Mieszkanie 56 m kw. w Warszawie. Stylowa mieszanka

Tekst i stylizacja: Katarzyna Mackiewicz

Choć z wykształcenia Jakub jest filozofem i psychologiem, ma prawdziwy dar do wyszukiwania ciekawych mieszkań. I jeszcze ciekawszego ich urządzania. Dowód? Własne wnętrza urządził bardzo stylowo.

zdjęcia mieszkań, polskie wnętrza
Śmiałe połączenie: indyjską sofę (najnowszy nabytek) i stolik gospodarz zestawił z komodą kupioną na warszawskim targu staroci (na niej stoi sprzęt audio) oraz designerskim krzesłem Structure projektu Przemysława 'Mac' Stopy (Dobra Showroom). Na parapecie po lewej - chiński kot Maneki-neko przysłany z Amsterdamu.
fot. Michał Mutor

Właśnie wrócił z podróży do Indii. Kolejnej. Ale nawet gdyby o tym nie wspomniał, od razu łatwo się domyślić, że podróżuje często, a ulubionym kierunkiem jego wypraw jest Wschód. W całym mieszkaniu znajdziemy charakterystyczne meble, figurki Buddy, żyrandole jak chińskie lampiony. Jakub mieszka w centrum Warszawy, gdzie „światła, ruch, ludzie, gwar” - jak mówi o okolicy. Ale wnętrza urządził tak, by mógł się w nich wyciszyć, pomedytować, poćwiczyć jogę i skupić na pracy psychoterapeutycznej.

Mieszkanie w starej kamienicy

Stos gazet wnętrzarskich ułożonych na podłodze w przedpokoju świadczy o tym, że od początku remontu miał opracowany plan i żaden element nie jest tu przypadkowy. Mieszkanie znajduje się w starej kamienicy przy jednej z nielicznych warszawskich ulic z zachowaną przedwojenną zabudową. Podzielone w latach pięćdziesiątych na małe klitki, było bardzo niefunkcjonalne. Gospodarz zaczął więc od usuwania ścian („skoro mieszkam sam, są mi niepotrzebne”), pawlaczy i ciężkich zabudowanych szaf. Tak powstała otwarta przestrzeń: 15-metrowy, ale wąziutki przedpokój po połączeniu z pokojem dziennym nabrał oddechu; z części kuchni w kształcie litery L została wydzielona garderoba; ciemną łazienkę, dzięki przebitemu oknu do kuchni, rozjaśnia teraz dzienne światło.

Otwarte wnętrza

Jakub pozbył się większości drzwi (oprócz tych do łazienki i garderoby), a w wejściu do sypialni zawiesił zwiewną zasłonę - tkaniny zmienia w zależności od nastroju, teraz jest żółta, farbowana w kurkumie, przyprawie przywiezionej, rzecz jasna, z Indii.

Urządzał się stopniowo, a właściwie nadal urządza, zrywami: ciągle coś sprzedaje, kupuje, wymienia. Ma słabość nie tylko do Orientu, ale również do staroci (bieliźniarka po babci wędruje z nim od lat), białoruskich ikon i współczesnej sztuki. Filozof (właśnie planuje doktorat), psychoterapeuta - może w tej mieszance różnych pasji brakuje jeszcze projektanta?

ZOBACZ ZDJĘCIA MIESZKANIA >>

Skomentuj:

Mieszkanie 56 m kw. w Warszawie. Stylowa mieszanka