Szarości, drewno i marokańskie płytki, czyli przepis na oryginalne, dwupokojowe mieszkanie

Skandynawskie wnętrza wcale nie muszą być białe i nudne. W tym 67-metrowym mieszkaniu dominują różne odcienie szarości.

Skandynawskie agencje nieruchomości są prawdziwą kopalnią inspirujących wnętrz. Chociaż dominują tu mieszkania urządzone w typowej, skandynawskiej bieli, można czasem trafić na coś zupełnie innego i zaskakującego. Dzięki uprzejmości szwedzkiej agencji Alvhem, zaglądamy dziś do oryginalnego mieszkania w centrum Goteborga.

Mieszkanie, o powierzchni 67 m kw., znajduje się na pierwszym piętrze pięciopiętrowej kamienicy, wybudowanej na początku XX wieku.  Składa się z niewielkiego przedpokoju, salonu, sypialni, kuchni i łazienki i osobnej toalety. Co ciekawe, największym pomieszczeniem jest kuchnia. To właśnie ona jest sercem domu. Przyjrzyjmy się dokładniej niektórym pomieszczeniom.

Zacznijmy od małego przedpokoju. Ściany pomalowano ciemnoszarą farbą, a na podłodze położono czarno-białe, marokańskie, wzorzyste płytki. Płytki te pojawiają się także w toalecie, do której można wejść z przedpokoju. W pomieszczeniu tym na ścianach znajdziemy ręcznie malowane francuskie tapety.

mieszkanie, salon, mieszkanie w skandynawskim stylu, nowoczesne mieszkanieFot. alvhemmakleri.se

Salon jest niewielki i eklektycznie urządzony. Stanęła tu duża, miękka biała sofa z wzorzystymi poduszkami. Dopełnieniem tego pomieszczenia są dwa ciężkie drewniane krzesła, orientalny dywan i elegancki stolik kawowy z marmurowym blatem. W mieszkaniu jest sporo obrazów. Jeden z nich zawisł nad sofą. Przedstawia odpoczywającą, opartą o kolorowe poduchy... małpę.

Po drugiej stronie przedpokoju znajduje się sypialnia z ciekawym oknem. Zamiast ciemnych desek podłogowych, położono tu jasny parkiet. To pomieszczenie również prezentuje się bardzo ciekawie. Widzimy tu sporo pozornie nie pasujących do siebie wzorów, które jednak zestawione ze sobą prezentują się świetnie!

Ogromna kuchnia to bez wątpienia najważniejsze miejsce w domu. Ciemną podłogę, szare ściany i ciemnoszarą zabudowę uzupełniają jasne, podłużne płytki nad kuchenką i marmurowe blaty. Na środku kuchni stanął drewniany stół z czterema krzesłami. Ciekawie wykorzystano parapet, tworząc na nim wygodne siedzisko. Pięknym dopełnieniem wnętrza jest miedziane oświetlenie.

Jak Wam się podoba to mieszkanie? My jesteśmy pod wrażeniem!

ZOBACZCIE ZDJĘCIA>>

Więcej o:
Komentarze (15)
Szarości, drewno i marokańskie płytki, czyli przepis na oryginalne, dwupokojowe mieszkanie
Zaloguj się
  • energiasukcesu

    Oceniono 27 razy 11

    Kącik z nożami - bomba! Nie ma to jak poczuć się jak w rzeźni.

  • jawanda

    Oceniono 16 razy 6

    Mieszkanie super,ja mogłabym w takim mieszkać.Ciekawe rozwiązania,no i te obrazy.

  • dziamgacz

    Oceniono 14 razy 4

    Bardzo "ciezkie" to mieszkanie, chyba nie czułabym się w nim dobrze.

  • izarider

    Oceniono 23 razy 1

    Praktyczność czarnych płytek na podłodze widać na ostatnim zdjęciu. Katastrofa. Ogólnie mieszkanie ciekawe, ale detale wyglądają z bliska fatalnie. I pomyśleć, że to nie w Polsce :)

  • silling

    0

    backsplash jest super

  • azalia02

    Oceniono 2 razy 0

    Szarości i ciemne barwy w klimacie, w którym przez większość roku brakuje słońca? Marny pomysł, zwłaszcza że intensywna czerwień i zieleń są w tym połączeniu po prostu męczące.

  • konwalka

    Oceniono 22 razy 0

    chyba nie dorosłam do takiej awangardy estetycznej

  • czemublokujecie_mikonto

    Oceniono 32 razy -2

    Excuse me! Żeby szarości ładnie wyglądały to trzeba umieć je łączyć i robić to z jakimś pomysłem, mógłbym kilka zdjęć tego łączenia Wam pokazać. To tutaj można określić jednym słowem: "brzydko". Można też innym słowem: "śmietnik". No ale jak kto lubi tak ma:P Wszystko namerdane ze wszystkim, nic nie pasuje do niczego, silenie się na pseudo-coś tam, kolejna moda jak było z białym i czarnym, oraz ze zgniłymi brązami, które proponowała gazeta i Czarnecki w swoim budynku we Wrocku-żałosne to wszystko było i jest. A może zacznijcie pokazywać ładne wnętrza? Raz, czy dwa nawet Wam się udało-całkiem przypadkowo. Na przyszłość możecie mi zdjęcia wysyłać, to wam powiem, czy warto to w ogóle zamieszczać czy nie. Ogólnie jakaś porażka!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX