Wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła

Tekst: Maciej Kosowski
15.07.2012 12:00
A A A
Przy samodzielnym montażu wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła trudno ustrzec się błędów. Dlatego lepiej zlecić to sprawdzonej firmie, która sama zajmie się całością prac od projektu aż po wykonanie i wyregulowanie wentylacji.
Większość osób, które budują dla siebie dom, skrzętnie śledzi wykonanie różnych instalacji: wodociągowej, kanalizacyjnej, grzewczej. Wentylacją zaś mało kto zaprząta sobie głowę. Dlaczego tak jest? Dlatego, że kiedyś nie było z nią większych problemów: w domach było tyle różnego rodzaju nieszczelności (zwłaszcza w stolarce okiennej i drzwiowej), że domy praktycznie wentylowały się same. Ale obecnie, kiedy budujemy je dobrze izolowane, a okna i drzwi są superszczelne, nie można już na to liczyć.

Do właściwego działania stosowanej od lat wentylacji naturalnej nie wystarczą obecnie same kominy wentylacyjne: konieczne jest stosowanie dodatkowych elementów, które znacznie podnoszą koszty wykonania standardowej wentylacji. Dlatego coraz więcej inwestorów decyduje się na wentylację mechaniczną, której sercem jest centrala wentylacyjna z odzyskiem ciepła, nazywana potocznie rekuperatorem. Koszt wykonania takiej instalacji jest porównywalny z kosztem wykonania wentylacji naturalnej - pod warunkiem zaplanowania jej odpowiednio wcześnie. Dlatego, mając wieloletnie doświadczenie w projektowaniu i wykonywaniu takich systemów, radzę jak się do tego zabrać.

Po pierwsze - projekt

Jeśli zdecydujemy się na system wentylacji mechanicznej, musimy zdawać sobie sprawę z tego, że w przeciwieństwie do wentylacji naturalnej wymaga on szczegółowego zaprojektowania. A to dlatego, że w tym systemie, zarówno napływ świeżego, jak i usuwanie na zewnątrz zużytego powietrza muszą być wymuszone i kontrolowane. Daje to możliwość dostosowania intensywności wymiany powietrza do rzeczywistych potrzeb. Jest jednak wiele czynników, które mogą to utrudniać lub wręcz uniemożliwiać. Dlatego bardzo ważne jest nie tylko dobranie odpowiedniego rekuperatora, ale także obliczenie oporów przepływu, które powstają w instalacji, dobranie właściwych średnic przewodów wentylacyjnych oraz rozmieszczenie przepustnic, za pomocą których w ostatniej fazie montażu instalacja zostanie wyregulowana.

Projekt najlepiej zlecić firmie specjalizującej się w obsłudze inwestorów indywidualnych i znającej problematykę budownictwa jednorodzinnego. Specjalista bez takiego doświadczenia mógłby zaprojektować system, który może dobrze sprawdziłby się w hali produkcyjnej, ale nie w naszym domu. Bardzo ryzykowne może się też okazać korzystanie z usług firm czy instalatorów zajmujących się "wszystkimi instalacjami". Dzisiejsze technologie wymagają bowiem bardzo specjalistycznej wiedzy i jeśli ktoś twierdzi, że potrafi zrobić wszystko, lepiej podchodzić do tego z pewną rezerwą.

Projekt zawierać powinien nie tylko rozmieszczenie przewodów wentylacyjnych, ale także wycenę całej instalacji wraz z montażem.

Gdzie umieścić rekuperator

Już na etapie projektu warto się zastanowić, gdzie umieścić centralę wentylacyjną. Wraz z przyłączonymi do niej przewodami wentylacyjnymi nie jest ona urządzeniem "na pokaz". Ukrywa się ją więc najchętniej na poddaszu, czasem też w kotłowni lub w garażu. Wybierając miejsce na rekuperator, trzeba jednak pamiętać, że powinno ono gwarantować w miarę łatwy dostęp do urządzenia. W każdym rekuperatorze są bowiem filtry, które przynajmniej dwa razy do roku powinno się wyjąć i wyczyścić.

Ponadto, decydując się na umieszczenie rekuperatora na poddaszu nieużytkowym, należy bezwzględnie pamiętać o dobrym zabezpieczeniu urządzenia przed mrozem - musi ono znajdować się wewnątrz przestrzeni izolowanej budynku! Umieszczenie go poza izolacją, czyli de facto wystawienie na mróz, może spowodować:

- w urządzeniach wyposażonych w system antyzamrożeniowy - wyłączenie się zimą wentylatora nawiewnego, co jest równoznaczne z wyłączeniem części wentylacji, lub

- w urządzeniach wyposażonych w grzałkę - częste włączanie się podgrzewania, co spowoduje znaczne zużycie prądu, a przez to o wiele wyższe koszty eksploatacyjne.

Gdzie czerpnia, a gdzie wyrzutnia powietrza

Jeśli zapadła decyzja, że w domu będzie wentylacja nawiewno-wywiewna, trzeba zawczasu zaplanować, skąd będzie pobierane powietrze z zewnątrz i którędy będzie usuwane. Do pobierania służy czerpnia, a do usuwania - wyrzutnia. Czerpnia może zostać umieszczona w ścianie domu, podbitce dachowej lub w ogrodzie (zazwyczaj łączy się ją wtedy z wymiennikiem gruntowym). Wyrzutnię umieszcza się zwykle na dachu w formie gotowego komina lub w ścianie szczytowej budynku.

Zastosowanie czerpni i wyrzutni ściennej to rozwiązanie zdecydowanie najprostsze, a zarazem najtańsze w realizacji. Decydując się na nie, powinniśmy jednak wziąć pod uwagę lokalizację budynku oraz najczęstsze kierunki wiatrów. Dlaczego? Aby zapobiec usytuowaniu wyrzutni w miejscu, z którego często wiejący wiatr wciskałby wywiewane powietrze przez czerpnię z powrotem do instalacji.

Jeśli czerpnia ma być zamontowana na ścianie, nie może się znaleźć od strony ruchliwej ulicy, gdyż w ten sposób zafundowalibyśmy sobie oddychanie spalinami. Należy również pamiętać o zachowaniu niezbędnego odstępu pomiędzy czerpnią i wyrzutnią. Zgodnie z normami, musi być między nimi zachowana minimalna odległość:

- 8 m - jeśli są na jednej ścianie budynku,

- 5 m - jeśli czerpnia i wyrzutnia znajdują się na ścianach sąsiednich ("za rogiem").

Należy również pamiętać o zachowaniu odległości minimum 2 m od okien.

Znacznie korzystniejsza, choć niestety droższa, jest czerpnia z wymiennikiem gruntowym (zwanym w skrócie GWC), który schładza powietrze latem, a ogrzewa zimą. Ale ponieważ taki wymiennik wykonuje się poza domem, konieczne jest poprowadzenie długiego kanału, który połączy GWC z rekuperatorem. Najlepiej pomyśleć o tym już na etapie wylewania fundamentów. Wtedy w miejscu, gdzie kanał będzie wychodził z budynku na zewnątrz, w fundament powinno się wstawić rurę o odpowiedniej średnicy. Trzeba także pomyśleć o tym, którędy taki kanał poprowadzić wewnątrz domu.

Można też zainstalować jednocześnie dwie czerpnie: ścienną i gruntową, a do tego - specjalną przepustnicę, która umożliwia uruchamianie tych czerpni na przemian. W zależności od temperatury powietrza na zewnątrz można wtedy wybierać korzystniejszy wariant.

Wybór urządzenia

Wyborowi dobrego rekuperatora, czyli serca całego systemu, warto poświęcić sporo uwagi. Ważna jest przede wszystkim jego wydajność, która powinna zapewnić od 0,8 do 1 wymiany powietrza na godzinę: oznacza to, że urządzenie pracując z maksymalną wydajnością powinno w ciągu godziny wymienić całe powietrze w budynku. Ważne jest też uwzględnienie liczby osób przebywających w domu, jak również oporów w poszczególnych elementach instalacji. Jeśli urządzenie będzie za małe, nie będzie w stanie zapewnić skutecznej wentylacji. Jeśli zbyt duże - bez możliwości zmniejszenia wydajności za pomocą dobrego regulatora - wówczas wymiana powietrza będzie zbyt intensywna, co odbije się nie tylko na komforcie mieszkańców, ale też zwiększy koszty eksploatacji.

Wybierając urządzenie, warto wreszcie zwrócić uwagę na to, co jest w jego cenie. Dla przykładu, u jednych producentów takie elementy jak grzałka czy wysokiej klasy sterownik znajdują się w wyposażeniu podstawowym, a u innych trzeba za nie dodatkowo zapłacić.

Uwaga! Przegląd dostępnych na rynku rekuperatorów wraz z opisem i cenami zamieściliśmy w ŁADNYM DOMU nr 6/2005.

Rury do transportu powietrza

Z jakich rur można wykonać przewody wentylacyjne? Najtaniej - z przewodów nieizolowanych, ale rozwiązanie to ma, niestety, dwie istotne wady: po pierwsze przewody tego typu bardzo skutecznie przenoszą dźwięk, często go nawet wzmacniając (rezonans), po drugie są narażone na powstawanie kondensatu. Na ich ściankach będzie się skraplać para wodna z wilgotnego powietrza, gdy tylko zimne powietrze z zewnątrz ochłodzi ich ścianki do tzw. punktu rosy. Skraplająca się woda będzie spływać po powierzchni przewodu i gromadzić się w najniższych miejscach lub po prostu wnikać w ściany, izolację termiczną oraz płyty gipsowe, co może zapoczątkować procesy gnilne, a nawet rozwój grzybów. Montowanie tanich, nieizolowanych rur może zemścić się już dosłownie po kilku miesiącach - koszt remontu ścian jest wielokrotnie wyższy niż różnica w cenie przewodów nieizolowanych i izolowanych.

Lepiej zatem wybierać przewody izolowane. Trzeba jednak wiedzieć, że na rynku dostępnych jest ich kilkanaście rodzajów. Tych najtańszych kupować nie warto, bo często mają tendencję do rozwarstwiania się lub pękania wzdłuż spoin, co powoduje zsunięcie się izolacji z przewodu wewnętrznego. Izolowane przewody dobrej klasy, mające również izolację akustyczną, kosztują od 17 do 30 złotych za metr.

Idealnym rozwiązaniem - jednak niestety najdroższym (wymagającym też bardzo dużej staranności i doświadczenia od wykonawcy instalacji) - jest zastosowanie kanałów ze specjalnych izolowanych płyt z pianki poliuretanowej, przycinanej i klejonej bezpośrednio na budowie.

Uwaga! Z moich obserwacji wynika, że niektórzy pseudoinstalatorzy, aby zminimalizować koszty, do wykonywania instalacji wentylacyjnych próbują stosować rury kanalizacyjne, a nawet perforowane rury drenarskie! To poważny błąd: taka instalacja zwykle nie chce działać, a za jej naprawienie inwestor musi zapłacić więcej niż za nową wykonaną fachowo od początku do końca.

Wyregulowanie systemu wentylacji

Ostatnim etapem wykonania instalacji wentylacyjnej z odzyskiem ciepła powinno być wykonanie dokładnych pomiarów całej instalacji oraz przedstawienie przez firmę wykonawczą odpowiedniego protokołu pomiarowego. Dlaczego etap ten jest tak ważny? Ponieważ tylko dobrze wyregulowany system może poprawnie działać, a wystawiony przez wykonawcę protokół pomiarowy jest gwarancją jego rzetelności.

Firma z odpowiednim doświadczeniem potrafi wstępnie wyregulować instalację wentylacyjną już w trakcie montażu, dzięki czemu późniejsze ustawianie przepustnic i anemostatów, aby skierować do poszczególnych pomieszczeń odpowiednią ilość powietrza, nie wymaga już demontażu i ponownego składania instalacji.

Uwaga! Najtańsze urządzenie pomiarowe do kontroli instalacji wentylacyjnych kosztuje wraz z niezbędnym wyposażeniem kilka, a nawet kilkanaście tysięcy złotych. Nie należy ufać instalatorom, którzy zamiast dokonać pomiarów takim urządzeniem czarują nas pokazem przy użyciu wiatraczków lub zapalniczki, aby nam zademonstrować, że instalacja działa. Może i działa, tylko nie wiadomo czy tak, jak należy.

Jak wybrać wykonawcę - wentylacja?

Najlepiej znaleźć firmę, która wykonuje usługi kompleksowo: projekt, sprzedaż i montaż. Wybór taki opłaca się nie tylko ze względu na wygodę (kontaktujemy się tylko z jedną firmą), ale też ze względu na niższą stawkę VAT za zakupione towary (7 zamiast 22%).

Porównując oferty różnych firm, trzeba też brać pod uwagę to, jak długo ona istnieje, oraz na jak długo udziela gwarancji na wykonywane instalacje (to co innego niż gwarancja producenta na rekuperator).

Nie należy natomiast kierować się niższą ceną. Każda instalacja może bowiem zostać wykonana taniej przy użyciu gorszych materiałów. Wystarczy wiedzieć, że sama tylko rezygnacja z izolowania części przewodów wentylacyjnych może obniżyć koszt instalacji nawet o 15-20%.

Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Zobacz także

ZOBACZ TEŻ WIDEO

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX