Ściana jak murowana

Projekt wnętrza: Magdalena Wesołowska-Latos i Monika Romanowska/Zizi Studios Tekst: Elżbieta Błasikiewicz Stylizacja: Dorota Karpińska Zdjęcia: Rafał Lipski

Ściany przestały już być neutralnym tłem mebli i wieszanych na nich ozdób. Teraz to właśnie one mają przyciągać wzrok bajecznymi kolorami, ciekawą fakturą, oryginalnymi wzorami. Krótko mówiąc, w modnym salonie czy sypialni idealnie gładki, jednobarwny (zwłaszcza biały) tynk stał się po prostu niemodny.

POKOJ DZIENNY WNETRZA MEBLE
POKÓJ DZIENNY. Mimo że pokój jest oszczędnie umeblowany i dość skromnie ozdobiony, wygląda bardzo atrakcyjnie. To głównie zasługa efektownie wykończonych ścian.
Fot. Rafał Lipski
Ten najnowszy trend w wykańczaniu ścian bez wątpienia wiąże się z potrzebą pozbycia się chłodu i nadmiernej sterylności z nowoczesnych, nieprzeładowanych sprzętami wnętrz. Taka idea przyświecała również projektantom tego pokoju dziennego. Z założenia miało się w nim znaleźć niewiele mebli - kanapa, kilka pufów, stolik kawowy i szafka pod telewizor, czyli tylko to, co naprawdę niezbędne do wygodnego wypoczynku. Na dodatek wybrano beże i brązy, a więc barwy bardzo spokojne. Zachodziła obawa, że pomieszczenie - nawet gdy pojawią się w nim dekoracyjne drobiazgi - wyda się mało interesujące. Stąd pomysł, aby wyraziście ozdobić duże płaszczyzny ścian.

Zdecydowano się na modną od pewnego czasu cegłę. W grę nie wchodziło jednak usunięcie tynku z wybranej ściany, bo ta została zrobiona z płyt gipsowo-kartonowych. Dlatego sięgnięto po specjalną okładzinę - ręcznie formowane klinkierowe płytki grubości 2 cm, dostępne w kilku kolorach (cena około 140 zł/m kw). Wyłożono nią ścianę, przy której stoi szafka ze sprzętem radiowo-telewizyjnym. Drugą ozdobiono ciemną tapetą, od której zdecydowanie odcina się kanapa w jasnym obiciu. Pozostałe pomalowano na jasnokremowo. Taki sam odcień ma również dywan i abażury lamp. Natomiast pufy oraz dodatki (poduchy i wazony) są w pomarańczowym kolorze - tak intensywnym, że wydaje się płonąć. Teraz o nudzie we wnętrzu mówić już nie można.

Skomentuj:

Ściana jak murowana