Garaż na nasze czasy
05.07.2008
, aktualizacja: 01.03.2006 14:28
Garaż idealny
- przestronne, widne
pomieszczenie jest
dopełnieniem części
mieszkalnej. Pomieści
wygodnie duży samochód
i nie tylko. A w razie
potrzeby, łatwo będzie je
przerobić, przykładowo,
na pracownię malarską,
lub warsztat
We współczesnym gospodarstwie domowym garaż niebywale zyskał na znaczeniu. Coraz trudniej wyobrazić sobie bez niego dom, tym bardziej, że oprócz swej głównej funkcji otrzymał też sporo nowych zadań w spadku po odchodzących w przeszłość piwnicach i strychach...

Fot. Roman Andrasik
Przedmioty przechowywane
w garażu nie powinny utrudniać
parkowania i obsługi wozu

Wprawdzie dom i garaż,
to takie trochę małżeństwo
z rozsądku, warto jednak
architektonicznymi
sposobami (różna wysokość
i kształt zadaszenia,
cofnięcie lub wysunięcie
jednej z brył) podkreślić
odrębność obu części
budynku
ZOBACZ TAKŻE
- Pozwolenie na garaż (25-12-10, 14:11)
- Garaż dostawiony do domu (01-12-10, 00:12)
- Garaż 5 x bardziej odporny na śnieg (16-11-10, 11:10)
- Bramy sekcyjne boczne Normstahl- otwórz bramę nowych możliwości (01-01-06, 06:00)
- Garaż - obowiązkowe minimum (14-03-06, 12:00)
- Garaż wygodniejszy, choć ciągle ciasny (14-03-06, 12:00)
- Elastyczny garaż (03-02-05, 00:00)
- Garaż z zapasem na szafki (03-02-09, 00:00)
- Podwójny garaż (14-03-06, 12:00)
Po doświadczeniach ostatniej zimy chyba każdy zgodzi się z tym, że w naszym klimacie garaż sprawdza się lepiej niż nawet najszykowniejsza wiata. Pomieszczenia, które chronią nasze pojazdy przed śniegiem, szronem i zimnem, docenimy również latem. Przyjemnie będzie wsiadać rano przed pracą do chłodnego pojazdu, schowanego w garażu przed palącymi promieniami słońca. No i garaż - w przeciwieństwie do wiaty - ogranicza też ryzyko kradzieży.
Nie tylko na auto
W nowo budowanych domach często rezygnujemy z piwnic, a szczęśliwi właściciele domów z poddaszami - zamiast składować na strychach narty, sanki czy suszyć pranie, co prędzej urządzają tam dodatkowe pokoje. Rzeczywiście - opłaca się budować bez podpiwniczenia i zagospodarowywać przestrzenie pod skosami dachów. Jest tylko jedno ale...
Superracjonalnie wykorzystując całą kubaturę - zwłaszcza małych i średnich domów - pozbawiamy się zaplecza: rozmaitych powierzchni magazynowych. Większości budującym nieużytkowe enklawy starszych domów wydają się zwykłym marnotrawstwem - ich roli często się nie docenia, bo doskwiera dopiero ich brak. Gdy tego braku doświadczymy, funkcje zlekceważonych wcześniej przestrzeni próbujemy więc - chcąc nie chcąc - przypisać garażowi.
Wymagana wygoda
Aby dobrze spełniał swoje zadania, garaż nie może być ciasny. Nie chodzi przy tym o specjalne przywileje pojazdu, ale o zapewnienie minimum komfortu jego użytkownikom. Oprócz stanowiska postojowego liczy się więc w miarę swobodne "obejście" i obsługa wozu oraz - trochę w zastępstwie zanikających stryszków i piwnic - miejsce do przechowywania tego, na co nie ma miejsca w domu. Wygodne zaplecze stanowi zwłaszcza odpowiednich rozmiarów garaż połączony z domem, ale i w wolno stojącym warto wykroić nieco dodatkowej powierzchni "do zadań specjalnych". W niewielkich domkach bywa ona ostatnią deską ratunku przed zagraceniem domowych wnętrz.
Zresztą w każdym gospodarstwie istnieją zasoby, których po prostu nie chcemy wprowadzać na pokoje. Narzędzia ogrodnicze, węże do podlewania, kosiarkę do trawy wygodniej jest mieć pod ręką, tak ulokowane, by nie trzeba było ich przeprowadzać i przenosić przez sień, czy hol - bliżej im więc do garażu niż pomieszczeń gospodarczych w głębi domu. Podobny mechanizm dotyczy rowerów, nart czy zapasowych opon.
Jeśli na etapie projektu ograniczamy metraż garażu, pamiętajmy, że składowanie czegokolwiek pod ścianami szybko wyłączy go z normalnej eksploatacji. Spontanicznemu przekształcaniu w składzik sprzyja też wewnętrzne połączenie z częścią mieszkalną - pomieszczenie, do którego łatwo rozmaite rzeczy "odstawić na chwilę", szybko stanie się nieprzejezdne. W rezultacie auto będzie nocować pod chmurką, a w garażu będzie się suszyć pranie albo drewno do kominka, na swoją kolej będą czekać przedmioty wymagające zreperowania czy materiały do remontu wnętrz, a po remoncie - wszelkie możliwe resztki, które żal wyrzucić. Konieczna jest żelazna dyscyplina, spora sprawność, a i tak sytuację może pogorszyć każda zmiana. Auta dwu- lub trzydrzwiowe mają wszak drzwi wyraźnie szersze niż inne modele, a na dodatek samochody stale rosną! Następny samochód może okazać się szerszy o parę centymetrów od obecnego - chcemy przecież jeździć bezpiecznie i komfortowo.
Na co kogo stać
Przyjrzyjmy się, jak samochodową sypialnię dopasować do własnych potrzeb. Funkcjonalnie zagospodarowane pomieszczenie pomoże przekonać nawet najzagorzalszych przeciwników przyjmowania auta pod wspólny dach. Jego wielkość zależy od tego, jakie zadania przed nim postawimy - najmniejszy będzie niemal równie wygodny, co duży, pod warunkiem, że nie zaczniemy od niego wymagać zbyt wiele...
Co jest ważniejsze od centymetrów
Nie warto powiększać garażu za wszelką cenę. Ze względów funkcjonalnych bezsprzecznie wygodniejszy i lepszy jest większy garaż. Jednak jego poszerzanie nie powinno odbywać się kosztem przestrzeni mieszkalnej czy dobrych proporcji bryły budynku i tym samym wyglądu zewnętrznego całego gospodarstwa.
Półki nie muszą być typowe. Podstawowa decyzja dotyczy przechowywania - czy w garażu jest dość miejsca na podręczny magazynek czy nie (trzeba kiedyś spojrzeć prawdzie w oczy...). Natomiast to, czy półka będzie miała 50 czy 60 cm, to naprawdę kwestia drugoplanowa. I raczej nie warto dopasowywać projektu do rozmiarów regału z supermarketu! Taniej będzie zrobić na zamówienie szafkę odrobinę węższą niż standardowa i rozważyć nieco inne rozłożenie przedmiotów na półkach, niż np. zmieniać całą konstrukcję dachu budynku.
Planujmy garaż z myślą o przyszłości. Powierzchnia poniżej 18 m2 nie rokuje najlepiej. Modernizacje domów z lat 70. i 80. ubiegłego wieku kończą się zazwyczaj zamianą funkcji garaży na pomieszczenia mieszkalne - tamte gabaryty przeważnie nie wystarczają na zaparkowanie wewnątrz współczesnego samochodu.
Przeróbki tak, ale nie pod przymusem. Nie mam nic przeciwko traktowaniu wbudowanego garażu jako "rezerwy" powierzchni mieszkalnej - lepiej jednak, by decyzja o zaanektowaniu tej przestrzeni wynikała z zapotrzebowania na dodatkowy pokój niż z tego, że nasze auto z niej "wyrosło". Samochód zmieniamy częściej niż adres, warto więc wziąć pod uwagę przynajmniej uśmiech losu i zmianę klasy wozu - rodzinne kombi (co najmniej 1,8×4,8 m) czy "terenówka" nie są dziś przypisane tylko do najokazalszych siedzib.
Nie tylko na auto
W nowo budowanych domach często rezygnujemy z piwnic, a szczęśliwi właściciele domów z poddaszami - zamiast składować na strychach narty, sanki czy suszyć pranie, co prędzej urządzają tam dodatkowe pokoje. Rzeczywiście - opłaca się budować bez podpiwniczenia i zagospodarowywać przestrzenie pod skosami dachów. Jest tylko jedno ale...
Superracjonalnie wykorzystując całą kubaturę - zwłaszcza małych i średnich domów - pozbawiamy się zaplecza: rozmaitych powierzchni magazynowych. Większości budującym nieużytkowe enklawy starszych domów wydają się zwykłym marnotrawstwem - ich roli często się nie docenia, bo doskwiera dopiero ich brak. Gdy tego braku doświadczymy, funkcje zlekceważonych wcześniej przestrzeni próbujemy więc - chcąc nie chcąc - przypisać garażowi.
Wymagana wygoda
Aby dobrze spełniał swoje zadania, garaż nie może być ciasny. Nie chodzi przy tym o specjalne przywileje pojazdu, ale o zapewnienie minimum komfortu jego użytkownikom. Oprócz stanowiska postojowego liczy się więc w miarę swobodne "obejście" i obsługa wozu oraz - trochę w zastępstwie zanikających stryszków i piwnic - miejsce do przechowywania tego, na co nie ma miejsca w domu. Wygodne zaplecze stanowi zwłaszcza odpowiednich rozmiarów garaż połączony z domem, ale i w wolno stojącym warto wykroić nieco dodatkowej powierzchni "do zadań specjalnych". W niewielkich domkach bywa ona ostatnią deską ratunku przed zagraceniem domowych wnętrz.
Zresztą w każdym gospodarstwie istnieją zasoby, których po prostu nie chcemy wprowadzać na pokoje. Narzędzia ogrodnicze, węże do podlewania, kosiarkę do trawy wygodniej jest mieć pod ręką, tak ulokowane, by nie trzeba było ich przeprowadzać i przenosić przez sień, czy hol - bliżej im więc do garażu niż pomieszczeń gospodarczych w głębi domu. Podobny mechanizm dotyczy rowerów, nart czy zapasowych opon.
Jeśli na etapie projektu ograniczamy metraż garażu, pamiętajmy, że składowanie czegokolwiek pod ścianami szybko wyłączy go z normalnej eksploatacji. Spontanicznemu przekształcaniu w składzik sprzyja też wewnętrzne połączenie z częścią mieszkalną - pomieszczenie, do którego łatwo rozmaite rzeczy "odstawić na chwilę", szybko stanie się nieprzejezdne. W rezultacie auto będzie nocować pod chmurką, a w garażu będzie się suszyć pranie albo drewno do kominka, na swoją kolej będą czekać przedmioty wymagające zreperowania czy materiały do remontu wnętrz, a po remoncie - wszelkie możliwe resztki, które żal wyrzucić. Konieczna jest żelazna dyscyplina, spora sprawność, a i tak sytuację może pogorszyć każda zmiana. Auta dwu- lub trzydrzwiowe mają wszak drzwi wyraźnie szersze niż inne modele, a na dodatek samochody stale rosną! Następny samochód może okazać się szerszy o parę centymetrów od obecnego - chcemy przecież jeździć bezpiecznie i komfortowo.
Na co kogo stać
Przyjrzyjmy się, jak samochodową sypialnię dopasować do własnych potrzeb. Funkcjonalnie zagospodarowane pomieszczenie pomoże przekonać nawet najzagorzalszych przeciwników przyjmowania auta pod wspólny dach. Jego wielkość zależy od tego, jakie zadania przed nim postawimy - najmniejszy będzie niemal równie wygodny, co duży, pod warunkiem, że nie zaczniemy od niego wymagać zbyt wiele...
Co jest ważniejsze od centymetrów
Zobacz także »
PRZED DECYZJĄ
BUDOWA i REMONT
INSTALACJE











