Dom na Mazurach, czyli baza żeglarska z wygodami

Tekst Andrzej Markowski, Zdjęcia Andrzej Pisarski, Andrzej Markowski, red. Agnieszka Cal-Hubska

Ten dom powstał z myślą o żeglarskiej pasji jego właścicielki. W odludnej okolicy, blisko dwóch jezior, służy jako wspaniałe całoroczne miejsce do wypoczynku. Tu można się nie tylko wyciszyć i przygotować do kolejnej żeglarskiej przygody, ale też zaprosić znajomych na letni lub zimowy urlop.

dom jednorodzinny
Widok na dom od strony pobliskiego jeziora. Budynek został usytuowany na specjalnie usypanym wzniesieniu, co dodatkowo uatrakcyjnia widok na okolicę
Fot. Andrzej Pisarski
Metryczka domu

- Dom jednorodzinny z budynkiem mieszkalno-gospodarczym

- Autorzy projektu: architekci Bohdan Ufnalewski i Zbigniew Orliński

- Autorki projektu wnętrz: architektki Agnieszka Polecka i Agnieszka Zdziarska, Pracownia Autorska A priori

- Powierzchnia domu: 480 m2

- Powierzchnia budynku gospodarczego: 150 m2

- Mieszkańcy: od jednej do kilkunastu osób

Właścicielka tego domu od wielu lat pasjonuje się żeglarstwem i często bywała na Warmii i Mazurach. Dlatego zawsze myślała o zbudowaniu tu domu, który stanowiłby punkt wypadowy na żeglarskie wyprawy. Początkowo miał on stanąć w okolicach popularnego szlaku Wielkich Jezior, jednak wzmagający się z każdym rokiem ruch turystyczny w tych okolicach skutecznie odstraszył ją od realizacji tego pomysłu.

Zbieg okoliczności sprawił, że trafiła kiedyś w bardzo piękne miejsce, położone nieco na uboczu głównych żeglarskich tras, z dala od najbardziej obleganych miejscowości, nieopodal dwóch malowniczych jezior. Zachwycona urokiem tych terenów, zatrzymała się na dłużej, odkrywając prawdziwą enklawę ciszy i spokoju - miejsce w sam raz na dom.



Rozległa działka, którą sobie upatrzyła, leży tuż przy brzegu jeziora. Choć okazało się, że nie można postawić domu bezpośrednio nad wodą, zdecydowała się jednak ją kupić. Krótki spacer z posesji nad wodę nie stanowi problemu, a wręcz odwrotnie - zachęca do podziwiania naturalnych uroków odludnej okolicy. Nad brzegiem właścicielka zbudowała przystań z wybiegającym w jezioro pomostem, przy którym mogą cumować żaglówki. Jest tam także murowany grill - dodatkowa atrakcja dla korzystających z pomostu.

Sposób na przepisy

Z powodu uwarunkowań prawno-administracyjnych, właścicielka nie mogła swobodnie wybrać miejsca na przyszły dom. W ostatnim czasie miejscowe władze ograniczyły bowiem inwestycje budowlane w sąsiedztwie obu jezior. Na szczęście poprzedni właściciel, od którego odkupiła ziemię, rozpoczął prace na działce jeszcze przed wprowadzeniem tych przepisów, a uzyskane przez niego pozwolenie na budowę nie straciło jeszcze mocy prawnej. Wystarczyło więc podjąć na nowo prace zarzucone na etapie wznoszenia fundamentów i doprowadzić inwestycję do końca.

Nowa właścicielka do prac nad projektem zaangażowała architektów Bohdana Ufnalewskiego i Zbigniewa Orlińskiego.

Wiejski, ale w szlachetnej formie

Wygląd budynków nawiązuje stylistycznie do charakteru miejscowego budownictwa, jednak zgodnie z wolą inwestorki, nadano im szlachetniejszą formę, w której można odnaleźć subtelne odniesienia zarówno do tradycji międzywojennej willi szlacheckiej, jak i wiejskiej siedziby. W rezultacie budynek odznacza się dość zwartą bryłą, z rytmicznymi podziałami. Od frontu jego elewacja jest stonowana, a jej główną ozdobą jest ulokowane symetrycznie w płytkiej wnęce główne wejście do domu. Elewacja ogrodowa, a także południowa strona budynku, są znacznie bardziej rozrzeźbione. Ich charakterystycznymi elementami są dwa podcienia, zaokrąglona ściana na osi pokoju jadalnego oraz balkon na piętrze.

Dom, zbudowany z cegły w technologii trójwarstwowej, ocieplono styropianem. Wielospadowy, wzbogacony lukarnami dach, jest kryty dachówką ceramiczną. Właścicielka oraz architekt dołożyli starań, by zastosowane materiały budowlane i wykończeniowe były trwałe i nie wymagały częstej konserwacji.

Otwarty na otoczenie

Cechą charakterystyczną domu jest jego otwarcie na otaczający, rozległy krajobraz. Służą temu liczne otwory okienne, wśród których dużo jest okien balkonowych. Ponieważ budynek stoi w otwartej przestrzeni i do tego na niewielkim usypanym wzniesieniu, światło dzienne dociera do jego pomieszczeń we wszystkich porach dnia, i to ono w znacznej mierze kształtuje wygląd i atmosferę domu. Brak drzew i innych budynków ułatwia promieniom słońca wędrowanie po całej przestrzeni wnętrza.

Miejsce do wypoczynku

Przyszła właścicielka od początku miała sprecyzowane plany dotyczące mazurskiego domu. Miał on przede wszystkim służyć wypoczynkowi - tworzyć komfortowe miejsce, gdzie nie myśli się o pracy i kłopotach, i gdzie można zapomnieć o zgiełku wielkiego miasta. Dziś wszyscy domownicy i goście potwierdzają, że plan się powiódł, a dom jest otwarty, gościnny i dobrze służy zarówno członkom rodziny, jak i przyjaciołom oraz wszystkim przyjezdnym.

Architekt w taki sposób zaplanował układ pomieszczeń, by dom był wygodny zarówno teraz, gdy pełni jedynie funkcję letniej bazy wakacyjnej, jak i wtedy, gdy ktoś zamieszka w nim na stałe. Elastyczność wnętrz dotyczy nie tylko dobrego rozplanowania ich funkcji, ale również rozmieszczenia instalacji w taki sposób, który umożliwia wyłączenie niektórych części domu z eksploatacji i strefowe sterowanie ogrzewaniem budynku. To zapewnia możliwość ograniczenia kosztów jego eksploatacji.

Otwarty dla gości, wygodny dla właścicielki

By dom mógł funkcjonować sprawnie zarówno wtedy, gdy właścicielka przebywa w nim sama, jak i wtedy, kiedy gości mamę, córki i pozostałych członków rodziny albo liczne grono przyjaciół, pomieszczenia prywatne tworzą osobną enklawę wydzieloną z reszty budynku. Składają się na nią sypialnia z kominkiem, łazienka i gabinet. Poprzez przejście do otwartej kuchni, apartament łączy się z rozległym salonem i równie dużą jadalnią.

Poddasze z sypialniami i łazienkami przeznaczono przede wszystkim dla gości. Z myślą o nich zaprojektowano też podpiwniczenie, połączone z piętrem wewnętrzną klatką schodową, ukrytą za drzwiami prowadzącymi z głównego holu. Na tej najniższej kondygnacji powstały niewielki salon, pokój biblioteczny i bilardowy, salka kinowa, a nawet kącik do zabaw dla dzieci. Dzięki temu goście i domownicy nie przeszkadzają sobie nawzajem.

Bez przesadnej stylizacji

Wnętrze domu urządzono bezpretensjonalnie. Przeważają tu klasyczne, wygodne meble: kanapy w salonie, stół z ciemnego drewna na kilkanaście osób i utrzymane w podobnym stylu krzesła w pokoju jadalnym. Dodatkowo w kuchni można korzystać z aneksu jadalnego.

W zacisznej sypialni króluje obszerne łóżko z widokiem na kominek. W sąsiadującej łazience dominującym, malarskim akcentem jest piękna w formie, wolno stojąca wanna, usytuowana na tle wielkiej płaszczyzny okna z otwierającą się rozległą perspektywą. Gabinet ze stylowym biurkiem i podręczną biblioteką zachęca do pracy. Pomieszczenia przeznaczone dla gości są funkcjonalne. Wyposażono je w najpotrzebniejsze meble i sprzęty, ale równocześnie zadbano o ich estetykę, z myślą o jak najlepszym samopoczuciu użytkowników. Gospodyni zależało też na tym, by łazienki przy ich sypialniach przypominały pokoje kąpielowe.

Wszystkie przedmioty są wykonane starannie i z dobrych materiałów. Podobnie jak cała struktura budowlana domu oraz służące jego funkcjonowaniu instalacje i urządzenia.

Miejsce dla opiekuna

Ponieważ na razie przez dużą część roku dom pozostaje niezamieszkany, właścicielka uznała, że należy zapewnić mu podstawową ochronę i opiekę. A któż zrobi to lepiej, niż stale przebywający na miejscu gospodarz? Z myślą o kimś takim, poprosiła więc architekta Bohdana Ufnalewskiego o zaprojektowanie w sąsiedztwie rodzinnej siedziby niewielkiego, ale wygodnego budynku mieszkalno-gospodarczego.

Parterowy dom z użytkowym poddaszem, nakryty dachem ozdobionym lukarnami i balkonikiem, z podcieniem wspartym na drewnianych słupach, może funkcjonować jako zupełnie osobne gospodarstwo. Główną część parteru zajmują obszerny garaż oraz dwa "zapasowe" pomieszczenia gospodarcze. Na piętrze zaś znajduje się niewielkie mieszkanie z wygodną kuchnią i łazienką.

Oba budynki tworzą dobrze skomponowaną stylistycznie całość, harmonizującą z otaczającą, rozległą przestrzenią. Osiągnięcie tym wartościowsze, że wokół domów brak jest drzew i krzewów, które zazwyczaj dodają tego rodzaju budynkom naturalnego uroku. Niewykluczone, że wkrótce się to zmieni, bowiem właścicielka planuje zająć się zagospodarowaniem otoczenia. Wokół domu pojawią się więc fachowo zaprojektowane nasadzenia drzew i krzewów.



Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: ZOBACZ PRZYKŁAD





Skomentuj:

Dom na Mazurach, czyli baza żeglarska z wygodami