Wirtualny asystent do twojego mieszkania

Paweł Okopień

Ty też możesz mieć swojego wirtualnego asystenta. Dyskretnego, pomocnego, w mig wykonującego każde polecenie. Siri, Alexa czy MyKie włączą światło, zmienią temperaturę w pokoju, puszczą ulubioną muzykę. Wystarczy ich o to głośno poprosić.

Kuchenny skrzat. MyKie (my kitchen elf) to na razie prototyp, ale będzie całkiem sprawnym pomagierem, który na nasze polecenie wykona wiele zadań.
fot. producent

Współczesny lokaj to nic innego jak wirtualny asystent – system wbudowany w smartfon czy głośnik. W telefonach Samsung Galaxy S8 w tej roli debiutuje Bixby, w iPhone’ach Apple’a – Siri, a w głośnikach Echo Amazona – Alexa. Z cyfrowymi pomocnikami możemy się porozumiewać za pomocą komend głosowych. Odpowiedzą na pytanie (również głosem), jaka jest pogoda lub ile kalorii ma potrawa, która stoi przed nami na stole, a co najważniejsze – bez problemu będą obsługiwać sprzęt AGD, sterować ogrzewaniem, bramą garażową lub roletami. Gdy zapragniemy się zrelaksować, włączą muzykę, kiedy poczujemy chłód, zamkną okno. Nie musimy wstawać z fotela. Ba, nie musimy nawet nic przyciskać na pilocie czy ekranie dotykowym.

Wirtualny asystent: Producenci na start

Z wirtualnymi asystentami można połączyć na przykład inteligentne żarówki Philips Hue. Integrację z Alexa w styczniu tego roku zapowiedziała firma Whirlpool, łączy się z nią także robot odkurzający PowerBot marki Samsung. Własny system postanowiła stworzyć grupa Bosch i Siemens. Już w zeszłym roku na targach IFA zaprezentowała MyKie. Nazwa ta to skrót od my kitchen elf. Robot kuchenny będzie wyświetlać przepisy, sterować piekarnikiem, monitorować mycie naczyń w zmywarce, przyrządzi nam również kawę. Urządzenie ma też wbudowany projektor do wyświetlania filmów, co z pewności zwabi do kuchni najmłodszych domowników.

Asystenci opanowali również kino domowe. Telewizor był jednym z pierwszych urządzeń sterowanych głosem, ale dotąd wydawanie takich komend nie należało do najwygodniejszych. Dzisiaj piloty do wielu modeli Smart TV są wyposażone w udoskonalony mikrofon, który pozwala nie tylko wyszukać głosowo serial, film lub wideoblog na YouTube, ale także sprawdzić, ile lat ma aktor grający główną rolę.

Wirtualny asystent: Do you speak english?

Jeśli decydujemy się na wirtualnego asystenta, musimy przede wszystkim zadbać o to, by urządzenia, które mamy w domu, były kompatybilne z danym systemem. Po drugie pamiętajmy, że inteligentne rozwiązania są droższe i zwykle dostępne wyłącznie w najnowocześniejszych sprzętach AGD. Z Alexa korzystają już nasi zachodni sąsiedzi. Z obecnymi na polskim rynku asystentami na razie możemy rozmawiać wyłącznie po angielsku. Ale to dopiero początki tego typu rozwiązań. Cyfrowi pomocnicy, jak przystało na profesjonalne usługi consierge, nieustannie się dokształcają i zdobywają nowe umiejętności.

ZOBACZ ZDJĘCIA >>

Skomentuj:

Wirtualny asystent do twojego mieszkania