Od begonii po werbeny - przegląd niskich roślin jednorocznych

Alicja Gawryś

Niskie jednoroczne kwiaty, chociaż wyglądają niepozornie, mogą stać się wspaniałą ozdobą zarówno ogrodu, jak i balkonu. Ponieważ wyjątkowo długo kwitną, dzięki nim nasz kwietnik iskrzy się barwami przez cały sezon.

Wśród roślin jednorocznych są gatunki i odmiany, które osiągają zaledwie 5-20 cm wysokości oraz takie o płożących pędach. Oprócz znanych i cenionych, jak lobelie i żeniszki, jest też sporo nowości, np. limnantes, nolana (ich nasiona są dostępne w sklepach ogrodniczych). Takie kwiaty to idealna propozycja do bardzo małego ogrodu, świetnie też nadają się do wysiewu pomiędzy innymi, większymi roślinami.

Wśród krzewów i na rabacie

Sadząc w ogrodzie młode krzewy, drzewka, a także byliny, pozostawiamy wokół nich sporo wolnego miejsca. Zanim okazy te się rozrosną, puste przestrzenie pomiędzy nimi możemy co roku wypełniać niskimi kwiatami jednorocznymi. Rośliny nie będą ze sobą konkurować, bo ich korzenie penetrują inne strefy podłoża.

Rabata ogrodowa, a także trawnik dużo zyskają, gdy na ich brzegu posadzimy pas kwitnących roślin. W ten sposób powstaje obwódka, która nadaje kompozycji elegancki wygląd. Jej szerokość jest dowolna: od 20 cm nawet do 1 m. Jak to zrobić? Pomysłów może być wiele:

  • sadzimy jednobarwny rząd z niewysokich gatunków o zwartym pokroju, takich jak np. mrozy, lobelie czy begonie stale kwitnące;

  • tworzymy obwódkę dwukolorową, umieszczając na przemian np. pomarańczowe aksamitki i niebieski żeniszek albo czerwoną szałwię i popielate mrozy;

  • sadzimy wiele różnych roślin, aby powstała wielobarwna kompozycja;

  • obsiewamy brzeg rabaty roślinami o płożącym pokroju, takimi jak nasturcje, portulaka i smagliczka, które w miarę wzrostu malowniczo "wylewają się" się na ścieżkę.

    Przy domu i na balkonie

    Roślinami jednorocznymi, niczym ramą, można także otoczyć dom lub murek, przy którym pozostawiono pasek ziemi. Gatunki te umieszczamy też w donicach ustawionych na schodach. Kolorowe kwiaty witają wtedy gości.

    Niskie rośliny jednoroczne można sadzić w skrzynkach balkonowych. Umieszczamy je solo albo w połączeniu z gatunkami typowo balkonowymi. Można też sadzić je dookoła krzewów uprawianych w pojemnikach. W wiszących doniczkach dobrze sprawdzają się np. nasturcje, werbeny, portulaka i pachnące smagliczki.

    Przygotowujemy grunt

    Miejsce dla roślin jednorocznych przygotowujemy wiosną. Jeśli chcemy utworzyć obrzeże na trawniku lub istniejącej już rabacie bylinowej, musimy przekopać pas odpowiedniej szerokości i oczyścić go z trawy lub innych rosnących tam roślin. Trzeba przy okazji wyciągnąć z ziemi kłącza wieloletnich chwastów, np. perzu. Przygotowując miejsce dla jednorocznych pomiędzy krzewami i bylinami, wzruszamy ziemię niezbyt głęboko i w bezpiecznej odległości od pnia, by nie uszkodzić znajdujących się tu korzeni.

    Przed wysiewem nasion bądź posadzeniem rozsady, ziemię warto wzbogacić, przekopując ją z kompostem albo jednym z nawozów o przedłużonym działaniu, np. Osmocote, Multivit Ogrodowy lub Osmovit Uniwersalny. Ich zastosowanie pozwala zrezygnować z nawożenia roślin latem. Jeśli użyjemy zwyczajnych nawozów mineralnych, np. Azofoski, wówczas rośliny trzeba będzie zasilać także w czasie sezonu.

    Z nasion i z rozsady

    Nasiona niektórych roślin jednorocznych możemy wysiać wiosną (zależnie od gatunku w kwietniu lub w maju) wprost do gruntu albo do skrzynki balkonowej. W taki sposób postępujemy m.in. ze smagliczką nadmorską, nemezją, nasturcją, porcelanką i maczkiem kalifornijskim. Siewki przerywamy, pozostawiając rośliny w rozstawie odpowiedniej dla każdego gatunku.

    W przypadku żeniszka, lobelii, sanwitalii, begonii wiecznie kwitnącej trzeba wcześniej przygotować rozsadę lub kupić ją w maju, gdy ustaną przymrozki. Jeśli chcemy samodzielnie przygotować rozsadę, nasiona wysiewamy w skrzynkach na parapecie okiennym albo w ogrzewanym tunelu foliowym. Najlepszą porą dla większości gatunków jest marzec lub kwiecień. Używamy specjalnej ziemi do wysiewów lub ziemi do kwiatów przesianej przez sito i zmieszanej z piaskiem w proporcji 1:1.

    Wschodzące siewki pikujemy do pojedynczych doniczek, gdy wytworzą pierwszą parę liści. Na początku maja stopniowo je hartujemy, przyzwyczajając do warunków panujących na zewnątrz. Rozsadę tuż przed posadzeniem obficie podlewamy. większość gatunków sadzimy w odstępach co 15-20 cm.

  • Skomentuj:

    Od begonii po werbeny - przegląd niskich roślin jednorocznych