Ogród sensoryczny czyli horti-terapia

Małgorzata Łączyńska

Ogród sensoryczny? Zamknij oczy, dotknij kory drzewa, poszukaj ręką liści, poczuj jak miękka jest trawa, posłuchaj, jak pod nogami zgrzyta piasek. Odblokuj wszystkie zmysły i pozwól, by ogród sensoryczny cię uzdrowił.

Ogród zmysłów
Ogród zmysłów w izraelskim centrum medycznym w Sheba
Fot. wikimedia Commons/Pikiwikisrael

Ogród sensoryczny

Osoby mieszkające w huku i spalinach wielkich miast, muszą znaleźć dystans do świata, po to by przetrwać. Życie pośród samochodów, hałasu i reklam jest naprawdę męczące. Jednak wszyscy gdzieś w głębi tęsknią za ciszą, zielenią i prawdziwym kontaktem z naturą.

To dlatego ostatnio, prócz tradycyjnych parków, projektuje się tzw. ogrody sensoryczne. To parkowe zakątki lub ogrody przy szpitalach, czy szkołach, projektowane w szczególny sposób. Ogród sensoryczny ma bowiem silnie działać właśnie na zmysły człowieka. Ma je odblokować, uczynnić, uzdrawiać i dostarczyć organizmowi prawdziwego, głębokiego relaksu.

Przebywanie w pobudzającym zmysły ogrodzie sensorycznym odstresowuje i pomaga dzieciom, osobom starszym i niepełnosprawnym, leczy osoby z ruchowymi czy intelektualnymi kłopotami. To chyba jedna z  najmilszych terapii jakie można sobie wyobrazić.

Ogród z elementami sensorycznymi w Gdańsku-Oliwie

Ogród sensoryczny leczy autyzm

Ogród sensoryczny może również leczyć. Jedną z chorób współczesnej cywilizacji jest autyzm, zaburzenie polegające na niemożliwości kontaktowania się ze światem. (W Polsce jest ok 340 tysięcy zdiagnozowanych chorych, z czego 60% to dzieci). Stwierdzono, że przebywanie w ogrodzie sensorycznym bywa pomocne dla pozbycia się blokady autyzmu. Przestrzenie tego typu są  też przystosowane dla niepełnosprawnych. Można np. swobodnie przejechać inwalidzkim wózkiem. W przyszpitalnych ogrodach sensorycznych projektuje się również specjalne, tzw. podwyższone rabaty, by chory na wózku, mógł łatwo dosięgnąć roślin.

Ogród sensoryczny - jak to działa

Istota ludzka uzbrojona jest w zmysły, które pozwalają badać świat. Wzrok, słuch, powonienie, dotyk, smak – wszystkie one służyły i służą naszemu przetrwaniu.

W sensorycznym ogrodzie przez cały sezon można podziwiać kolory kwiatów, roślinne bryły w rozmaitych odcieniach zieleni, złota czy purpury, rysunek gałązek. Sadzi się tu moc kwitnących gatunków, komponuje kontrasty barw, a także światła i cienia. Przestrzeń ogrodów sensorycznych  dzielona bywa na strefy - kolorów, zapachów, dotyku, smaku i słuchu. Kumuluje się w nich bodźce, mające pobudzać konkretne zmysły odwiedzającego. Taka percepcja natury relaksuje, pobudza mózg do wydajnej, twórczej pracy. Bliski kontakt z roślinami w ogrodach sensorycznych wycisza depresje, leczy stres, i dając chwilę wytchnienia, pozwala człowiekowi cieszyć się światem.

Ogród sensoryczny - zmysły

Wzrok jest dominującym narzędziem człowieka. Gdy zamykamy oczy, musimy uruchomić inne zmysły. Poznawanie roślin dotykiem i powonieniem daje wiele radości i jest leczniczym treningiem także dla osób trwale niewidomych lub niedowidzących. Pobyt w bezpiecznej przestrzeni ogrodu, sensorycznego jest dla takich osób wielką radością. Tu wszelkie wskazówki i opisy roślin, bywają podawane także w języku Braille'a, a w nawierzchniach montuje niekiedy specjalny pasek znaczący trasę. Ważnym ćwiczeniem w ogrodach sensorycznych jest poznawanie rękami rozmaitych faktur i nawierzchni - drewna, mchu, kamienia, trawy. Czym więcej różnorodności, tym lekcja ciekawsza. W pobliżu ścieżki ożywiającej dotyk sadzone są rośliny o różnych strukturach i budowie. Pomyślmy, jak różne są szorstkie liście słonecznika czy łopianu, od przelewającej się przez palce źdźbeł trawy. Odświeżającą kąpielą dla zmysłu powonienia jest przebywanie w przestrzeni zapachów. Ogród sensoryczny jest ich pełen. Można się tu zanurzyć chmurze eterycznych olejków wydzielanych przez zioła czy czarny bez, albo rozkoszować aromatem jaśminowców, damasceńskich róż, lilii czy piwonii .

Spacer w koronach drzew pod Warszawą, czyli Park Dolina Wkry w Pomiechówku

Ogród sensoryczny w parku bródnowskim

Zmysł słuchu pobudzany bywa nie tylko przez szum płynącej wody. W ogrodach sensorycznych stosuje się rozmaite nawierzchnie, by inaczej odzywały się pod stopami. Czasami lokuje się też proste instrumenty, które tak lubią dzieci – struny, bębny czy wydające miły ton dzwonki. W niektórych parkach, np. w warszawskim Parku Bródnowskim zaprojektowano ogród sensoryczny jako plac zabaw dla dzieci. Można tu chodzić na bosaka po kamieniach, trawie, otoczakach, betonowych płytkach, czy piasku. Można w gorący dzień poczuć na twarzy wilgotną mgiełkę ze specjalnych zraszaczy, albo korzystać ze specjalnych huśtawek i pomostów.

Ogród sensoryczny w Krakowie

Z kolei edukacyjny ogród sensoryczny w Krakowie, podpowiada jakie gatunki warto sadzić dla radości zmysłów. Chociażby pobudzić zmysł smaku mniej znanymi roślinami jadalnymi, takimi jak mini-kiwi, świdośliwa, aronia czy kasztan jadalny (ten ostatni całkiem dobrze sobie radzi w polskich parkach w dobie ocieplenia klimatu).

Ogród sensoryczny w Muszynie

Warto tez wspomnieć o ogrodach sensorycznych w Muszynie k. Krynicy, które są turystyczną atrakcją regionu. Mają one walor niezwykły, gdyż otoczone górami, wpisane w krajobraz i obszerny, zachęcają do aktywności i spacerów. Latem ubarwiają je kwiaty, zimą różne odcienie zieleni roślin iglastych. Ogród w Muszynie jest dostępny przez cały rok, przyjazny niepełnosprawnym i daje moc leczniczego relaksu. Prócz drzew i krzewów, które w nim posadzono jest tu szumiąca woda i przytulony do stoku wzgórza pawilon muzyczny z zielonym dachem. Koszty podobnych założeń są nieco wyższe niż zwykłych tematów parkowych i zależne od wielkości projektu. Przypomnijmy, że ogród sensoryczny w Muszynie wykonano z Funduszy Europejskich. By osiągnąć efekt, potrzebny jest przemyślany w szczegółach projekt ale także intensywne i różnorodne obsadzenia informacja i tzw. mała architektura.

Królewski ogród w Wisley

Ogród sensoryczny w skali mini?

Kto posadzi brzozę, może się do niej przytulać i czuć dłonią gładkość jej kory. Kto lubi jaśminowce i róże będzie miał kąpiel zapachów. A ten, kto w donicach na balkonie sadzi geranium, macierzankę czy miętę, także urządza kącik pobudzający zmysły. Wystarczy w letni dzień przysiąść z zamkniętymi oczami, by posłyszeć brzęczenie pszczół, szmer wiatru i zapomnieć na chwilę o kłopotach.

Skomentuj:

Ogród sensoryczny czyli horti-terapia