Strefa smaku: zmianatematu

Lena Szydłowska
16.07.2014 08:00
A A A

Fot. Paulina Sasinowska, Mateusz Wójcicki, Maciej Stempij

Klubokawiarnia zmianatematu w centrum Łodzi z wnętrzem jak ze snu szkutnika. Przy deserach i koktajlach można tu posłuchać didżejów, obejrzeć wystawę malarstwa, fotografii lub komiksu.

Warto wpaść tu nie tylko na kolorowe drinki i aromatyczną kawę, ale także, by obejrzeć prace artystów albo posłuchać muzyki (w weekendy). Jest o czym rozmawiać... - Staramy się wspierać bardzo szeroko pojętą działalność artystyczną: fotografia, dobry film, design, street art, happening, komiks. Współpracujemy z uznanymi festiwalami: Łódź Design, MFKiG. Najważniejsze są dla nas jednak imprezy muzyczne, ale na tym polu jesteśmy wybredni. Za „dj'ką” stawały już u nas gwiazdy polskiej sceny klubowej jak i ci, którzy do niej pretendują, przez co imprezy nierzadko trwają tu do rana - mówi Tomasz Lachowski, właściciel klubokawiarni.

Ma 23 lata, studiuje na SGH w Warszawie, gdzie poznał młodych architektów z Grupy Projektowej XM3: Mateusza Wójcickiego, Macieja Kurkowskiego, Juliana Niecieckiego. - Chcieliśmy stworzyć miejsce, jakiego w Łodzi dotąd nie było: klubokawiarnię z dynamicznym designem - dodaje. Lepszego adresu nie mogli sobie wymarzyć.

- Wybraliśmy miejsce z dala od gastronomicznej części ulicy Piotrkowskiej, kojarzonej dotąd z dyskotekami, stąd nazwa zmianatematu. Nasz lokal zmienił klimat tego miejsca. Po dwóch latach w tej okolicy powstała strefa Off Piotrkowska, będąca centrum klubowo-kawiarnianym, klimat tego odcinka - mówi Tomasz.

 Fot. Paulina Sasinowska, Mateusz Wójcicki, Maciej Stempij

Wnętrze przypomina znaną designerom słynną bostońską restaurację BanQ. Faliste, żebrowane, drewniane instalacje opływające ściany i sufit lokalu są głównym elementem dekoracyjnym. Konstrukcja wykonana jest z frezowanej sklejki świerkowej. Okala wnętrze, wraca jako element baru, dzieli przestrzeń na strefy funkcjonalne.

- Własnoręcznie ją montowaliśmy, pomagali nam znajomi - wspomina Tomasz. - W życiu się tak nie namęczyłem, jak wtedy. Ten swego rodzaju powyginany ruszt składa się z ponad 700 części i zakleszcza się na własnych elementach.

W podobnym stylu, również ze sklejki, wykonane zostały stoliki. Zaprojektowane tak, aby nie było potrzebne używanie żadnego spoiwa. Kolorów jest tu niewiele, dominuje kontrastująca z szarością tynków i drewnem biel. To, co jest nowe i styka się z nowo odrestaurowanym zewnętrzem, jest białe (ściany, lady w witrynach, meble, stoliki kawowe). To, co wewnątrz - ściany konstrukcyjne i działowe, pokryte jest szarym, szorstkim tynkiem. To daje znakomity efekt.

Podłogę właściciele wykończyli praktyczną i efektowną masą epoksydową. Wszystkie instalacje elektryczne zostały wyeksponowane w industrialnych metalowych osłonach. Oświetlenie jest proste dzięki lampom, jakich używa się zwykle w obiektach przemysłowych. Na ścianach klubokawiarni można oglądać zjawiskowe graffiti łódzkiej grupy Etam.

W karcie główną pozycją są aromatyczne kawy i alkohole, m.in. ciekawe piwa regionalne i autorskie drinki barmanów. Abstynenci mają do wyboru pyszne napoje na bazie yerbat i lemoniady przyrządzane ze świeżych owoców. Przy nich tematy same się zmieniają.

ZOBACZ ZDJĘCIA>>

Zobacz także

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX