Czy ekoodkurzacz będzie gorzej sprzątał? Jak czytać nowe etykiety?

Magda Kłodecka

To główne zmartwienie klientów w związku z ograniczeniami: od dziś w UE można produkować odkurzacze o mocy najwyżej 1600 W. O nowych urządzeniach dostaniemy więcej informacji na etykietach - np. skuteczność wciągania kurzu i szczelność

Odkurzacz
Fot. Kzenon/Shutterstock.com
Kilka lat temu wszystkie odkurzacze włączane do unijnych gniazdek zużywały 18 TWh energii, a specjaliści wyliczyli, że w 2020 potrzebowałyby aż 34 TWh. Opracowano więc nowe przepisy, które mają sprzyjać ochronie środowiska. - Nowe odkurzacze na pewno nie będą mniej efektywne - zapewnia Izabela Regulska z Philipsa.

Do każdego z nowych odkurzaczy, które trafią na rynek od 1 września 2014, zostanie dołączona inna niż dotychczas etykieta - taka, która pozwoli klientom precyzyjnie porównać modele.

W chwili, gdy nowe przepisy wchodziły w życie, najbardziej energooszczędnym odkurzaczem na rynku był model pionowy (nieco podobny do mopa) o mocy 650 W i końcówce o szerokości 28 cm, zużywający 1,29 Wh na każdy metr kw. i hałasujący na poziomie powyżej 83 dB. Nie wiadomo, ile kurzu zbierał i ile z powrotem wypuszczał. Teraz to wszystko klient będzie mógł sprawdzić, zanim podejmie decyzję, co kupić.



Jak czytać nowe etykiety

Informacji będzie dużo więcej niż do tej pory. Opisujemy je na infografice.

I - nazwa dystrybutora.

II - model odkurzacza.

III - klasa efektywności energetycznej, od A+++ dla urządzeń najbardziej energooszczędnych do G, czyli pożerających prąd jak smok. Przy standardowym odkurzaniu oznacza to możliwość zaoszczędzenia w ciągu roku 18,6 zł.

IV - średnie roczne zużycie energii: tyle pochłonąłby odkurzacz, gdyby przez rok raz na tydzień odkurzano 87-metrowe mieszkanie, po każdym miejscu przejeżdżając szczotką dwa razy do przodu i dwa do tyłu. Nowe odkurzacze będą mogły "pożreć" nie więcej niż 62 kWh.

V - klasa reemisji kurzu, od A (nastawiony na maksymalną moc ssania odkurzacz "wydala" wtedy najwyżej 0,02 proc. tego co pochłonie) do G (może oddać nawet 1 proc. kurzu). Zależy nie tylko od filtra, ale też od szczelności całej konstrukcji, rodzaju worka. To informacja szczególnie ważna dla alergików.

VI - klasa skuteczności odkurzania dywanów: od A (najlepsza) do G. Ocenia się ją na podstawie wskaźnika zbierania kurzu (dpu) określanego podczas czyszczenia tkanego dywanu typu Wilton posypanego sztucznym kurzem.

VII - klasa skuteczności odkurzania twardych podłóg: w skali od A do G określa, ile kurzu zostało w zrobionej w podłodze szczelinie po tym, jak końcówka odkurzacza przejedzie przez nią cztery razy. Może wynieść nawet 111 proc., jeśli odkurzacz, oprócz tego, co mu "kazano" sprzątnąć, wciągnie jeszcze to, co obok.

VIII - głośność.

Trudno będzie oszukać

Na razie klienci będą prawdopodobnie wybierać jeszcze modele o największej mocy. Ich zapasy - jak szacują producenci - wystarczą na 3-6 miesięcy. Później będą zwracać uwagę głównie na skuteczność (24 proc. wskazań), reemisję kurzu (18 proc.) i efektywność energetyczną (18 proc.) - wynika z danych firmy BSH Sprzęt Gospodarstwa Domowego, producenta odkurzaczy Bosch i Zelmer.

- Do tej pory skuteczności odkurzania ani reemisji zanieczyszczeń nie podawano. Najpopularniejsze były więc modele o największej mocy i z workiem - wylicza Karolina Machowska z BSH SGD. - Teraz da się porównać efektywność sprzątania poszczególnych modeli, choć trzeba np. pamiętać, że z zapełnionym workiem siła ssania jest o 60 proc. mniejsza.

Wszystkie parametry producenci będą sprawdzać we własnym zakresie, ale według ściśle określonych zasad. - Te dane mogą zostać skontrolowane, ale nie muszą. Jednak zadziała zapewne sprytny mechanizm, że to producenci będą badać produkty konkurencji, by sprawdzić, czy nie podaje błędnych informacji. W razie wykrycia takiej sytuacji na pewno zgłoszą to odpowiednim organom, więc konsument może spać spokojnie - twierdzi Izabela Rogulska z Philipsa.

Producenci już mają w ofercie dużo odkurzaczy spełniających nowe wymagania. Mają to zapewnić np. specjalne łopatki w silniku, dokładne uszczelnienie wszystkich elementów, worki, które łatwo przepuszczają strumień powietrza (więc jest duża siła ssania), a zatrzymują pyły, filtry do wielokrotnego mycia, pochłanianie zapachów, końcówki do psiej sierści, nasączone substancją antybakteryjną i antygrzybiczą oraz z antybakteryjnego tworzywa albo z naturalnego włosia, żeby nie rysowały podłogi itp.

Odkurzacze to dopiero początek

Za trzy lata wejdą w życie kolejne ograniczenia i produkowane wtedy odkurzacze będą mogły zużywać już tylko 900 W energii. Komisja Europejska nie wyklucza restrykcji dla innych urządzeń, m.in. czajników elektrycznych, suszarek do włosów czy kosiarek. - Obecnie prowadzimy analizy. Pod koniec roku na ich podstawie KE może podjąć decyzję i wybrać urządzenia, których mają dotyczyć nowe regulacje. Potem musi je zaakceptować Parlament Europejski i Rada UE - zapowiedziała rzeczniczka ds. energii Komisji Europejskiej Marlene Holzner. Analizy dotyczą też sprzętu fitness, routerów WiFi, klimatyzatorów, nawilżaczy powietrza, akcesoriów do akwarium, wind czy wzmacniaczy. Plan Brukseli to zwiększenie efektywności energetycznej o 30 proc. do 2030 r.

- W polskich domach statystycznie 92 proc. prądu pochłania ogrzewanie pomieszczeń i wody oraz gotowanie posiłków, a tylko 8 proc. to oświetlenie i mały sprzęt AGD. Dlatego trudno oczekiwać istotnego wpływu restrykcji w małym AGD na zużycie energii w kraju - mówi Justyna Piszczatowska z portalu WysokieNapiecie.pl.

Skomentuj:

Czy ekoodkurzacz będzie gorzej sprzątał? Jak czytać nowe etykiety?