Oszczędzaj nieodnawialne źródła energii - inwestuj w pierwsze paliwo - cz. 3, czas na okna

Tekst: Ludomir Duda, Wiesław Rudolf

Mieszkańcy większości domów jednorodzinnych z roku na rok coraz mocniej odczują skutki ich kiepskiej izolacyjności termicznej oraz stałego wzrostu cen gazu. To dlatego smród spalonego węgla i plastikowych opakowań rozchodzi się w mniejszych miejscowościach i podmiejskich sypialniach.

Mimo obowiązkowych filtrów elektrociepłownie wciąż w znacznym stopniu zanieczyszczają środowisko
Mimo obowiązkowych filtrów elektrociepłownie wciąż w znacznym stopniu zanieczyszczają środowisko
Fot. Dariusz Kulesz/AG
Powietrze zanieczyszczone szkodliwymi emisjami paliw są w dużym stopniu odpowiedzialne za choroby układu oddechowego, układu krążenia i różnego rodzaju nowotwory. Przy czym - co warto podkreślić - dotykają one w pierwszej kolejności najsłabszych, czyli dzieci i osoby starsze. Choroby najbliższych mają jednak nie tylko wymiar cierpienia, ale także finansowy, przede wszystkim w postaci zwiększonych wydatków na leczenie schorzeń wywołanych degradacją środowiska.

Planując budowę własnego domu, warto więc zastanowić się nie tylko nad teraźniejszymi i przyszłymi wydatkami na jego ogrzewanie, ale także nad ukrytymi kosztami wyboru źródła energii.

W energetyce te ukryte koszty nazywane są zewnętrznymi, gdyż nie są uwzględniane w cenie energii. Dotyczą one wydatków, które ponosimy wszyscy z powodu wzrostu zachorowań i przedwczesnych zgonów, wywołanych emisją szkodliwych związków przez firmy energetyczne.

Finansowa miara cierpienia

Polityka państwa, by być skuteczną, musi posługiwać się zobiektywizowanymi miarami. Także ludzkiego cierpienia - choć wydaje się ono bardzo trudne do finansowego zmierzenia.

Próbą wyliczania kosztów zewnętrznych energetyki jest program komputerowy ExternE (External costs of Energy - Zewnętrzne koszty energii), który powstał w wyniku prac międzynarodowego interdyscyplinarnego zespołu badaczy z różnych dziedzin nauki - inżynierów, ekonomistów i epidemiologów.

Opracowali oni oryginalną metodologię, polegającą na badaniu dróg oddziaływania na społeczeństwo zanieczyszczeń powietrza, a w szczególności jego skutków zdrowotnych.

Efektem prac tego zespołu ekspertów jest metoda wyceny finansowej cierpień z powodu chorób i przedwczesnych zgonów.

Koszty te zostały wycenione dla polskiej energetyki "zawodowej" na poziomie bliskim połowy obecnej ceny detalicznej energii elektrycznej, czyli około 0,20 zł/kWh.

Energetyka zawodowa i prywatna

Trzeba przy tym pamiętać, że szkodliwość emisji przemysłu energetycznego jest ograniczana przez wysokie kominy oraz bardzo kosztowne i coraz skuteczniejsze urządzenia do oczyszczania spalin. Inaczej jest przy emisji zanieczyszczeń z naszych domowych kotłowni; nawet spalając rzekomo ekologiczny ekogroszek, koszt zewnętrzny jest tutaj minimum pięć razy większy. A przecież w wielu miejscowościach spalamy wszystko co się da, emitując do atmosfery związki dziesiątki razy bardziej toksyczne (na przykład dioksyny) niż "poczciwe" tlenki siarki i azotu czy "zwykłe" pyły.

Zatem koszty zewnętrzne naszej domowej energetyki należałoby ocenić na minimum 1 zł/kWh. Oznacza to, że cena cierpienia, jakie sobie (i sąsiadom) fundujemy budując domy o skandalicznie niskim - acz dopuszczanym przez przepisy budowlane - standardzie energetycznym i opalając je "śmieciowymi" paliwami, jest wielokrotnie większa od kosztów samej energii. Tolerujemy to, bo mechanizmy psychologiczne powodują, że nie doceniamy zagrożeń, nawet jeśli prawdopodobieństwo ich wystąpienia jest znaczne.

Ma to pozytywne skutki na przykład w biznesie, gdzie nadmierna ostrożność statystycznie obniża przychody. Niestety, mechanizm ten jest zgubny, gdy chodzi o zagrożenia epidemiologiczne, a takim jest zatrucie środowiska. Tu lekceważenie ryzyka może mieć wymiar katastrofy.

Warto więc pamiętać, że wyliczone przez fachowców energetyczne koszty degradacji środowiska, to nie tylko bez sensu tracone pieniądze, ale przede wszystkim pokłady ludzkiego cierpienia, w pierwszej kolejności naszych dzieci i rodziców.

Dyrektywa unijna

Ogromne społeczne koszty wysokiej energochłonności budynków stoją za zapisami artykułu 9. Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady Europy 2010/31/UE z dnia 19 maja 2010 roku w sprawie charakterystyki energetycznej budynków. Zakazuje on budowania po 2020 roku innych budynków niż "niemal zeroenergetyczne".

Ponieważ w demokratycznym państwie prawa jest rzeczą nie do zaakceptowania, by władze publiczne przyczyniały się do cierpienia jego obywateli, Dyrektywa dodatkowo nakazuje, by już te budowane po 31 grudnia 2018 roku budynki, zajmowane przez władze publiczne oraz będące ich własnością, były budynkami o niemal zerowym zużyciu energii.

Jedynym sposobem uniknięcia negatywnych skutków emisji szkodliwych substancji w wyniku spalania paliw kopalnych są inwestycje w PIERWSZE PALIWO, czyli mówiąc wprost - w oszczędzanie energii.

Czas na okna

Jak już to pokazaliśmy w poprzednich artykułach o oszczędzaniu nieodnawialnych źródeł energii na przykładzie podłogi na gruncie, ścian zewnętrznych i dachu, rynkowy koszt PIERWSZEGO PALIWA może być radykalnie niższy niż tradycyjnych źródeł energii.

Teraz sprawdzimy, jaki jest koszt 1 kWh zaoszczędzonej energii, gdy zainwestujemy w bardziej energooszczędne okna i wyposażymy je w rolety.

Analiza wpływu rodzaju okien na zużycie energii do ogrzewania domu jest znacznie bardziej skomplikowana niż w przypadku przegród nieprzezroczystych, czyli ścian, dachu czy podłogi na gruncie. Wynika to z tego, że przez okno nie tylko tracimy, ale i zyskujemy ciepło.

- Straty ciepła są tym mniejsze, im większy jest opór ciepła okna (mają niższy współczynnik przenikania ciepła U).

- Zyski ciepła przez okna zależą zaś od wartości współczynnika przepuszczalności energii promieniowania słonecznego g, który jest niestety tym mniejszy, im większy jest opór ciepła okna. Zyski ciepła ponadto zależą w ogromnym stopniu od kierunku usytuowania okien względem stron świata.



Bilans strat i zysków

W chłodnych i mroźnych porach roku przez okna tracimy ciepło, ale też je zyskujemy. Dla konkretnego domu wielkość zysków cieplnych, które obniżają wydatki na ogrzewanie, zależy od liczby, wielkości i rodzaju okien oraz - o czym już wspomnieliśmy - od ich usytuowania względem stron świata.

Ogólnie można by powiedzieć, że bez względu na parametry energetyczne okien, jeśli usytuowane są one na elewacji południowej, to w okresie grzewczym bilans strat i zysków jest dla nich dodatni. Odwrotnie jest z oknami znajdującymi się od strony północnej - tu z zasady bilans jest ujemny (korzystny, ale w niewielkim stopniu, jest tylko dla okien o wybitnie małym współczynniku przenikania ciepła U, a więc póki co bardzo drogich). Jeśli jednak dom nie jest eksperymentalny, to nie będzie miał okien tylko od południa, ale z powodów, które podaliśmy warto ograniczać liczbę i wielkość okien na północnej elewacji.

Przyjrzyjmy się zatem analizie (tabela) przeprowadzonej przez nas dla przykładowego domu przy założeniu, że znajduje się on w centralnej Polsce. Dla okien "normowych", czyli bardzo kiepskich, ale dopuszczonych do stosowania polskimi przepisami, bilans ten wypada bardzo niekorzystnie. Na szczęście, tak złe okna bardzo trudno znaleźć na rynku. Można przyjąć, że standardem są okna (z jedną powłoką niskoemisyjną) o bardzo przyzwoitym współczynniku U = 1,1, które w dodatku niewiele różnią się cenowo od tych, które nazwaliśmy "normowymi". Dla takich okien bilans strat i zysków jest dodatni nawet wtedy, gdy nie są wyposażone w rolety, które - opuszczane po zmroku - ograniczają zimą ucieczkę ciepła z domu.

Jeszcze lepiej wypada ten bilans dla okien o dużo lepszych parametrach energetycznych. Problem jedynie w tym, że wraz z poprawą jakości "cieplnej", zdecydowanie rośnie również ich cena.



Pierwsze paliwo z okien

Koszt okien, które zgodnie z przepisami można by zastosować w naszym domu, jest trudny do określenia, ponieważ - jak już wspomnieliśmy - trudno je znaleźć w ofercie liczących się firm. Przyjęliśmy go na poziomie 200 zł/m2.

Łatwiej ocenić to w grupie okien, które określiliśmy jako standardowe. Wśród plastikowych cena waha się w granicach 260-400 zł/m2, a wśród drewnianych - 500-700 zł/m2. Do dalszych rozważań przyjęliśmy okna plastikowe w średniej cenie 300 zł/m2.

Większe problemy sprawia określenie średniej ceny okien o lepszych parametrach energetycznych, gdyż nie tylko one mają na nią wpływ. Ponieważ jednak - jak wynika z tabeli - efekty z zastosowania takich okien rosną wolniej niż ich ceny, więc przy określeniu kosztu wytworzenia dzięki lepszym oknom PIERWSZEGO PALIWA (czytaj: kosztu zaoszczędzonej energii) ograniczymy się do zastąpienia "normowych" - standardowymi.

Jak już wielokrotnie wspominaliśmy, zastosowanie rolet ma istotny wpływ na ograniczenie strat ciepła przez okna. Widać to też wyraźnie w naszej tabeli. Koszt (z podatkiem VAT) rolet aluminiowych, których lamele ocieplone są pianką poliuretanową to 195 zł/m2.; za ich montaż zapłacimy 195 zł/szt.

W naszym domu łączna powierzchnia 12 okien (wliczając w to jedne drzwi tarasowe) wynosi 27 m2.

Zastępując okna "normowe" zapłacimy dodatkowo o 100 zł/m2 więcej, czyli za 27 m2 - 2700 zł. Dzięki takiej zamianie zaoszczędzimy 1199 + 377 = 1575 kWh energii na ogrzewanie. Zakładając żywotność okien na 30 lat, rocznie będzie nas to kosztować 2700: 30 = 90 zł. Zatem koszt 1 kWh PIERWSZEGO PALIWA z tytułu zamiany okien wyniesie 90: 1576 = 0,06 zł = 6 gr.

Rolety kosztować nas będą 27 ×195 + 12 × 195 = 7605 zł. Zakładając ich żywotność też na 30 lat, rocznie będą kosztować 253,5 zł. Okna z roletami pozwolą nam zaoszczędzić rocznie 1199 + 797 = 1996 kWh. Oznacza to, że koszt 1 kWh PIERWSZEGO PALIWA uzyskanego dzięki oknom z roletami wyniesie (235,5 + 90): 1996 = 0,16 zł = 16 gr. Jest to więcej niż przy samych oknach, ale też warto pamiętać, że dzięki roletom mniej wydamy na klimatyzację latem, gdy będziemy chcieli ochłodzić dom.

Dodatkowe korzyści

Zaoszczędzona energia to także mniej spalonych paliw nieodnawialnych i mniejsza emisja dwutlenku węgla (i innych zanieczyszczeń) do atmosfery. Instalując lepsze okna, zmniejszymy straty ciepła o 1575 kWh energii, a to oznacza, że spalimy mniej o 237 kg węgla (albo o 168 m3 gazu lub 134 kg oleju) i ograniczymy emisję CO2 o 323 do 538 kg!

Koszt 1kwh z różnych paliw

Porównując koszt wytworzenia 1 kWh energii z różnych paliw kopalnych z kosztami zaoszczędzonej energii, czyli PIERWSZEGO PALIWA, pamiętajmy, że ceny tych pierwszych będą rosły w dużym, trudnym do przewidzenia tempie, podczas gdy te drugie są stałe.



Pierwsze paliwo w połowie domów

Na zakończenie zobaczmy, jakie byłyby roczne oszczędności poszczególnych paliw (węgla, gazu lub ropy naftowej) i średnie zmniejszenie emisji dwutlenku węgla, gdyby połowa nowych inwestorów indywidualnych (jest ich w roku średnio około 35 000), wybierając okna do swoich domów, postawiła najpierw na PIERWSZE PALIWO.





Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Oszczędzaj nieodnawialne źródła energii - inwestuj w pierwsze paliwo - cz. 3, czas na okna