Wymiana parapetów

Wysłużone parapety można próbować odnawiać na różne sposoby. Często jednak lepiej po prostu wymienić je na nowe.


Pozbywamy się starego parapetu

Zdjęcie parapetu zamontowanego na kątownikach jest nieskomplikowane. Wystarczy sprawdzić czy nie jest on dodatkowo przyklejony lub przykręcony do ściany (parapetów nigdy nie mocuje się do ościeżnicy okna!).

Bardziej kłopotliwe może się okazać usuwanie parapetu, którego końce są osadzone w murze. W spód parapetu trzeba uderzyć kilka razy gumowym młotkiem, aby go poluzować, po czym zazwyczaj można go wyjąć. Gdyby to się nie udało, należy wykuć w ścianie (wokół parapetu) szczelinę na szerokość blisko 5 cm, następnie obluzować parapet, ostukując go od spodu, i próbować wysuwać. Gdy już uda nam się go obluzować, należy ostrożnie - najlepiej w dwie osoby (parapety, zwłaszcza z lastryko, mogą być bardzo ciężkie!) - wyjąć go z wnęki podokiennej tak, by nie uszkodzić okna.

Bezbłędny montaż

Po usunięciu starego parapetu należy sprawdzić, czy pod oknem nie ma szpar, przez które do wnętrza może dostawać się wilgoć. Jeśli styk ościeżnicy i ściany jest nieszczelny, przestrzeń tę wypełnia się izolacją cieplną lub pianką montażową. Dopiero wtedy osadza się parapet wewnętrzny.

Dopasowanie. Nowy parapet powinien pasować do miejsca po starym. Jeśli tak nie jest, trzeba poszerzyć otwór po obu stronach.

Stabilność parapetu zapewnia oparcie go na wewnętrznej części ściany i wsunięcie pod ościeżnicę okna lub wyprofilowany w niej uskok. Końce parapetu, zwłaszcza ciężkiego, kamiennego, można dodatkowo zaklinować w wykonanych z obu stron otworach o głębokości 3-5 cm.

Nie jest to konieczne, gdy parapet będzie się opierał na dostatecznie szerokim fragmencie muru (będzie wystawał poza oparcie na ścianie mniej niż połowę szerokości). Parapety z drewna można też podeprzeć przykręconymi do ściany wspornikami.

Nowy parapet wkładamy do wnęki i klinujemy go tak, aby znalazł się w pozycji poziomej dociśnięty dokładnie pod okno. Należy tu zaopatrzyć się w kliny drewniane, które wbijamy pod parapet. Wystarczy jeszcze zaklinowany parapet zabezpieczyć przed zabrudzeniem taśmą malarską i folią ochronną.

Mocowanie. To, czym zamocować parapet, zależy przede wszystkim od materiału, z jakiego jest wykonany. Parapety z kamienia, konglomeratu i drewna można mocować na piankę poliuretanową. To najlepszy sposób, ponieważ w razie uszkodzenia parapet można zdjąć, po prostu odcinając piankę. Jeśli nie używamy pianki niskoprężnej, przy takim montażu parapet kamienny wystarczy dobrze zaklinować w ścianie, natomiast długi i wiotki parapet drewniany lub konglomeratowy należy dociskać od góry. Rozprężająca się w przestrzeni pod parapetem pianka unosi go. Wskutek tego pośrodku parapet może się wybrzuszyć (drewniany) lub popękać (konglomeratowy). Dlatego układa się na nim deskę i rozpiera o nadproże stemplami.

By nadać parapetowi spadek w kierunku wnętrza, pod stemple podkłada się kliny. Po zastygnięciu piany, najlepiej na drugi dzień, należy odciąć nożem jej nadmiar, wyjąć kliny i uzupełnić ubytki tynku masą tynkarską. Na koniec, po pomalowaniu ścian, należy uszczelnić szparę między oknem a parapetem silikonem w odpowiednim kolorze.

Do mocowania parapetów z kamienia naturalnego można używać specjalnych zapraw klejowych. Warunkiem jest oczyszczona z kurzu wnęka z uformowanym spadkiem. Trzeba przy tym pamiętać, że do marmurów stosuje się specjalne zaprawy z białym cementem. W przeciwnym razie kamień może się przebarwić.

Do osadzenia parapetu, gdy będzie on zagłębiony w ścianach i podsunięty pod ościeżnicę, można też użyć kleju montażowego. Nadaje się on do wszystkich materiałów, z wyjątkiem marmuru (chyba że użyjemy kleju bezbarwnego). Gdy parapet jest mocowany na klej montażowy, nie ma potrzeby rozpierania.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail:Zobacz przykład



Czytaj także:

Pomysł na parapet



Zanim kupisz parapet



Więcej o: