Kwiaty cebulowe na balkonie - ślicznotki w skrzynkach

Magda Narkiewicz

Wystarczy kilka kwitnących cebulek, by na balkonie lub tarasie zrobiło się kolorowo i radośnie. Wystawione na kwietniowe słońce kwiaty cebulowe: narcyzy, hiacynty lub szafirki to widok, do którego tęsknimy całą zimę.

Gdyby nie rośliny cebulowe cebulowe, przedwiośnie, ze swoją chłodną i kapryśną pogodą, miałoby mało uroku. W temperaturze kilku stopni powyżej zera wiele ich gatunków budzi się z uśpienia i od razu kwitnie z całym impetem, a kolory płatków aż rwą oczy. Już w marcu masowo pojawiają się narcyzy i hiacynty, które pachną tak wspaniale, że dla samego ich zapachu warto zdobić nimi wszystkie możliwe miejsca i na balkonie, i na okiennym parapecie, jeśli tylko nie zagrozi to ludziom przechodzącym pod domem.

Od ogrodnika

Rośliny, które ogrodnicy przygotowują w chłodnych szklarniach, bez obaw można wykorzystać do dekorowania balkonu, gdy tylko miną mrozy. Ich doniczkowe "wychuchane" okazy możemy kupić w każdej kwiaciarni i na ulicznych bazarach za przysłowiowy grosik. W donicach ustawionych w zakątkach otoczonych utrzymującymi ciepło murami czują się znacznie lepiej niż w ogrodzie. Do zdobienia balkonów świetnie nadają się zwłaszcza miniaturowe narcyzy. Są to tworzące na każdej łodydze po kilka kwiatów karłowe mieszańce cyclamineus, tazetta i triandrus. Najbardziej popularna jest odmiana 'Tete á Tete', która rozwija pąki nawet przez trzy tygodnie. Krócej kwitną inne wykorzystywane do pędzenia cebulowe - krokusy, tulipany i hiacynty. Dużo jednak zależy od pogody. Jeśli aura jest pochmurna i zimna, rośliny długo będą kolorowe, natomiast wystarczy kilka dni z ostrym słońcem, by na balkonie zapanował upał, który spowoduje, że np. płatki tulipanów obsypią się po tygodniu.

Własnego chowu

Balkon można ozdobić bardziej oryginalnymi kwiatami, których wiosną w sprzedaży raczej nie uświadczymy. W misie przed drzwiami wejściowymi może na przykład niebieszczyć się łan szafirków lub śnieżników. Pojemnik z szachownicą kostkową i Michajłowskiego czy kosaćcami żyłkowanymi na pewno też będzie wyróżniał się urodą. Trzeba jednak o tych rarytasach pomyśleć zawczasu. Osoby, które jesienią sadzą ich cebulki do pojemników i dołują w ogrodzie lub umieszczają w dobrze zaizolowanych schowkach balkonowych, wczesną wiosną mogą wyciągnąć swoje uprawy z zimowych kwater i zdobić nimi balkony.

W różnych aranżacjach

Do stworzenia efektownej wiosennej kompozycji wystarczy kilka okazów kwitnących roślin. W marcu lub kwietniu balkonowe kwiaty nie mają dużej konkurencji i nawet najmniejsza ich kępka od razu wpada w oko. Te, które mają być jedynie wiosenną atrakcją, najprościej jest umieścić wraz z doniczkami w skrzynkach lub innych większych pojemnikach wypełnionych jakimkolwiek podłożem. Warto przykryć je lekko ściółką z torfu lub przekompostowanej kory, by kompozycja wyglądała naturalnie. Można też ich bryły korzeniowe wyjąć z doniczek i utworzyć z nich dużą gęstą kępę, na przykład w misie stojącej przy drzwiach wejściowych. Innym rozwiązaniem jest dosadzanie kwitnących okazów do donic, w których rosną balkonowe iglaki i krzewy zimozielone. Kwiatowe "nowalijki" nie powinny jednak stać w pełnym słońcu, najlepiej, by jego promienie oświetlały je rano lub po południu.

Na dłużej niż sezon

Tworząc wiosenną aranżację, trzeba jednak od razu zastanowić się, czy roślin tych nie chcemy zachować na kolejne sezony. Jeżeli planujemy uprawiać je kilka lat, wówczas powinniśmy im zapewnić jak najlepsze warunki rozwoju. Wyjmijmy je delikatnie z ciasnej doniczki , w której rosną (by nie uszkodzić korzeni, często trzeba przeciąć plastikowe dno), i posadźmy w większym pojemniku z dużymi otworami odpływowymi, wypełnionym żyzną ziemią ogrodniczą. Cebule powinny rosnąć od siebie w odległości przynajmniej kilku centymetrów, aby mogły powiększać swe rozmiary. Po upływie tygodnia od przesadzenia zaczynamy je dokarmiać, najlepiej przy każdym podlewaniu, stosując rozcieńczone nawozy wieloskładnikowe. Przekwitłe rośliny jeszcze przez 2-3 miesiące nadal nawozimy i podlewamy. Dopiero gdy zauważymy pierwsze oznaki starzenia, zasilanie przerywamy i stopniowo ograniczamy podlewanie. Po zupełnym zżółknięciu liści i łodyg całkowicie je za- suszamy, poczym wraz z doniczką lub po usunięciu nadmiaru ziemi przechowujemy w suchym przewiewnym miejscu do jesieni, kiedy to wysadzamy je na rabatach lub ponownie w pojemniku. Jeśli były dobrze pielęgnowane, zakwitną następnej wiosny. Warunek jest jeden - rośliny muszą być całkowicie zdrowe. Wszystkie cebule z chorobowymi plamami lub o nietypowo wykształconych liściach i kwiatach trzeba usunąć.



Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o ogrodach: encyklopedia roślin, porady ekspertów, zdjęcia pięknych ogrodów w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład









Skomentuj:

Kwiaty cebulowe na balkonie - ślicznotki w skrzynkach