O co jeszcze warto zadbać w styczniu?

Danuta Młoźniak

W mieszkaniu

  • Często zraszamy gatunki lubiące wilgoć, np. paprocie, maranty, kalatee, zwłaszcza w pokojach klimatyzowanych i silnie nagrzanych.

  • Ustawiamy w jasnym miejscu gwiazdę betlejemską. Aby długo zachowała urodę, zapewniamy jej ciepło i sporo wilgoci.

  • Nadal nie podlewamy kaktusów i trzymamy je w jak najchłodniejszym miejscu, żeby bez uszczerbku przeszły stan spoczynku.

  • Sadzimy w świeżej ziemi cebule hipeastrum i bulwy syningii (gloksynii), a pod koniec miesiąca bulwki achimenesów. Stopniowo zaczynamy je podlewać, a po 2 tygodniach nawozić, aby wznowiły wegetację. Gdy wypuszczą pierwsze pędy, ustawiamy je w jasnym miejscu.

    Na balkonie

    Bardzo wcześnie kwitnące byliny cebulowe - śnieżyce, przebiśniegi lub krokusy - uprawiane w pojemnikach mogą być pierwszą ozdobą balkonu lub tarasu.

  • Przycinamy przechowywane w pomieszczeniach rośliny wieloletnie,

    np. pelargonie, fuksje czy werbeny długopędowe. Wiotkie łodyżki skracamy przynajmniej o połowę, by wypuściły dużo nowych silnych pędów; w lutym zrobimy z nich sadzonki.

  • Wysiewamy w domu nasiona begonii bulwiastej i wiecznie kwitnącej. Jako podłoża najlepiej użyć mieszanki odkwaszonego torfu z piaskiem. Pojemniki nakrywamy szybą lub folią i ustawiamy w możliwie najjaśniejszym, ciepłym miejscu.

  • W czasie odwilży podlewamy krzewy i byliny w pojemnikach, żeby nie wyschły podczas słonecznych, wietrznych dni.

    W ogrodzie

  • Regularnie sprawdzamy stan zimowych okryć i w razie potrzeby poprawiamy zabezpieczenia.

  • Strącamy Śnieg z krzewów (po obfitych opadach), żeby gałęzie nie połamały się

    pod jego ciężarem.

  • Wycinamy dzikie pędy róż, migdałków i wierzb karłowych (tuż przy nasadzie), aby nie osłabiały roślin wiosną.

  • Odgarniamy śnieg z jeziorka, gdy jego warstwa ma ponad 10 cm. Umożliwimy w ten sposób zimującym w wodzie roślinom dostęp do światła.

  • Przeglądamy opaski zabezpieczające młode drzewka przed zającami i gryzoniami. Powinny osłaniać pień do 80 cm wysokości, a gdy śniegu jest dużo - jeszcze wyżej.

  • Bielimy wapnem grube pnie

    i konary drzew owocowych, aby mniej się nagrzewały w słońcu. Nie dadzą się im wówczas we znaki różnice temperatur między dniem a nocą powodujące powstawanie ran zgorzelinowych.

  • Tniemy pędy drzew owocowych na zrazy do szczepienia. Wybieramy gałązki jednoroczne, dobrze zdrewniałe, o średnicy nie mniejszej niż 0,5 cm. Do wiosny przechowujemy je w temperaturze ok. 2°C (np. w lodówce), zawinięte w folię, żeby nie wyschły.

  • Planujemy rozmieszczenie różnych roślin w warzywniku, uwzględniając płodozmian. W tym samym miejscu co rok temu nie mogą rosnąć gatunki pokrewne i narażone na jednakowe choroby i szkodniki. Warzywa kapustne mogą tam wrócić dopiero po czterech latach.

  • Skomentuj:

    O co jeszcze warto zadbać w styczniu?