Przemyślany wystrój wnętrza

Stylizacja i tekst: Katarzyna Szeroki Zdjęcia: Kuba Mordarski

Otwarta przestrzeń, harmonijnie dobrane kolory oraz mnóstwo światła - naturalnego i sztucznego. Aż trudno uwierzyć, że kiedyś były tu... koszary wojskowe.

To prawda - pierwsze mieszkanie Moniki, prawniczki z Wrocławia, znajduje się na terenie dawnych koszar, w których stacjonowały najpierw wojska niemieckie, potem radzieckie (i rosyjskie). Budynki w stylu śląskim zostały zaprojektowane jeszcze przez przedwojennych architektów; podczas adaptacji obiektów na cele mieszkalne udało się zachować ich piękne proporcje i dawną urodę.

Mieszkanie, choć niewielkie (42,3 m kw.), wydaje się bardzo przestronne i jasne. To z pewnością zasługa sporej wysokości pomieszczeń (trzy metry) i dużych okien wychodzących na południowy zachód. Monika bardzo lubi, gdy po przyjściu z pracy zastaje dom skąpany w świetle. - Latem, siedząc wygodnie na kanapie, mogę podziwiać zachody słońca - mówi. - Zimą, niestety, jestem pozbawiona tych spektakli, bo wracam z pracy już po zapadnięciu zmroku. Ale rekompensuje mi to przemyślany wystrój wnętrza: czerwone dodatki, dużo światła i najprawdziwsze domowe ciepło, a ja jestem z natury ciepłolubna - śmieje się gospodyni. Dobrze wiedziała, jak powinno wyglądać jej mieszkanie. Miało być jasne i - mimo niewielkiego metrażu - przestronne; chciała też między innymi obniżyć sufit w łazience (by była przytulniejsza i łatwiejsza do ogrzania) oraz nieco powiększyć sypialnię (marzeniem Moniki było duże łóżko). Zdawała sobie sprawę, że sama może nie podołać zrealizowaniu tych wizji, zaprosiła więc do współpracy dwie młode architektki - Kingę Walendzik oraz Ewelinę Frankowską-Szczepańską. Panie nie tylko zajęły się dostosowaniem wnętrza do potrzeb nowej właścicielki, ale również zaproponowały ciekawe rozwiązania dekoratorskie i zaprojektowały niektóre sprzęty (na przykład lustro i szafkę do przedpokoju). Niewielki pokój dzienny i kuchnia tworzą otwartą przestrzeń. Kuchenna zabudowa jest bardzo funkcjonalna. Szafki mają jasne fronty; w stalowych i aluminiowych dodatkach oraz w przeszklonych drzwiczkach dwóch górnych szafek odbija się światło wpadające przez ogromne okno usytuowane po przeciwnej stronie wnętrza. Ze szkła i aluminium jest również wykonany stół, który stanowi umowną granicę między dwoma strefami, pełniącymi różne funkcje. W podobnej gamie kolorystycznej urządzono część wypoczynkową; tutaj jednak ożywiają ją plamy intensywnego czerwonego koloru - krzesła przy stole, poduszki i chodnik.

Dobrym pomysłem okazało się obniżenie sufitu w łazience. Nie tylko stała się cieplejsza i przytulniejsza, ale też zyskała znacznie lepsze proporcje (małe, za to wysokie pomieszczenie nie wyglądało najlepiej). Jest ciepła i dosłownie, i w przenośni - to dzięki naturalnym kolorom z palety tzw. barw ziemi: beżom i brązom. Komuś, kto nie zna historii tego wnętrza, trudno byłoby odgadnąć jego pierwotne przeznaczenie. Z dawnych czasów pozostał tylko... duch dyscypliny. Widać go w konsekwencji, z jaką urządzono każde pomieszczenie.

    Więcej o:

Skomentuj:

Przemyślany wystrój wnętrza