Jak wybrać najlepszy opał do kominka?

Jeszcze do niedawna jedynym paliwem, jakim paliło się w kominku, było drewno. Niestety, nie każde się do tego nadaje. Dlatego obecnie coraz większą popularność zdobywa brykiet, który wytwarzany jest ze sprasowanych pod wysokim ciśnieniem trocin i zrębek.
Nie każde drewno nadaje się do spalania w kominku. Ważny jest jego rodzaj, gęstość i twardość Nie każde drewno nadaje się do spalania w kominku. Ważny jest jego rodzaj, gęstość i twardość Fot.: J?tul

Jakie gatunki drzewa nadają się do kominka?

Najlepszymi gatunkami drzew do palenia w kominku są buk, grab, klon, akacja, jesion, brzoza. Możemy spalać również polana z drzew owocowych i innych liściastych, ale ze względu na małą ich gęstość będziemy musieli częściej dokładać do paleniska.

Drewno bezpośrednio po ścięciu zawiera za dużo wody i nie nadaje się do palenia. Ciepła uzyskamy z niego niewiele, gdyż większość energii zostanie zmarnowana na wysuszenie polan. Ponadto takie drewno "wędzi się" zamiast palić równym płomieniem, więc palenisko, szyba i komin szybko pokrywają się sadzą, smolistą mazią i niedopalonymi kawałkami paliwa. W efekcie wkład może korodować, a komin będzie wymagał częstego czyszczenia.

Przy kominku warto mieć miejsce na podręczny skład drewna, dzięki czemu trochę jeszcze podeschnie. Można je też przechowywać w stojakach lub koszach Przy kominku warto mieć miejsce na podręczny skład drewna, dzięki czemu trochę jeszcze podeschnie. Można je też przechowywać w stojakach lub koszach Fot.: Brunner

Jakie powinno być drzewo do kominka?

Drewno powinno być zatem sezonowane - zwykle 18-24 miesiące - aż osiągnie wilgotność nie większą niż 20%. Czas schnięcia inny jest dla drewna bukowego, a inny dla dębiny czy brzozy, bo mają one inną gęstość. Obowiązuje tu zasada, że im twardsze drewno, tym dłużej musi schnąć. Stopień wysuszenia drewna możemy zmierzyć specjalnym przyrządem - wilgotnościomierzem, który wbijamy w polano i odczytujemy, jak dużo w nim jeszcze wody. Urządzenia te można kupić w marketach budowlanych lub przez internet - kosztują już od 60 zł.

Pocięte drewno liściaste sprzedawane w marketach ma zazwyczaj już odpowiednią wilgotność, więc nadaje się do palenia w kominku Pocięte drewno liściaste sprzedawane w marketach ma zazwyczaj już odpowiednią wilgotność, więc nadaje się do palenia w kominku Fot.: Leroy Merlin

Gdzie kupić i składować drzewo?

W składzie opałowym możemy kupić drewno pocięte na kawałki. Jego cena zależy od gatunku i stopnia wysuszenia. Przy zakupie większej ilości opału i odległości do 20-50 km dowóz, a nawet ułożenie we wskazanym przez nas miejscu, często są bezpłatne. Drewno najlepiej składować na zewnątrz w przewiewnym, zadaszonym miejscu, osłoniętym przed śniegiem i deszczem.

Jaka jest cena drewna do kominka?

Cena drewna przeznaczonego do kominka zwykle podawana jest za metr przestrzenny (mp), czyli za objętość w stosie o wymiarach 1 × 1 × 1 m i nie należy tego mylić z metrem sześciennym. W praktyce jest to 0,65-0,85 m3, zależnie od wielkości i sposobu ułożenia kawałków drewna.

Po spaleniu brykietu, podobnie jak drewna), powstaje popiół, który można z powadzeniem wykorzystać jako nawóz w ogrodzie Po spaleniu brykietu, podobnie jak drewna), powstaje popiół, który można z powadzeniem wykorzystać jako nawóz w ogrodzie Fot.: Leroy Merlin

Brykiet

W kominkowym brykiecie nie ma żadnych klejów i lepiszczy, gdyż to wysokie ciśnienie i temperatura sprawiają, że trociny i zrębki łączą się ze sobą. Podczas produkcji brykiet jest formowany w twarde, nierozpadające się kawałki, które mogą mieć kształt kostek, walców lub polan o przekroju czworościanu lub sześcianu. Ma on bardzo wysoką gęstość, a dzięki temu wyższą niż drewno wartość opałową. Pozwala to na załadowanie kominka i niedokładanie do niego przez wiele godzin, bo tak długo możemy się cieszyć płonącym w kominku paliwem. Tona brykietu może zastąpić 3-4 metry przestrzenne drewna.

Gdzie kupić brykiet?

Brykiet można kupić w marketach budowlanych, w składach opału, u producentów, w sklepach internetowych, a nawet na stacji benzynowej. Ponieważ jest suchy, jego wilgotność jest niższa niż 10%, nie trzeba go sezonować. Poza tym łatwo się go magazynuje - wystarczy ułożyć go pod wolną ścianą bez obawy, że nam zgnije.

Ile zapłacimy za ogrzewanie domu kominkiem?

Jakość i ilość paliwa

Koszty ogrzewania będą zależały od jakości i ilości paliwa, jaką spalimy w kominku. Jeśli będziemy stosować brykiet w paczkach o wadze 10 kg, to w dobrze zaizolowanym termicznie domu o powierzchni 150 m2 zużyjemy około dwóch paczek na dobę. Jesienią i wiosną, czyli w okresach przejściowych, aby utrzymać w domu odpowiednią temperaturę, zazwyczaj wystarcza jedno opakowanie, natomiast zimą, podczas siarczystych mrozów możemy spalić nawet trzy paczki brykietu dziennie. Biorąc pod uwagę, że sezon grzewczy trwa od października do kwietnia, czyli sześć miesięcy, co daje 180 dni, będziemy potrzebować około 3600 kg brykietu.

Temperatura

Oczywiście ta ilość zależy również od temperatury, jaką chcemy mieć w domu, rodzaju wentylacji, jaką mamy - grawitacyjną czy mechaniczną z odzyskiem ciepła.
Tona wysokiej jakości brykietu kosztuje od 650 zł do 850 zł. Przyjmując średnią cenę 750 zł, koszty ogrzewania naszego przykładowego domu wyniosą 2700 zł.

Jednak, gdybyśmy chcieli ten dom ogrzewać drewnem, to musielibyśmy przygotować około 12 metrów przestrzennych opału. Za metr przestrzenny drewna bukowego zapłacimy około 220 zł, co oznacza wydatek na cały sezon grzewczy 2640 zł. Zatem koszty ogrzewania w obu przypadkach są podobne.

Jak długo i efektywnie palić w kominku?

Palenie w kominku, niezależnie, czy będzie to model powietrzny, czy z płaszczem wodnym, będzie wydajne i efektywne, jeśli będziemy palić w nim "od góry". W tym sposobie na sam spód paleniska układamy najgrubsze polana drewna lub kilka kostek brykietu. Na to kładziemy cieńsze kawałki drewna lub kolejne 2-3 kostki brykietu. Na samej zaś górze stosu powinno znaleźć się drobne drewno rozpałkowe i karton lub specjalna rozpałka. Następnie tak przygotowany opał zapalamy i przymykamy drzwiczki kominka. Przez pierwsze kilka minut w palenisku powinno być dużo powietrza, aby drobne drewno szybko zajęło się ogniem, a wkład i komin rozgrzały się. Dopiero jak ogień dobrze się rozpali, zamykamy drzwiczki do końca. Dzięki temu najpierw pali się najcieńsze drewno, później trochę grubsze, zaś na końcu, kiedy kominek jest już rozgrzany, najgrubsze kawałki. Wtedy też przymykamy dopływ powietrza i wydłużamy proces spalania, bez konieczności dokładania kolejnych porcji paliwa. Należy zaczekać z tym aż do momentu, kiedy w palenisku pozostają już tylko żarzące się, czerwone węgielki. Warto też zwrócić uwagę na to, że jeśli będziemy palili taką metodą, obsługa kominka będzie znacznie mniej uciążliwa.

Więcej o: