Piec kaflowy w nowym domu. Zbudowali nowy dom, ale nie chcieli rezygnować z tradycyjnych elementów

Nowoczesna kuchnia wcale nie musi być miejscem przypominającym laboratorium, w którym królują sprzęty z rozbudowaną elektroniką. Wielu z nas chętnie łączy w niej tradycję z nowoczesnością. Państwo Magda i Kryspin wybudowali nowy dom w okolicach Włocławka. Zdecydowali, że w kuchni musi pojawić się tradycyjny piec kaflowy.
- Chcieliśmy utrzymać nasz dom w starodawnym klimacie, stąd tak wiele elementów jego zewnętrznego i wewnętrznego wystroju nawiązuje do dawnych czasów - podkreśla pani Magda. - Chcieliśmy utrzymać nasz dom w starodawnym klimacie, stąd tak wiele elementów jego zewnętrznego i wewnętrznego wystroju nawiązuje do dawnych czasów - podkreśla pani Magda. Fot. Marek Żelkowski

Pomysł na dom

W założeniach bryła domu państwa Magdy i Kryspina z okolic Włocławka miała przypominać dworek średniozamożnej szlachty. Ale na pewnym etapie budowy pojawiła się pokusa powiększenia powierzchni drugiej kondygnacji. Nieznaczne podniesienie ścianki kolankowej wydawało się zabiegiem nieszkodliwym. Zmieniło to jednak proporcje poszczególnych elementów budynku.

Nasz dom częściowo stracił swój dworkowy charakter - stwierdzili właściciele. - Znaleźliśmy jednak sposób, aby przywrócić bryle planowany wcześniej charakter. Jesteśmy jeszcze przed wykończeniem elewacji, dlatego zaakcentowanie pewnych elementów powinno przynieść dobre rezultaty. Myślimy przede wszystkim o wykonaniu opaski z płytek imitujących cegły na wysokości stropu. Takie rozwiązanie pozwoli zniwelować niekorzystny efekt optyczny.

Prezentowany dom został wybudowany we współczesnym standardzie, gdy bierzemy pod uwagę zarówno zastosowane rozwiązania techniczne, jak i wybór materiałów. Jednak właścicielom zależało również na tym, aby w aranżacji wnętrz znalazły się tradycyjne elementy. Jednym z nich jest kaflowy piec kuchenny, który pełni nie tylko funkcję użytkową, ale też sprzyja integracji całej rodziny.

Kiedy przyszło do wykończania wnętrz, pani Magda uparła się, że w domu musi pojawić się kuchenny piec - taki, jak był u babci. Kiedy przyszło do wykończania wnętrz, pani Magda uparła się, że w domu musi pojawić się kuchenny piec - taki, jak był u babci. Fot. Marek Żelkowski

Piec jak u babci

Fot. wyżej: Kiedy przyszło do wykończania wnętrz, pani Magda uparła się, że w domu musi pojawić się kuchenny piec - podobny do tego, który stał u babci.

- Chcieliśmy utrzymać nasz dom w starodawnym klimacie, stąd tak wiele elementów jego zewnętrznego i wewnętrznego wystroju nawiązuje do dawnych czasów - podkreśla pani Magda. - Było dla mnie oczywiste, że również w kuchni musi znaleźć się nawiązanie do przeszłości. Pamiętam dom mojej babci mieszkającej na wsi i wspaniałe rodzinne Wigilie. Zbierało się wtedy nawet 20 osób, a głównym miejscem, wokół którego koncentrowała się przedświąteczna krzątanina, był właśnie kuchenny piec. Nic więc dziwnego, że kiedy przyszło do wykończania wnętrz, uparłam się, że taki piec musi się pojawić również w moim domu.

Oczywiście pozostałam realistką. Wiedziałam, że nie zawsze będzie mi się chciało biegać po drewno i rozpalać ogień, kiedy będę miała zamiar coś ugotować. Mój piec kuchenny łączy zatem tradycję z nowoczesnością. Jest w nim tradycyjny piekarnik ogrzewany z paleniska, piec chlebowy i żeliwna płyta kuchenna, ale jest również nowoczesny piekarnik elektryczny oraz płyta gazowa. Te dwa ostatnie elementy są oczywiście odpowiednio stylizowane na wzór retro, ale oferta na rynku jest tak bogata, że nie było kłopotu ze znalezieniem odpowiedniego modelu. Problem był inny, martwiłam się, kto nam taki piec kuchenny wybuduje. Fachowca - pana Marcina Wudniaka (mistrza zduńskiego) znalazłam w internecie. Po omówieniu wszystkich szczegółów, piec stanął w naszej kuchni.

Tradycyjny piekarnik z dwoma pełnymi rusztami. Tradycyjny piekarnik z dwoma pełnymi rusztami. Fot. Marek Żelkowski

Piekarnik z podwójnym ogrzewaniem

Fot. powyżej: Tradycyjny piekarnik z dwoma pełnymi rusztami. Niżej: Pod tradycyjnym piekarnikiem umieszczony został piec chlebowy. Na samym dole: Palenisko ze szklanymi drzwiczkami, a pod nim popielnik.

W konstrukcji pieca zastosowane zostało ciekawe rozwiązanie. Tradycyjnego piekarnika można używać zarówno po rozpaleniu ognia w głównym palenisku pod płytą, jak i wtedy, gdy używany jest tylko piec chlebowy. W obu przypadkach spaliny, zanim trafią do komina, opływają najpierw szczelną komorę, w której można przygotowywać ciasta lub inne wypieki, np. mięso. Wszędzie tam, gdzie elementy kuchni mają bezpośrednią styczność z ogniem, wykorzystana jest cegła szamotowa, a w pozostałych miejscach cegła czerwona. Całość pokryta jest kaflami. Decydując się na nie, trzeba jednak uwzględniać to, że rozpiętość cenowa pomiędzy najtańszymi i najdroższymi wzorami jest ogromna (od kilkudziesięciu do kilkuset złotych za sztukę).

Fot. Marek Żelkowski

Kafle nie są jedynym materiałem nadającym się do wykończenia pieca. Bardziej odważni klienci, preferujący styl industrialny, mogą wybrać wykończenie z cegły lub z wykorzystaniem tynku glinianego.

Fot. Marek Żelkowski

Zapisz

Zapisz

Aby szybko i skutecznie rozpalić w piecu najlepiej użyć drobnych szczap drewna lub gotowej podpałki. Aby szybko i skutecznie rozpalić w piecu najlepiej użyć drobnych szczap drewna lub gotowej podpałki. Fot. Marek Żelkowski

Jak rozpalać w kuchennym piecu

Fot. powyżej: Aby szybko i skutecznie rozpalić w piecu najlepiej użyć drobnych szczap drewna lub gotowej podpałki.

Piec kuchenny ma złożoną budowę. Składa się z wielu elementów (np. piekarnika, pieca chlebowego, paleniska, popielnika). Często wyposażony jest również w trzon grzewczy (ogrzewana tylna ściana nad płytą żeliwną). Trzeba pamiętać o tym, aby na czas rozpalenia ognia w palenisku zamknąć tzw. długi obieg spalin. Kiedy piec jest nierozgrzany, ciąg w kominie jest bardzo słaby. W związku z tym spaliny mogą wydobywać się spod żeliwnych płyt. Najpierw należy rozpalić ogień i ustawić przepustnicę kominową na krótki obieg. Dopiero po wytworzeniu odpowiedniej różnicy temperatury, a przez to różnicy ciśnień, powstaje prawidłowy ciąg i można przełączać piec na tzw. długi obieg.

Aby szybko i skutecznie rozpalić w piecu najlepiej użyć drobnych szczap drewna lub gotowej podpałki.

Sprawna wentylacja w pomieszczeniu

Warto pamiętać, że w domu, w którym używany kuchennego pieca kaflowego opalanego drewnem, musi być zapewniona skutecznie działająca wentylacja. W przeciwnym razie podczas rozpalania, zwłaszcza na początku (gdy przewód kominowy jest jeszcze zimny), dym może cofać się do pomieszczenia.
Aby usprawnić nawiew świeżego powietrza, zwłaszcza przy szczelnych oknach, można zamontować nawiewniki (higrosterowane lub ciśnieniowe). Częstą przyczyną złego działania wentylacji grawitacyjnej jest słaby ciąg w kanale wentylacyjnym (może to wynikać z niesprzyjającej pogody, na przykład silny wiatr będzie go "zatykał") lub gdy kanał jest zbyt krótki. Wtedy najlepiej zamontować wentylator lub nasadę.

Zgodnie z przepisami przewód kominowy odprowadzający dym z urządzeń grzewczych na węgiel lub drewno powinien być czyszczony cztery razy w roku przez uprawnionego czeladnika lub mistrza kominiarskiego. Rzadziej - raz w roku - czyści się przewody wentylacyjne.

Mokre drewno powoduje szybkie powstanie grubej warstwy sadzy w przewodzie kominowym, czego skutkiem jest zmniejszenie w nim ciągu. Mokre drewno powoduje szybkie powstanie grubej warstwy sadzy w przewodzie kominowym, czego skutkiem jest zmniejszenie w nim ciągu. Fot. Marek Żelkowski

Sposób na brudną szybę

Fot. wyżej: Mokre drewno powoduje szybkie powstanie grubej warstwy sadzy w przewodzie kominowym, czego skutkiem jest zmniejszenie w nim ciągu.

Jeżeli ktoś zdecydował się na zastosowanie w swojej kuchni drzwiczek z szybkami, to musi liczyć się z tym, że tuż po rozpaleniu ognia na szkle pojawią się zawsze cząstki niedopalonych związków organicznych Trzeba pamiętać, że nie da się tego uniknąć - mówi mistrz zduński, Marcin Wudniak. To wcale nie oznacza jednak, że po każdym użyciu paleniska skazani będziemy na żmudne szorowanie szyb. - Gdy temperatura w palenisku wzrasta, niedopalane wcześniej związki organiczne zaczynają znikać. Następuje to przy temperaturze około 400-450oC. Aby taki proces przebiegał, konieczne jest wyłożenie wnętrza paleniska ceramiką. To ona akumuluje część energii cieplnej i powoduje lepsze spalanie. Radzę zatem rozpalać ogień pod płytą na dłuższy czas - przynajmniej na półtorej godziny. Mamy wtedy dużą szansę, że nie będzie trzeba szorować szyby.

Ważne jest również to, aby drewno było suche. Przy wilgotnym raczej nie ma szans na samoistne wypalenie się sadzy.

Jak powstaje piec kaflowy - opowiada zdun, Paweł Wudniak

1. Do prac zduńskich używam wyłącznie gliny sproszkowanej (mielonej). Jest ona, moim zdaniem, znacznie wygodniejsza w użyciu od gliny kopanej, gdyż nie zawiera niepożądanych domieszek, takich jak drobne kamyki czy grudki iłów. Sproszkowaną glinę wystarczy zmieszać z wodą oraz kruszywem (piaskiem), a następnie wyrobić za pomocą mieszadła elektrycznego o dużej mocy. Dodanie kruszywa ma na celu tzw. odchudzenie gliny. Bez piasku po wyschnięciu nastąpiłby zbyt duży jej skurcz i mogłaby pękać. Gdy glina uzyska odpowiednią konsystencję można od razu przystąpić do pracy. W przypadku gliny kopanej proces jej przygotowania jest wielokrotnie dłuższy.

Fot. Marek Żelkowski

2. W kuchni prezentowanej na zdjęciach zamontowałem jedynie płytę elektryczną (jej użytkownicy nie przewidywali instalacji nowoczesnego piekarnika) obok płyty żeliwnej. W miejscu prostokątnego otworu znajdą się trzy szuflady, których fronty wykonane będą z dużych kafli odpowiadających wzorniczo całej kuchni.

W narożniku znajduje się element ozdobny w postaci ażurowych drzwiczek z półokrągłym wykończeniem w górnej części. Przesłaniają one płytką wnękę, w której będzie można przechowywać na przykład niewielkie naczynia lub inne elementy wyposażenia kuchni.

Fot. Marek Żelkowski

3. Przed nałożeniem każdy kafel najpierw namaczam w wodzie, aby ograniczyć jego nasiąkliwość. Następnie przesmarowuje go cienką warstwą gliny. Ten zabieg pełni funkcję gruntowania. Dopiero na tak przygotowany kafel nakładam grubą warstwę gliny, a następnie przyklejam go w odpowiednim miejscu konstrukcji kuchennego pieca.

- Piec kuchenny, bez względu na to czy zawiera trzon grzewczy (element odpowiedzialny za ogrzewanie pomieszczenia), czy jak w omawianym przypadku jest go pozbawiony, tylko pozornie jest konstrukcją prostą - podkreśla mistrz zduński, Marcin Wudniak. Jego zdaniem, budowa pieca wymaga wielu wcześniejszych ustaleń oraz dopracowania szczegółów technicznych i estetycznych przyszłej konstrukcji. Przede wszystkim należy ustalić, jakie funkcje będzie pełnił piec. - W przypadku konstrukcji w domu pani Magdy i jej męża wszystko było jasne, gdyż otrzymałem od nich gotowy wzór kształtu i kolorystyki pieca. Zasugerowałem im jedynie zmianę kafli na prostsze w formie. Z doświadczenia wiem bowiem, że im więcej zdobień lub elementów przestrzennych, tym trudniej jest utrzymać kafle w czystości. Rozważenia wymaga też dobór takich elementów, jak drzwiczki pieca. Zazwyczaj polecam modele, które nie mają szybek - rzadziej trzeba je czyścić. Drugim argumentem przemawiającym za pełnymi, żeliwnymi drzwiczkami jest możliwość używania węgla. Jeśli wybierzemy takie z szybkami, ogień w piecu można podtrzymywać wyłącznie paląc drewno, które wytwarza niższą temperaturę podczas spalania. W kuchni pani Magdy zwyciężył jednak walor estetyczny. Ponieważ piekarnik elektryczny wyposażony jest w szybę, zdecydowała, że drzwiczki pieca chlebowego i piekarnika tradycyjnego również będą częściowo przejrzyste.

Ile kosztowało zbudowanie pieca?

Postawienie pieca kaflowego w domu pani Magdy i pana Kryspina zajęło fachowcowi tydzień. Do jego budowy użyto następujących materiałów:

cegła szamotowa - 1425 zł (150 szt. x 9,50 zł);
płyta kuchenna - 820 zł (2 szt. x 410 zł);
piekarnik żeliwny - 650 zł;
rama kuchenna nierdzewna - 800 zł;
płyta izolacyjna krzemianowo-wapienna - 180 zł;
szyber - 100 zł (2 szt. x 50 zł);
drzwiczki paleniska - 445 zł;
drzwiczki do pieca chlebowego - 450 zł;
drzwiczki kuchenne żeliwne - 700 zł;
drut stalowy - 36 zł (6 kg x 6 zł);
kafel środkowy - 2704 zł (52 szt. x 52 zł);
kafel narożny - 44 zł (8 szt. x 68 zł);
gzyms środkowy - 572 zł (11 szt. x 52 zł);
gzyms narożny - 136 zł (2 szt. x 68 zł);
cokół gładki środkowy - 1083,6 zł (12 szt. x 90,3 zł);
cokół gładki narożny - 140 zł.
Do kosztu tych materiałów należy jeszcze doliczyć robociznę w wysokości 5500 zł. Łącznie zatem inwestorzy zapłacili za piec kaflowy około 16 200 zł.

Dziękujemy panu Marcinowi Wudniakowi, mistrzowi zduńskiemu i właścicielowi firmy ZDUN.PL z Inowrocławia (http://zdun.pl/) za udostępnienie informacji, zdjęć oraz pomoc w przygotowaniu artykułu.

Skomentuj:
Piec kaflowy w nowym domu. Zbudowali nowy dom, ale nie chcieli rezygnować z tradycyjnych elementów
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX