Najnowsze trendy w urządzaniu kuchni

Targi Living Kitchen w Kolonii to miejsce, gdzie można się dowiedzieć, co jest najmodniejsze w kuchni. Tegoroczne wyraźnie pokazały, jak świat się podzielił. Coraz więcej singli żyjących "na mieście" myśli o własnej kuchni w kategorii intrygującego obiektu w strefie dziennej mieszkania. Ważne, by był kompaktowy i mobilny. Z drugiej strony są rzesze fanów gotowania i niespiesznego stylu życia. Ich uszczęśliwi kuchnia ogromna, która spełnia wiele zadań. Projektanci i producenci wychodzą naprzeciw tym oczekiwaniom.

Po latach mody na białe kuchnie na wysoki połysk, w których wszystko, nawet czajnik do gotowania wody, ukrywaliśmy za drzwiami kuchennych garderób – wreszcie zmiana! Marki dyktujące trendy na targach w Kolonii pokazały kuchnie, które mają działać na zmysły i wspierać nas w odnajdowaniu radości życia. Koniec z formalnym rygoryzmem w projektowaniu. Stawiamy na naturalność. Od czego zacząć?

Otwarte półki w kuchni

Kuchnie z wiszącymi półkami lub otwartymi szafkami, w których na wyciągnięcie ręki jest wszystko, co niezbędne – talerze, przyprawy, butelki oliwy – sprawiają wrażenie, jakby dbały o ciebie. Nie dość, że są przyjazne, to jeszcze prezentują się lekko, nie zabierają przestrzeni. Wprost wymarzone rozwiązanie dla kolekcjonerów: porcelanowe wazy czy pięknie wydane albumy kulinarne, eksponowane na otwartych półkach dekorują wnętrze, dodają mu charakteru i przytulności. Duże, gładkie powierzchnie zabudowanych minimalistycznych kuchni dobrze jest przełamać właśnie w taki sposób, by uniknąć wrażenia monotonii. Jedyny mankament otwartych półek to konieczność utrzymywania nienagannego porządku. Ale to właśnie dzięki temu osiągamy efekt... wnętrza na luzie!

Powrót do drewna

Naturalne drewno emanuje ciepłem, a przecież wszyscy na pytanie o wymarzoną kuchnię, tak właśnie ją definiujemy. Lite drewno, poddane szczotkowaniu, zyskuje szlachetne rysy i wyczuwalną pod palcami przyjemną fakturę, nie do podrobienia. Jego surowy wygląd jest jak najbardziej pożądany w nowoczesnych kuchniach stawiających na prostotę. Wielkie garderoby kuchenne, przepastne spiżarnie kryją się teraz za drzwiami z pięknie usłojonego orzecha lub dębu. Z pnia drzewa przeciętego na pół i ustawionego na dwóch koziołkach powstają wyspy kuchenne. Prawdziwie luksusowa kuchnia nie obejdzie się też bez blatów z drewna. Wybierają je koneserzy designu, których nie przeraża konieczność systematycznego nacierania oliwą drewnianych powierzchni. Nowością są rozrzeźbione, ale wygładzone do granic możliwości krawędzie blatów. Takie „artystyczne” blaty drewniane łączy się z większymi powierzchniami blatów wykonanych np. ze stali. I kontrastuje się je ze sobą grubością.

Kompozycje z brył

Klasyczny ciąg kuchenny? Nuda! Wyspy są multiplikowane, większe i mniejsze, przechodzą w ławy, półki, a nawet w całe meblościanki. Luksusowe wyspy z kamienia o malowniczej linii żyłek, białego lub czarnego, to prawdziwy hit. Modne są też wyspy okładane spiekami kwarcowymi Laminam. Otaczają je oczywiście meble z drewna.

Pożegnanie z bielą i połyskiem

Rok 2017 to kres ery bieli. Teraz kuchnie przyjmują wyrafinowane, przygaszone, przetrawione barwy, zarówno na ścianach, jak i na meblach. Grafity, granaty, turkusy przyprószone szarością. Do łask wraca beż zestawiany z czernią lub przytłumionym błękitem. Bywa, że fronty szafek przybierają ciekawe faktury imitujące inne materiały, np. powierzchnie betonu, metalicznej miedzi. A wszystko to w macie lub w półmacie. Kombajny kuchenne lakierowane na wysoki połysk to już przeszłość. Błyszczy co najwyżej złoto, najlepiej stare, w oprawach lamp, w okuciach mebli, w ramie lustra.

Vintage wielce pożądany

Niektóre kuchnie projektuje się teraz tak, by wyglądały na mocno doświadczone, ale elegancją i funkcjonalnością nie odbiegają one od innych propozycji. Urządza się je wyłącznie autentycznymi przedmiotami zaprojektowanymi przez twórców wykształconych na akademiach sztuk pięknych w minionym stuleciu. Takich właśnie aranżacji potrzebuje młode cyfrowe pokolenie miejskich nomadów, korpopracowników, dla których fabryka z jej etosem ciężkiej pracy to synonim czasów, gdy nosiło się zegarki ze wskazówkami, a czas płynął wolniej. Rzeczy z tamtej epok0i są wymarzonymi bohaterami scenografii slow life. „Kuchnię z duszą” w Kolonii pokazały dwie włoskie marki słynące ze znakomitego wzornictwa: Diesel oraz Scavolini. W ich projektach zgodnie egzystują: postarzany dąb na frontach szafek i metalowe meble na kółkach. Do tego zbrojone szkło w witrynach szafek wiszących podświetlanych wewnątrz, a nad stołem kilka industrialnych lamp.

Wyspy zieleni

Dzisiaj, żeby kuchnia oczarowała, musi być w niej dużo zieleni. I nie wystarczy już doniczka z bazylią czy szczypiorkiem. Dopiero w cieniu rozłożystej monstery, posągowego figowca lub przynajmniej kilku dorodnych paproci współczesna kuchnia nabiera unikatowego charakteru. I nie chodzi tu tylko o estetykę. Dzisiejsze kuchnie mają dbać o nasze samopoczucie!

Czystość form i harmonia

Na ścianach nad blatem kuchennym nie umieszcza się już gniazdek elektrycznych. Nie ukrywa się ich też w blacie, lecz na listwie tuż pod nim. Zlewy kuchenne o unoszonym dnie licują się z płaszczyzną blatu. Bardzo ciekawym rozwiązaniem są również przesuwne blaty, które skrywają płyty grzewcze. Mało tego: całe blaty robocze potrafią się też teraz schować w szafie. A nad wyspami kuchennymi coraz rzadziej pojawiają się wyciągi mocowane do sufitu. Urządzenia, które usuwają opary znad gotujących się potraw i ich zapachy, ukrywają się teraz w blatach (z których wyjeżdżają za jednym przyciskiem pilota) lub są bezpośrednio w płycie kuchennej, między palnikami.

Małe lampy zamiast jednej dużej

Nadal popularnością cieszą się lampy jednopunktowe, czyli z jednym źródłem światła. Nad stołem czy nad kuchenną wyspą zamiast jednej wiesza się teraz dwie lub więcej. W takim zestawieniu najlepiej wyglądają lampy o prostych kształtach.

Dużo relingów między szafkami

Kuchnia ma żyć, cieszyć oko i sprawiać wrażenie pomocnej, oraz zaaranżowanej profesjonalnie. I ma tak wyglądać nawet wówczas, jeśli w tak wyposażonym wnętrzu jej właściciele na co dzień wyłącznie parzą kawę i tylko raz na jakiś czas zdarza się im usmażyć naleśniki. Stąd rzędy zawieszonych na relingach najrozmaitszych patelni, które nasuwają skojarzenie z kuchnią restauracyjną, czy innych akcesoriów kuchennych.

Więcej o: