68-metrowe mieszkanie dla rodziny po gruntownej zmianie

Wspólna przestrzeń dla wszystkich i własny kąt dla każdego - to prosty przepis na wygodne życie dla całej rodziny. Dobrze o tym wiedziała Julita, dlatego postanowiła zupełnie zmienić układ swojego mieszkania.

Kupując mieszkanie na jednym z warszawskich osiedli, Julita zdawała sobie sprawę, że nie do końca odpowiada ono potrzebom jej rodziny. Deweloper przewidział bowiem małą, zamkniętą kuchnię, niewielki salon, niezbyt dużą łazienkę, mikroskopijne WC i dwa wąskie pokoje.

Zależało mi na zapewnieniu komfortu każdemu domownikowi. Pragnęłam, żeby dzieci mogły wspólnie ze mną spędzać czas w miarę przestronnej strefie dziennej, ale chciałam też, by miały swoje miejsca do zabawy, nauki i rozwijania zainteresowań

– mówi pani domu. A ponieważ marzyła również o własnej sypialni i dwóch łazienkach, trzeba było całkowicie przebudować wnętrze.

Rozwiązania tego niełatwego zadania podjęła się Dorota Woźniakowska z pracowni projektowej DorizPragmatic Design. – Zmieszczenie na 68 metrach kw. tylu pomieszczeń było prawdziwym wyzwaniem – opowiada projektantka. – Z kolejnych planów wynikało, że albo pomieszczenia będą za małe, albo przejścia do nich węższe, niż to przewidują normy budowlane. Jedynym sensownym wyjściem okazało się zburzenie wszystkich ścian i postawienie nowych – już nie prostych, ale skośnych. W ten sposób zarówno salon połączony z kuchnią, jak i sypialnie oraz łazienki zyskały odpowiedni metraż, nie ma też problemu z dostępem do nich.

Mogłoby się wydawać, że po tych podziałach mieszkanie będzie sprawiało klaustrofobiczne wrażenie. Otóż przeciwnie, teraz wygląda nawet na większe, niż jest w rzeczywistości. To głównie zasługa trików optycznych, jakie tu zastosowano. Wszędzie są meble o błyszczącej, odbijającej światło powierzchni, jasne kolory, dobre oświetlenie oraz duże lustra i iluzjonistyczne tapety. To właśnie one najbardziej oszukują wzrok – dając złudzenie głębi, wizualnie powiększają przestrzeń.

Więcej o: