Trochę zimy, trochę lata

Tekst Małgorzata Szymczykiewicz, rysunki Jerzy Kozień

Kwiecień plecień sprawia, że co kilka dni pogoda zmienia się diametralnie i trudno szczegółowo zaplanować prace ogrodowe. A jest ich sporo!

Drzewa i krzewy ozdobne liściaste: Zdejmujemy zimowe okrycie z roślin. Gatunki najwrażliwsze - hortensje ogrodowe, budleje i niektóre rododendrony - odkrywamy dopiero pod koniec miesiąca, a w razie zapowiedzi większych przymrozków osłaniamy na noc.

Kwiecień to najlepszy czas na sadzenie nowych krzewów róż. Po posadzeniu przycinamy je na wysokość 25-30 cm. Skracamy też pędy starszym różom, oprócz gatunków pnących i okrywowych, które nie wymagają tego zabiegu.

Wszystkie gatunki krzewów możemy teraz zacząć rozmnażać przez odkłady. W tym celu przyginamy do ziemi i przysypujemy podłożem jednoroczne elastyczne gałązki. Po kilku miesiącach roślina wytworzy na nich korzenie i wypuści nowe pędy. Jesienią będzie można je odciąć i posadzić w innym miejscu.

Iglaki: Krzewy po zimie często pokryte są kurzem, więc gdy wiosna jest sucha, warto zrobić im solidny prysznic, a potem obejrzeć stan igieł i łusek - czy nie widać oznak żerowania szkodników lub obecności chorób grzybowych. W razie potrzeby jak najszybciej należy opryskać rośliny odpowiednim preparatem. W wielu ogrodach co roku na modrzewiach i świerkach pojawiają się ochojniki (na tych pierwszych w postaci maleńkich kłębków białego woskowego puchu, a na drugich - galasów podobnych do szyszek), dlatego zanim zaczną pękać pąki, opryskujemy drzewa preparatem Promanal 60 EC (2 proc.). Później w maju stosujemy Fastac 100 EC (0,02 proc.) i Mospilan 20 SP (0,02 proc.) lub Confidor 200 SL (0,04 proc). Te zabiegi znacznie ograniczają żerowanie tych uciążliwych szkodników.

Drzewa i krzewy owocowe: Na początku miesiąca można jeszcze posadzić nowe drzewka, aby zdążyły się przyjąć, zanim wypuszczą liście.

Sadzimy przygotowane zimą sadzonki porzeczek i winorośli. Umieszczamy je w ziemi tak, by tylko jeden pąk znajdował się nad podłożem, zwracając uwagę na to, by nie były wetknięte "do góry nogami". Następnie dobrze uciskamy lub udeptujemy ziemią wokół nich. Wystarczy zostawić między nimi 8-10 cm odległości. Gdy się przyjmą i zaczną rosnąć jesienią, rozsadzimy je luźniej.

Byliny: Rośliny cebulowe, które zasililiśmy nawozem w poprzednim miesiącu, zakwitną lada dzień. To dla nich duży wysiłek, dlatego dwa lub trzy tygodnie po pierwszym nawożeniu powinniśmy zrobić to ponownie (stosując 3-5 dag/m kw.), spulchniając jednocześnie ziemię wokół roślin. Zapewni to cebulom dobrą kondycję również w przyszłym roku. Można zastosować nawozy wolno działające, które rozsypuje się tylko jeden raz. Oszczędzamy sobie w ten sposób sporo pracy, a rośliny są równomiernie dokarmiane.

Na rozsadniku lub w inspekcie wysiewamy nasiona na rozsadę: astry alpejskie, dzwonki karpackie, rudbekie, orliki, żagwiny, gęsiówki i złocienie wielkie. Gatunki źle znoszące przesadzanie, np. łyszczec, łubin, mak wschodni, wysiewamy od razu na miejsca stałe.

Kwiaty jednoroczne i dwuletnie: Hartujemy rozsadę przygotowaną w domu - codziennie na kilka godzin wystawiamy ją na zewnątrz, aby rośliny przyzwyczaiły się do panujących tam warunków. Najpierw ustawiamy pojemniki w miejscach cienistych, a po kilku dniach w nasłonecznionych.

Bezpośrednio na rabatach wysiewamy maciejkę, maczki kalifornijskie, smagliczkę, groszek pachnący i nagietki. Nie boją się one przymrozków, a wczesny siew przyspieszy kwitnienie.

Trawnik: Usuwamy chwasty wieloletnie, np. mniszek, babkę, pojawiające się na murawie. Najlepiej zrobić to długą wąską łopatką lub użyć specjalnego chwastownika. Gdy powierzchnia trawnika jest duża, łatwiej się pozbyć chwastów, stosując opryskiwanie preparatem Bofix lub Starane, które niszczą tylko gatunki dwuliścienne (większość chwastów), a nie szkodzą jednoliściennym (trawa i cebulki).

Zasilamy trawnik mieszanką nawozową, a gdy trawa zacznie rosnąć, przeprowadzamy pierwsze koszenie.

Kwiecień jest najlepszą porą na zakładanie nowych trawników. Kiełkowaniu trawy sprzyja zapas wilgoci w glebie i niezbyt wysoka temperatura (15-18 st. C).

Oczko wodne: Jeśli zima się przedłuża, w kwietniu wykonujemy te prace, których nie zdołaliśmy zrobić wcześniej, np. montujemy urządzenia filtrujące i fontanny.

W tym miesiącu jest dobra pora na sadzenie grążeli i grzybieni. Możemy je także przesadzać. Jeżeli w poprzednim roku rośliny nadmiernie się rozrosły (pokrywały więcej niż 1/3 powierzchni wody), trzeba je przerzedzić.

Jeśli temperatura wody podniesie się powyżej 10 st. C, możemy wpuścić do zbiornika ryby, które zimowały w akwariach. W ciepłe dni możemy już sypać rybom pokarm, zaczynając od niewielkich dawek.

Kwiaty tarasowe i balkonowe: Regularnie podlewamy i zasilamy krzewy i byliny rosnące w pojemnikach. Jeżeli to możliwe, wymieniamy wierzchnią warstwę ziemi na świeżą.

Hartujemy, podobnie jak gatunki jednoroczne, rozsadę kwiatów przeznaczonych do dekoracji skrzynek. Po tym zabiegu nabiorą intensywniejszej zielonej barwy i zachowają zwarty pokrój.

Możemy posadzić już pierwsze wiosenne kwiaty, które nie boją się chłodów - bratki, stokrotki, pierwiosnki, niezapominajki i gatunki cebulowe. Będą zdobiły balkon i taras, do czasu gdy minie niebezpieczeństwo wystąpienia przymrozków i zastąpimy je roślinami sezonowymi. Warto obsadzić choć jedną skrzynkę, którą widać z mieszkania. Dzięki temu wiosna szybciej zajrzy do naszych okien.

Warzywa: Siejemy do gruntu buraki, późne odmiany pietruszki i marchwi, cebulę, por, a pod koniec miesiąca - fasolę i zioła: kminek, majeranek, cząber i bazylię. Wysadzamy zahartowaną rozsadę warzyw - por, seler, sałatę i rośliny kapustne.

W inspekcie, pod folią lub w mieszkaniu wysiewamy nasiona pomidorów i papryki, a w drugiej połowie miesiąca ogórków, cukinii i patisonów.

Skomentuj:

Trochę zimy, trochę lata