Cyrkulacja ciepłej wody użytkowej

Tekst Stefan Żuchowski

Jeśli chcemy mieć ciepłą wodę zaraz po odkręceniu kranu, powinniśmy zamontować cyrkulację. Pamiętajmy jednak, że taka wygoda kosztuje.

pompa cyrkulacyjna,cwu,ciepła woda użytkowa,cyrkulacja wody
Instalator po zamontowaniu pompy cyrkulacyjnej programuje czas jej pracy
Fot. Gryndfos
We współcześnie budowanych domach, nawet w tych o niewielkiej powierzchni, często znajdują się dwie łazienki, do tego jeszcze oddzielna toaleta i oczywiście kuchnia. W każdym z tych miejsc powinna być do dyspozycji ciepła woda. Można to osiągnąć poprzez montaż kilku przepływowych podgrzewaczy przy poszczególnych kranach, ale zazwyczaj wybiera się inne rozwiązanie - zakup podgrzewacza pojemnościowego lub zasobnika współpracującego z kotłem. Taki układ jest z reguły tańszy zarówno pod względem nakładów inwestycyjnych, jak też późniejszych kosztów eksploatacji.

Jednak punkty poboru ciepłej wody są przeważnie oddalone od miejsca, w którym woda jest podgrzewana. Zatem, gdy chcemy wziąć prysznic lub umyć ręce, musimy po odkręceniu kranu poczekać 20-30 sekund (co dla wielu bywa bardzo irytujące), aż dopłynie do nas ciepła woda. W tym czasie spuszczamy do kanalizacji wiele litrów czystej, zimnej wody.

Sytuacja taka powtarza się za każdym razem, gdy korzystamy z ciepłej wody po dłuższej przerwie. Wynika to oczywiście z faktu, że po zakręceniu kranu znajdująca się w rurach woda wychładza się.

Dzieje się to tym szybciej, im niższa temperatura panuje wokół instalacji - na przykład gdy rury biegną przez nieogrzewaną piwnicę, a do tego są niezaizolowane.

Dodatkowa rura w instalacji ciepłej wody

Aby tego uniknąć, fachowcy polecają zastosowanie cyrkulacji. W tym celu do najbardziej oddalonych punktów poboru wody w łazience lub kuchni oprócz rury z ciepłą i zimną wodą prowadzi się trzecią - cyrkulacyjną. Krążenie ciepłej wody w takim obiegu wymusza dodatkowa pompa. Dzięki temu nawet gdy przez dłuższy czas nie korzystamy z ciepłej wody, jest ona dostępna zaraz po odkręceniu kranu, bez konieczności spuszczania zimnej do kanalizacji.

Koszty działania cyrkulacji

Niestety, cyrkulacja może okazać się dość kosztowna. Powoduje bowiem większe zużycie na przykład gazu wynikające z potrzeby ciągłego podgrzewania wody krążącej w obiegu oraz dodatkowe zużycie energii elektrycznej przez pompę cyrkulacyjną.

Podgrzewanie wody. Woda krążąca w takim układzie wychładza się. Straty ciepła mogą wynosić nawet 14 W na metr rury, gdy jest ona niezaizolowana. Zakładając, że instalacja ciepłej wody wraz z cyrkulacją będzie mieć długość około 20 m, w ciągu doby straty te wyniosą 6,7 KWh (14 W/m ×20 m×24 h = 6700 Wh).

Jeśli będziemy podgrzewali wodę gazem, może nas to kosztować miesięcznie około 60 zł (zakładając, że cena kWh energii wytworzonej z gazu ziemnego wynosi 0,21 zł, sprawność kotła 91%, a cena gazu z opłatami przesyłowymi 1,8 zł/m3), zaś gdy prądem - nawet 144 zł (przy cenie prądu 50 gr za 1 kWh).

Praca pompy. Choć moc pompy cyrkulacyjnej jest niewielka (25-40 W), podczas ciągłej pracy w ciągu doby zużyje ona 0,6 kWh energii elektrycznej (25 W×24 h = 600 Wh). Mnożąc tę wartość przez cenę prądu i liczbę dni w miesiącu, otrzymamy kwotę 9 zł.

Aby cyrkulacja się opłacała

Koszty działania cyrkulacji można łatwo ograniczyć, kontrolując czas pracy pompy oraz izolując zarówno rury cyrkulacyjne, jak i z ciepłą wodą.

Zaprogramowanie czasu działania pompy. Fachowcy polecają wyłączanie cyrkulacji w tych porach dnia, w których nie korzysta się z ciepłej wody. Po uwzględnieniu trybu życia mieszkańców domu pracą pompy można sterować za pomocą programatora czasowego. Redukując czas jej działania do ośmiu godzin na dobę (np. od godz. 6 do 8 i od 16 do 22), zmniejszymy koszty eksploatacji cyrkulacji o dwie trzecie.

Wiele urządzeń grzewczych (kotłów, pomp ciepła) ma już fabrycznie wbudowany moduł sterujący czasem działania pompy. Dzięki temu wystarczy kupić jej tańszy model (bez programatora) i podłączyć ją do sterownika kotła. Obsługa takiego układu jest dla użytkownika znacznie łatwiejsza.

Zastosowanie pompy z termostatem. W takim układzie pompa pracuje do momentu, gdy woda w instalacji osiągnie żądaną temperaturę - po czym wyłącza ją termostat (wbudowany w niektórych pompach; w przeciwnym razie należy go dokupić). Ponowne uruchomienie następuje po ochłodzeniu się wody w rurach. Rozwiązanie to, w połączeniu z zaprogramowaniem czasu pracy, zapewnia jeszcze większe oszczędności w zużyciu energii elektrycznej.

Jednorazowe uruchamianie pompy cyrkulacyjnej. Gdy tryb życia mieszkańców nie pozwala na zaprogramowanie czasu pracy pompy, można zastosować inną opcję. Polega ona na jednorazowym uruchomieniu pompy. Na przykład w łazience w szafce pod umywalką montuje się wyłącznik dzwonkowy. Pierwsza osoba, która rano chce skorzystać z ciepłej wody, naciska go. Pompa załącza się i pracuje około 5 minut, tłocząc ciepłą wodę do rury cyrkulacyjnej.

Aby jeszcze bardziej uprościć domownikom obsługę pompy, włącznik dzwonkowy można zastąpić czujnikiem otwarcia drzwi w łazience. W ten sposób, wchodząc do tego pomieszczenia, powodujemy załączenie się pompy.

Zaizolowanie rur. Zgodnie z przepisami we wszystkich nowo budowanych domach należy zaizolować zarówno rury instalacji ciepłej wody, jak i cyrkulacyjne. Izolacja powinna mieć grubość co najmniej 2 cm. W ten sposób zminimalizujemy schładzanie się wody w obiegu - straty ciepła do otoczenia spadną poniżej 5-6 W/m.

Niektórzy instalatorzy, prowadząc rury w podłodze lub w ścianie, nie stosują izolacji, a jedynie tzw. peszel. Jego zadaniem jest ochrona rur przed uszkodzeniem, a jednocześnie umożliwienie ich kurczenia się i rozszerzania na skutek zmian temperatury płynącej wody. Peszel nie zabezpiecza jednak instalacji przed wychłodzeniem.

Nieprawidłowa praca cyrkulacji

Może być spowodowana zapowietrzeniem się instalacji. Zdarza się to, gdy cyrkulacja podłączona została do przewodu z ciepłą wodą powyżej miejsca doprowadzenia wody do baterii (na zdjęciu podłączenie wykonano prawidłowo). Powietrze zgromadzone w najwyższym punkcie nie pozwala na przepływ wody i układ przestaje działać. Podobna sytuacja może pojawić się, gdy podłączenie znajduje się na tej samej wysokości co podłączenie baterii. Można temu zapobiec, montując w najwyższym miejscu rury cyrkulacyjnej odpowietrznik pływakowy, który będzie automatycznie odprowadzać powietrze gromadzące się w instalacji.

***


Cyrkulacji nie warto robić na siłę. Nie sprawdza się w domach z rozległą instalacją wodną, gdzie odległość kranów od zasobnika z ciepłą wodą przekracza kilkanaście metrów. Nie potrzeba prowadzić cyrkulacji do osobnej toalety, z której korzysta się sporadycznie. Lepiej pogodzić się ze stratą kilku litrów wody, niż wymuszać jej przepływ między zasobnikiem a kranem. Dzięki temu zredukowana zostanie długość rur, a przez to zmniejszą się straty energii. W takiej sytuacji należy raczej zastanowić się nad montażem niewielkiego elektrycznego podgrzewacza przepływowego zamiast cyrkulacji.



Zapisz się na NEWSLETTER. Co tydzień najnowsze wiadomości o budowie, remoncie i wykańczaniu wnętrz w Twojej poczcie e-mail: Zobacz przykład



Skomentuj:

Cyrkulacja ciepłej wody użytkowej