Metamorfoza przedpokoju - dwie wersje

Kiedy wszystkie ubrania i buty są pochowane w szafach lub garderobie, można się skupić na dekoracjach. A tych - wbrew pozorom - nie potrzeba wiele, by nadać przedpokojowi styl. Oto dwie wersje metamorfozy, którą z powodzeniem można przeprowadzić w weekend.

Przedpokój przed zmianą

Świeżo wyremontowany przedpokój, pomalowany na dwa odcienie szarości, domagał się ciekawej aranżacji.

Metamofoza 1. - Lato czeka

Nie szkodzi, że do lata jeszcze daleko. Tym, którzy nie lubią zimy albo którym po prostu znudził się nijaki krajobraz za oknem, polecamy wystrój nawiązujący do cieplejszej pory roku. Może wrócić wspomnieniami do urlopu nad morzem? W tej wersji metamorfozy nawiązują do niego przede wszystkim kolorowe fotografie i wyplatane kosze; skojarzenia z plażą wzmacnia podłoga w kolorze piasku, na której - dla 'rozbicia' jednolitej powierzchni - położono dywanik. Nad konsolką zwieszają się dwie lampki, które po zmroku rozświetlają część przedpokoju prowadzącą w głąb mieszkania.

Pomalowany na ciemniejszy odcień fragment ściany sprawia, że powierzchnie nie zlewają się ze sobą, a korytarz w kształcie litery T nie wygląda 'Płasko' - wyraźnie widać, w którym miejscu jedna część przechodzi w drugą.

Głównym bohaterem tej aranżacji są zawieszone centralnie trzy fotografie - to na nie pada wzrok osób, które wchodzą do mieszkania (drzwi wejściowe znajdują się naprzeciwko). Pod zdjęciami stoi prosta biała konsolka na dekoracyjne drobiazgi oraz kosze. Wyplatane pojemniki, ale o zupełnie innej formie, pojawiły się też przy bocznej ścianie z 'fotograficzną' półką.

Metamorfoza 2. - Wiosna za progiem

Druga wersja wymagała nieco większego nakładu pracy, bo wiązała się z przemalowaniem ścian - wiosenna aranżacja aż prosiła się o zieleń. Ten kolor mają też niektóre dodatki: naklejka ścienna, dywanik o fakturze przypominającej trawę, lampka. Nie bez znaczenia są również motywy roślinne (na naklejce i wieszaku). Tyle właściwie wystarczyło, by zupełnie odmienić charakter wnętrza i sprawić, że wygląda ono bardzo świeżo. Teraz po przekroczeniu progu aż chce się zanucić: 'Wiosna, ach, to ty...'

Tym razem boczne ściany pomalowano na pastelową zieleń, a ścianę na wprost - na biało. Ten zabieg dodał korytarzowi głębi i optycznie go powiększył.

Zamiast pustej ściany...

Biała ściana byłaby zbyt pusta i smutna - aby nabrała wyrazu, wystarczyło ozdobić ją naklejką. I właśnie naklejka gra tu główną rolę, a przesunięta na bok konsolka jest dopełnieniem aranżacji. Na bocznej ścianie zawieszono dwie proste półki, na których można trzymać - jak tutaj - dekoracyjne drobiazgi albo drobne części garderoby (rękawiczki, czapki itp.).

Zapalona lampka nie tylko rozjaśnia najciemniejszą część przedpokoju - rzucane przez nią refleksy światła są dodatkową ozdobą.

Wieszak z pomysłem

Ten wieszak jest wykonany z blachy, ale podobny możemy zrobić np. z kawałka tapety i drewnianych kołeczków.

Fokus na detal

Nawet taki drobiazg jak stoper do drzwi może być ciekawym, a przy tym zabawnym elementem wystroju.

Więcej o:
Skomentuj:
Metamorfoza przedpokoju - dwie wersje
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX