujmuje dobrze poukładanym, wygodnym wnętrzem dla czteroosobowej rodziny.

Zacznijmy od góry. Znajdują się tam trzy sypialnie. Dwie dla dzieci (od strony ulicy), o powierzchni 12 i 16 m². Obie są dobrze oświetlone przez duże narożne okna. Zaraz obok znajduje się łazienka, przypisana do tych sypialni. Z drugiej strony domu znajduje się duża (19 m²) sypialnia rodziców, z własną garderobą i łazienką. Na piętrze jest też wspólna otwarta przestrzeń z widokiem na jadalnię na dole. Może ona służyć jako miejsce do pracy (duży blat) lub odpoczynku. Warto podkreślić, że wszystkie pomieszczenia na piętrze są dobrze oświetlone.

Na parterze dominuje jednoprzestrzenna część dzienna, na którą składają się pokój dzienny, jadalnia, kuchnia i hol ze schodami. W sumie zabierają powierzchnię około 65 m². Pomieszczenia są łatwe do umeblowania, mimo otwartego wnętrza i - w konsekwencji - braku ścian wewnętrznych.

Duża liczba okien jest niewątpliwą zaletą domu. Może jednak sprawić kłopot natury użytkowej, jak choćby z decyzją, gdzie postawić telewizor. Podobnie z kuchnią i wiszącymi szafkami. Ale są to raczej niewielkie problemy i do rozwiązania.
W sumie trzeba pochwalić autorów projektu za bardzo dobre wykorzystanie przestrzeni. Nie zmarnowali ani kawałka powierzchni i stworzyli wygodny dom z odrobiną splendoru.

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ >>

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail. Zobacz PRZYKŁAD.

budowa na wideo

Skomentuj:
Pojedynek architektów: rezydencja w dobrym stylu [część 2]
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX