Zimowa przerwa na budowie

tekst: Cezary Jankowski

Jeśli właśnie jesteśmy w trakcie budowy domu, najwyższa pora, by pomyśleć o tym, jak go ochronić przez zimowymi mrozami i złodziejami.

fot. MONIER
Jeśli dom jest już wykończony, ale właściciele jeszcze nie wprowadzili się do niego na dobre, najważniejsze jest zapewnienie ogrzewania oraz ochrony przed włamaniem
Jeśli dom jest już wykończony, ale właściciele jeszcze nie wprowadzili się do niego na dobre, najważniejsze jest zapewnienie ogrzewania oraz ochrony przed włamaniem
Niezależnie od tego, jak zaawansowana jest budowa domu, musimy go starannie zabezpieczyć przed zimą. Przede wszystkim oznacza to konieczność osłonięcia niewykończonych i narażonych na zawilgocenie elementów domu przed śniegiem, deszczem i mrozem. Jednak to nie wszystko. Trzeba też zrobić porządek ze zgromadzonymi na placu budowy materiałami (jeśli nie uda się zapewnić im bezpieczniejszego miejsca) - przydadzą się więc brezentowe plandeki, folie, maty ze słomy i inne materiały chroniące przed zimnem i wilgocią. Jeśli w domu są już zamontowane elementy, które mogłyby stanowić cenny łup dla złodzieja (okna, grzejniki, kocioł), trzeba również pomyśleć o ochronie lub ubezpieczeniu budowy.

Fundamenty przed zimą

Jeśli od razu wiadomo, że roboty ziemne nie zostaną ukończone przed nadejściem zimy - lepiej w ogóle ich nie rozpoczynać, tylko poczekać do wiosny. Mróz niszczy bowiem strukturę gruntu, który staje się gorszym podłożem pod fundamenty. Gdy jednak wykop został już zrobiony - trzeba zabezpieczyć go przed zimą, zasłaniając jego dno (zwłaszcza w strefie przyszłych fundamentów) matami słomianymi lub płytami styropianu. Jeśli jednak mrozy będą silne i długotrwałe, takie zabezpieczenie może okazać się niewystarczające.

Jeśli zrobiliśmy przed zimą fundamenty, musimy zabezpieczyć je przed wysadzinami mrozowymi (wskutek zamarznięcia wody znajdującej się w gruncie spoistym) oraz uszkodzeniami spowodowanymi przez parcie boczne gruntu. Ściany fundamentowe w domach niepodpiwniczonych wystarczy z obu stron obsypać ziemią (aż do poziomu terenu). Wcześniej warto je zaizolować przeciwwilgociowo i ocieplić - prace te zajmą nie więcej niż 1-2 dni, a unikniemy w ten sposób odkopywania fundamentów na wiosnę. Najpierw malujemy ściany emulsją asfaltowo-kauczukową (uwaga - nie można jej nakładać, gdy temperatura powietrza spada poniżej 5°C), następnie ocieplamy polistyrenem ekstrudowanym lub twardym styropianem; płyty układamy na ścianie i sukcesywnie obsypujemy ziemią.

W domach podpiwniczonych ściany piwnic moglibyśmy obsypać ziemią tylko od strony zewnętrznej, ale nie rozwiązałoby to problemu zabezpieczenia przed zamarznięciem, a w sytuacji gdy nie ma jeszcze stropu nad piwnicą - mogłoby doprowadzić od odkształcenia się lub przesunięcia ścian pod naporem ziemi od strony zewnętrznej. W takiej sytuacji lepiej zrezygnować z zasypywania wykopu, a jedynie przykryć ławy fundamentowe po obu stronach styropianem i obsypać cienką warstwą gruntu.

Uwaga! Nie w każdych warunkach takie zabezpieczenia będą konieczne. Na gruntach piaszczystych, o niskim poziomie wód gruntowych, fundamenty z reguły nie ulegają żadnym uszkodzeniom w okresie zimy.

Stan surowy otwarty

Dom na tym etapie ma już wymurowane wszystkie ściany konstrukcyjne i kominy, gotowe stropy oraz więźbę dachową z pokryciem (ostatecznym lub tymczasowym), a także schody żelbetowe (jeśli takie zostały przewidziane w projekcie).

Przed zimą ściany domu trzeba przykryć dachem, który będzie je chronił przed opadami. W przeciwnym razie zamokną, a wielokrotne cykle zamarzania i rozmarzania, na które będą narażone, mogą doprowadzić do zniszczenia materiałów. Jeśli nie zdążyliśmy zamontować konstrukcji dachu, powinniśmy przynajmniej prowizorycznie przykryć strop (np. deskami i papą) - zadaszenie to powinno być ułożone w taki sposób, aby woda spływała poza obrys murów. Jeśli natomiast więźba już jest, ale nie wystarczy czasu na ułożenie docelowego pokrycia, to jako zabezpieczenie na zimę układamy na niej pełne deskowanie (z desek lub wodoodpornych płyt wiórowych) przykryte papą.

Uwaga! Przed ułożeniem na krokwiach deskowania, trzeba rozpiąć na nich folię wysokoparoprzepuszczalną, mocując ją do krokwi kontrłatami. Do nich zamocowane zostaną deski. Rozwiązanie takie jest konieczne, jeśli poddasze będzie w przyszłości wykorzystywane jako mieszkalne; zapewniamy bowiem w ten sposób wentylację pod pokryciem. Jeśli deskowanie ułożymy bezpośrednio na krokwiach (bez folii i konrłat), podczas ocieplania dachu będziemy musieli zostawić pustkę między wełną a deskowaniem, co rzadko udaje się dobrze zrobić, a w konsekwencji prowadzi do wykraplania się pary wodnej pod deskami i do zawilgocenia całej konstrukcji.

Wszystkie otwory okienne i drzwiowe trzeba zabezpieczyć przed śniegiem. Można do tego użyć dowolnego materiału, pamiętając, by w osłonach pozostawić kilkucentymetrowe szczeliny (umożliwią przewietrzanie wnętrza domu). Jeśli instalacja wodna jest już doprowadzona do budynku, musimy przed zimą spuścić z niej wodę (mogłaby zamarznąć i rozsadzić rury). Jeśli nie ma takiej możliwości, zadbajmy o dobre ocieplenie wodomierza i odkrytych odcinków rur.

Stan surowy zamknięty

To praktycznie ostatni etap przed wykończeniem wnętrza budynku i zagospodarowaniem działki. Dom ma wykończoną elewację i dach, wstawione okna i drzwi, a także wymurowane ścianki działowe.

Można prowadzić w nim prace wykończeniowe. Musimy jednak zapewnić ogrzewanie pomieszczeń (zwłaszcza wtedy, gdy planowane są roboty mokre - nakładanie tynków, wykonywanie podkładów podłogowych). Niezbędne będzie też przynajmniej prowizoryczne oświetlenie.

Sposób ogrzewania zależeć będzie od stanu zaawansowania robót instalacyjnych oraz dostępnych źródeł ciepła. Najprostsze (ale i najdroższe) będzie ogrzewanie elektryczne, które wykorzystuje grzejniki konwektorowe i olejowe lub promienniki. Do ogrzewania można też wykorzystać wkład kominkowy, podłączony do komina i opalany drewnem, lub wypożyczyć nagrzewnice olejowe (50-100 zł/dobę). Można byłoby oczywiście uruchomić kocioł, ale do tego po pierwsze trzeba by mieć już doprowadzony gaz sieciowy i ułożoną instalację grzewczą, po drugie - pył unoszący się w powietrze łatwo może uszkodzić elektronikę kotła.

Uwaga! Pomieszczenia należy ogrzewać nie tylko w czasie prowadzenia prac, ale też w okresie wysychania tynków i podkładów podłogowych. Trzeba też zapewnić skuteczną wentylację, umożliwiającą odprowadzenie wilgoci, powstającej podczas przeprowadzania "mokrych" robót.

Jeśli nie zamierzamy wykańczać domu zimą, to nie musimy go ogrzewać. Nie znaczy to jednak, że można zamknąć go "na głucho", gdyż brak przepływu powietrza spowoduje wykraplanie się pary wodnej na murach i stropach oraz jej zamarzanie w ścianach, prowadząc do ich znacznego zawilgocenia. Dlatego wszystkie okna, jeśli nie są wyposażone w nawiewniki, powinniśmy pozostawić w pozycji rozszczelnienia. Trzeba też upewnić się, że kanały wentylacyjne są drożne.

W ujemnej temperaturze nie należy prowadzić prac elewacyjnych. Jeśli jednak już trwają i nie zdążymy ich zakończyć przed mrozami, można je przerwać w dwóch momentach: albo po obklejeniu ścian styropianem (wtedy jednak może się zdarzyć, że jego wierzchnia warstwa pod wpływem słońca zżółknie i będzie pylić, więc na wiosnę, przed wznowieniem prac, trzeba będzie ją przeszlifować), albo po wykonaniu warstwy zbrojącej, czyli ułożeniu na styropianie siatki zatopionej w warstwie zaprawy, a następnie pokryciu jej podkładem tynkarskim. Uwaga, gdy temperatura spada do 0oC, należy używać zapraw w wersji zimowej.

Dom wykończony, ale niezamieszkały

Zdarza się, że mimo iż dom jest już prawie gotowy, termin przeprowadzki przekładamy na cieplejszą porę roku. W takiej sytuacji nie możemy jednak zrezygnować z jego ogrzewania (i wentylacji), gdyż skutki zawilgocenia czy nawet zamarznięcia mogą spowodować bardzo poważne szkody. Szczególnie narażone na uszkodzenia są elementy drewniane (posadzki, drzwi).

Minimalna temperatura, jaką należy utrzymywać w niezamieszkałym domu to 10-12°C. Jeśli w domu ogrzewanie zapewnia kocioł gazowy lub gdy grzejemy prądem, utrzymanie pożądanej temperatury nie będzie problemem - wystarczy odpowiednio nastawić termostat pokojowy. Przy innych źródłach ciepła, konieczne będzie okresowe uzupełnianie paliwa w kotle czy też kominku. Tej niedogodności możemy uniknąć, ustawiając w pomieszczeniach - w pobliżu okien - elektryczne grzejniki olejowe.

Odrębnym problemem będzie zapewnienie ochrony domu przed złodziejami. Warto więc wcześniej zadbać o zamontowanie instalacji alarmowej i zapewnienie monitoringu.









Skomentuj:

Zimowa przerwa na budowie