Tak jak nauczał pan Rousseau...
25.03.2011
, aktualizacja: 02.06.2010 15:53
Wielkie przeszklenie pełni funkcję ogrodu zimowego, o którym marzyła właścicielka. Dzięki niemu promienie słońca penetrują wnętrza części dziennej domu na parterze i docierają także na antresolę
Dobrze jest mieć dokąd uciec ze szklanych korporacyjnych biurowców wielkiego miasta. Bezimienne miejskie środowisko nie służy ani rodzicom, ani ich dzieciom.
ZOBACZ TAKŻE
- Doświadczenia właścicieli (30-05-10, 12:00)
- Co to za dom (14-01-10, 12:00)
- Dom z miejscem na biznes (11-01-10, 12:00)
- Wybieramy "Dom miesiąca" roku 2010 - głosuj (02-02-11, 14:37)
Pytani o to, dlaczego zbudowali dom, jego właściciele bez namysłu odpowiadają: by wychować w nim dzieci. Nie chcieli mieszkać blisko miasta, na ciasnej działce i strzeżonym osiedlu. Z premedytacją odrzucili wszelkie - jak to nazywają - "złote klatki". Chcieli bezimienne środowisko miejskie zamienić na mniejszą, za to zżytą, społeczność wiejską. I są przekonani, że wyjdzie to im i ich dzieciom na dobre.
- Wyprowadziliśmy się z miasta do małej miejscowości po to, by nauczyć nasze dzieci pełniejszych niż w zapędzonym mieście relacji z ludźmi. Tutaj dba się o dobre stosunki z sąsiadami, częściej oferuje konkretną pomoc. Nawet zwykłe zakupy w malutkich sklepikach i na bazarkach stanowią fajny rytuał, zupełnie inny niż w wielkomiejskich galeriach handlowych - tłumaczą.
Ważnym powodem zbudowania domu daleko od miasta była również chęć zapewnienia sobie stałego kontaktu z przyrodą, bowiem tego najbardziej brakowało im w szklanych korporacyjnych biurowcach.
Zatwierdzone przez psa
Zanim nasi gospodarze wyprowadzili się na wieś, na wszystkie weekendy bez względu na porę roku wyjeżdżali za miasto - po świeże powietrze i święty spokój. Jednak po kilku latach prowadzenia takiego trybu życia dla obojga zaczęło stawać się jasne, że nie są w stanie nawdychać się świeżego powietrza na zapas. A co z dziećmi? W jaki sposób zapewnić im bezpieczeństwo i swobodę oraz zdrowe środowisko?
Dom z dala od miasta uznali za jedyne słuszne rozwiązanie. Zaczęli więc szukać miejsca z szybkim dojazdem do lekarza, szkoły i przedszkola, a także z odpowiednim połączeniem komunikacyjnym z miastem.
Ostatecznie o kupnie konkretnej działki zdecydował jednak pies. Historia z tym związana przeszła już do rodzinnych anegdot. Kiedy bohaterowie tej opowieści dotarli na miejsce pierwszy raz, tu, gdzie stoi ich dom, w najlepsze pasły się krowy.
Labrador właścicieli wyskoczył z samochodu i... zamiast pogonić krasule, pobiegł do nich, przyjaźnie machając ogonem, po czym wyraźnie zadowolony zaczął znaczyć teren. Małżonkowie uznali to za znak, że miejsce ma dobrą energię. Kupili więc aż 3 tys. m2 tej energii.
Projekt na zamówienie
Oboje kładli ogromny nacisk na dopasowanie domu do własnych potrzeb, dlatego nie skorzystali z katalogowych gotowych projektów.
- Aluminium i szkło to nie nasza bajka - oznajmili od razu autorce projektu. I nie była to tylko przekora wobec architektury szklanych biurowców, którą byli dotąd otoczeni, ale przede wszystkim pragnienie stworzenia przytulnego domu na wsi, o tradycyjnej architekturze.
Dom miał być duży i wielopokoleniowy. Wymagał więc starannie przemyślanych rozwiązań. Właściciele opracowali z panią architekt i innymi specjalistami ogromną liczbę projektów szczegółowych, od murów po oświetlenie.
- Projektując instalacje i urządzenia w budynku, zawczasu myślałem nawet o tym, jak skrócić czas potrzebny w przyszłości na obsługę budynku - wyjaśnia pan domu. - Nie chciałem, by odbywała się kosztem czasu poświęcanego rodzinie. Dlatego na przykład kocioł na paliwa stałe ma duży zasobnik, by dozowanie opału, czyli ekogroszku, odbywało się tylko raz w tygodniu, a serwisowanie przydomowej oczyszczalni ścieków przeprowadzano zaledwie raz w roku.
Tradycyjnie, solidnie, elegancko
Powstał dom o prostej bryle, z elewacjami z jasnej cegły klinkierowej i czterospadowym dachem, pokryty solidną cementową dachówką. Oprócz klinkierowej elewacji budynek zdobią duże okna, balkon nad zadaszonym tarasem oraz wysokie na dwie kondygnacje przeszklenie w salonie. Z sukcesem zastępuje ono ogród zimowy, o którym marzyła pani domu. Szklana elewacja otwiera szeroki widok na ogród za domem i ładnie przełamuje nieco monolityczne mury z klinkieru.
Ekstrawagancja i rozmach pojawiły się, kiedy nadszedł czas na zaprojektowanie w samym centrum budynku klatki schodowej prowadzącej na użytkowe poddasze. Skonstruowano tu ażurowe, kręcone schody z drewna egzotycznego. Są wyjątkowo efektowne. Interesującym zabiegiem architektonicznym jest również niezabudowanie stropem części parteru nad salonem z kominkiem i wokół klatki schodowej. Dzięki takiemu rozwiązaniu klatka schodowa, rysująca się na tle przeszklenia, stanowi niepowtarzalną ozdobę całej reprezentacyjnej strefy domu i nadaje rozległemu wnętrzu lekkości. Strefę między schodami a szklaną elewacją bardzo lubią dzieci i często tam się bawią. Pomieszczenia na poddaszu tworzą dwa komfortowe kompleksy mieszkaniowe - osobny dla rodziców i osobny dla dzieci.
Do dyspozycji rodziców oddano sypialnię, garderobę oraz wielki pokój kąpielowy (27 m2), saunę i pralnię, natomiast do dyspozycji dzieci - oddzielne pokoje ze wspólną łazienką. Wszystkie pomieszczenia usytuowano w amfiladzie w taki sposób, by można je było albo udostępnić wszystkim domownikom, albo zamknąć. Takie rozwiązanie bardzo się sprawdza w codziennym życiu.
Na parterze, oprócz standardowych pomieszczeń dziennych, wydzielono pokój do pracy oraz strefę mieszkalną z osobnym wejściem, przeznaczoną dla dziadków. Obecnie traktowana jest jako część dla gości.
- Wyprowadziliśmy się z miasta do małej miejscowości po to, by nauczyć nasze dzieci pełniejszych niż w zapędzonym mieście relacji z ludźmi. Tutaj dba się o dobre stosunki z sąsiadami, częściej oferuje konkretną pomoc. Nawet zwykłe zakupy w malutkich sklepikach i na bazarkach stanowią fajny rytuał, zupełnie inny niż w wielkomiejskich galeriach handlowych - tłumaczą.
Ważnym powodem zbudowania domu daleko od miasta była również chęć zapewnienia sobie stałego kontaktu z przyrodą, bowiem tego najbardziej brakowało im w szklanych korporacyjnych biurowcach.
Zatwierdzone przez psa
Zanim nasi gospodarze wyprowadzili się na wieś, na wszystkie weekendy bez względu na porę roku wyjeżdżali za miasto - po świeże powietrze i święty spokój. Jednak po kilku latach prowadzenia takiego trybu życia dla obojga zaczęło stawać się jasne, że nie są w stanie nawdychać się świeżego powietrza na zapas. A co z dziećmi? W jaki sposób zapewnić im bezpieczeństwo i swobodę oraz zdrowe środowisko?
Dom z dala od miasta uznali za jedyne słuszne rozwiązanie. Zaczęli więc szukać miejsca z szybkim dojazdem do lekarza, szkoły i przedszkola, a także z odpowiednim połączeniem komunikacyjnym z miastem.
Ostatecznie o kupnie konkretnej działki zdecydował jednak pies. Historia z tym związana przeszła już do rodzinnych anegdot. Kiedy bohaterowie tej opowieści dotarli na miejsce pierwszy raz, tu, gdzie stoi ich dom, w najlepsze pasły się krowy.
Labrador właścicieli wyskoczył z samochodu i... zamiast pogonić krasule, pobiegł do nich, przyjaźnie machając ogonem, po czym wyraźnie zadowolony zaczął znaczyć teren. Małżonkowie uznali to za znak, że miejsce ma dobrą energię. Kupili więc aż 3 tys. m2 tej energii.
Projekt na zamówienie
Oboje kładli ogromny nacisk na dopasowanie domu do własnych potrzeb, dlatego nie skorzystali z katalogowych gotowych projektów.
- Aluminium i szkło to nie nasza bajka - oznajmili od razu autorce projektu. I nie była to tylko przekora wobec architektury szklanych biurowców, którą byli dotąd otoczeni, ale przede wszystkim pragnienie stworzenia przytulnego domu na wsi, o tradycyjnej architekturze.
Dom miał być duży i wielopokoleniowy. Wymagał więc starannie przemyślanych rozwiązań. Właściciele opracowali z panią architekt i innymi specjalistami ogromną liczbę projektów szczegółowych, od murów po oświetlenie.
- Projektując instalacje i urządzenia w budynku, zawczasu myślałem nawet o tym, jak skrócić czas potrzebny w przyszłości na obsługę budynku - wyjaśnia pan domu. - Nie chciałem, by odbywała się kosztem czasu poświęcanego rodzinie. Dlatego na przykład kocioł na paliwa stałe ma duży zasobnik, by dozowanie opału, czyli ekogroszku, odbywało się tylko raz w tygodniu, a serwisowanie przydomowej oczyszczalni ścieków przeprowadzano zaledwie raz w roku.
Tradycyjnie, solidnie, elegancko
Powstał dom o prostej bryle, z elewacjami z jasnej cegły klinkierowej i czterospadowym dachem, pokryty solidną cementową dachówką. Oprócz klinkierowej elewacji budynek zdobią duże okna, balkon nad zadaszonym tarasem oraz wysokie na dwie kondygnacje przeszklenie w salonie. Z sukcesem zastępuje ono ogród zimowy, o którym marzyła pani domu. Szklana elewacja otwiera szeroki widok na ogród za domem i ładnie przełamuje nieco monolityczne mury z klinkieru.
Ekstrawagancja i rozmach pojawiły się, kiedy nadszedł czas na zaprojektowanie w samym centrum budynku klatki schodowej prowadzącej na użytkowe poddasze. Skonstruowano tu ażurowe, kręcone schody z drewna egzotycznego. Są wyjątkowo efektowne. Interesującym zabiegiem architektonicznym jest również niezabudowanie stropem części parteru nad salonem z kominkiem i wokół klatki schodowej. Dzięki takiemu rozwiązaniu klatka schodowa, rysująca się na tle przeszklenia, stanowi niepowtarzalną ozdobę całej reprezentacyjnej strefy domu i nadaje rozległemu wnętrzu lekkości. Strefę między schodami a szklaną elewacją bardzo lubią dzieci i często tam się bawią. Pomieszczenia na poddaszu tworzą dwa komfortowe kompleksy mieszkaniowe - osobny dla rodziców i osobny dla dzieci.
Do dyspozycji rodziców oddano sypialnię, garderobę oraz wielki pokój kąpielowy (27 m2), saunę i pralnię, natomiast do dyspozycji dzieci - oddzielne pokoje ze wspólną łazienką. Wszystkie pomieszczenia usytuowano w amfiladzie w taki sposób, by można je było albo udostępnić wszystkim domownikom, albo zamknąć. Takie rozwiązanie bardzo się sprawdza w codziennym życiu.
Na parterze, oprócz standardowych pomieszczeń dziennych, wydzielono pokój do pracy oraz strefę mieszkalną z osobnym wejściem, przeznaczoną dla dziadków. Obecnie traktowana jest jako część dla gości.
1
2
następne »
Zobacz także »
PRZED DECYZJĄ
BUDOWA i REMONT
INSTALACJE




więcej zdjęć












