3-pokojowe mieszkanie w Gliwicach. Wnętrza pełne stylu

Tekst i stylizacja: Agnieszka Wrodarczyk/Happy Place, zdjęcia: Michał Skorupski

Odkryta cegła w mieszkaniu Martyny i Darka to nie tylko modny akcent, lecz także nawiązanie do historii tego miejsca. Ponadstuletna kamienica zobowiązuje - uważają zgodnie gospodarze i śmiało przeplatają stare z nowym. A wnętrza cieszą się drugą młodością.

DO STAREJ KAMIENICY pasują meble z historią - wyszukana w gliwickim sklepie z antykami witryna z zachowanymi kryształowymi przeszkleniami oraz wiekowa szafka nocna (dla przekory ustawiona w salonie). Ceglana ściana to doskonałe miejsce na galerię rodzinnych zdjęć. Oświetlają ją halogeny wbudowane w panel z płyty gipsowo-kartonowej.
Do starej kamienicy pasują meble z historią - wyszukana w gliwickim sklepie z antykami witryna z zachowanymi kryształowymi przeszkleniami oraz wiekowa szafka nocna (dla przekory ustawiona w salonie). Ceglana ściana to doskonałe miejsce na galerię rodzinnych zdjęć. Oświetlają ją halogeny wbudowane w panel z płyty gipsowo-kartonowej.
fot. Michał Skorupski

Martyna (pracująca w międzynarodowej korporacji) i Darek (inżynier) od początku wiedzieli, że ich przyszłe mieszkanie musi mieć duszę. Dlatego szukając swojego miejsca do życia, zwracali uwagę jedynie na ogłoszenia dotyczące starych kamienic. Niestety, większość oferowanych lokali była dla nich po prostu zbyt duża. Opłaciło się jednak cierpliwe czekać, bo w końcu nadszedł ten szczęśliwy dzień, gdy w witrynie biura nieruchomości zobaczyli ogłoszenie idealne. Po obejrzeniu mieszkania nie mieli żadnych wątpliwości i błyskawicznie zdecydowali się je kupić.

Urządzanie, podobnie jak szukanie, trwało długo. Przede wszystkim trzeba było zmienić nieco układ wnętrz. Do łazienki wchodziło się bowiem nietypowo, przez kuchnię; ponieważ nie było to zbyt wygodne, łazienka została przesunięta bliżej przedpokoju. Potem przez ponad pół roku w mieszkaniu znajdowały się tylko dwa sprzęty - stół w pokoju dziennym oraz materac na podłodze w sypialni. W tym czasie świeżo upieczeni właściciele starannie analizowali najróżniejsze rozwiązania i szukali ciekawych dodatków, np. pięknych kafli, które przypominałyby Martynie bliską jej sercu Hiszpanię. Darek natomiast samodzielnie skuwał tynk ze ścian, by odkryć oryginalną cegłę.

Oboje gospodarze lubią mieszać style, czego dowodem jest choćby zabytkowa witryna stojąca w jednym pomieszczeniu z kanapą z europalet. Uwielbiają również polować na nietypowe meble i drobiazgi. A teraz jeszcze się okazało, że potrafią też robić je własnoręcznie! Tą pasją skutecznie zarażają rodzinę i znajomych - stół to dzieło przyjaciela, a pokrowiec na materac leżący na kanapie uszyła babcia Martyny.

Dziś mieszkanie jest w pełni wyposażone; ostatnie szlify przechodzi pokój Leosia, ale już wiadomo, że to nie koniec zmian. Martyna znów wypatrzyła piękne dodatki na targu staroci, a Darek już pracuje nad kolejnym meblem. Urządzanie wciągnęło ich na dobre.

PRZEJDŹ DO GALERII >>

Skomentuj:

3-pokojowe mieszkanie w Gliwicach. Wnętrza pełne stylu