Połączenie stylu skandynawskiego i loftowego w poznańskim mieszkaniu

Tekst: Monika Utnik-Strugała, stylizacja i projekt wnętrza: Paulina Ada Kalińska/Loft 37

Joanna zamieniła duży dom na mieszkanie w Poznaniu, a wnętrza urządzone w duchu eleganckiej klasyki na skandynawski styl. Zmiany nie żałuje, jej mieszkanie wygląda świetnie.

WŚRÓD WIELU OBRAZÓW, które od lat zbiera właścicielka (na ścianie m.in. prace Jerzego Nowosielskiego, Franciszka Starowieyskiego i fotografie Barta Pogody), jest też dzieło projektantki: oprawiony w ramy wąski skrawek tapety z motywem gazet (po lewej). - W moim mieszkaniu wszędzie piętrzą się sterty czasopism. Mam do tej tapety stosunek emocjonalny - śmieje się Paulina. Metalowe szafki pod telewizorem są z BM Housing, fotel z CustomForm, stolik kawowy przyjechał z Berlina.
Wśród wielu obrazów, które od lat zbiera właścicielka (na ścianie m.in. prace Jerzego Nowosielskiego, Franciszka Starowieyskiego i fotografie Barta Pogody), jest też dzieło projektantki: oprawiony w ramy wąski skrawek tapety z motywem gazet (po lewej). - W moim mieszkaniu wszędzie piętrzą się sterty czasopism. Mam do tej tapety stosunek emocjonalny - śmieje się Paulina. Metalowe szafki pod telewizorem są z BM Housing, fotel z CustomForm, stolik kawowy przyjechał z Berlina.
fot. Celestyna Król

– To była w moim życiu prawdziwa rewolucja – przyznaje Joanna.

Porzuciłam życie pod miastem i zamieniłam duży, czterystumetrowy dom na mieszkanie wcentrum Poznania. Postanowiłam iść za ciosem iurządzić go wzupełnie innym stylu niż ten, do którego byłam przyzwyczajona. Żeby nie ryzykować, poprosiłam opomoc eksperta.

Ekspertem okazała się jej przyjaciółka Paulina, która na co dzień projektuje buty. Kilka lat temu założyła ze wspólniczką firmę Loft 37 oferującą ręcznie robione czółenka, sztyblety, botki. Skóry, sprzączki, podeszwy to teraz jej żywioł. – Tylko czasem udaje mi się wrócić do tego, co robiłam wcześniej i co nadal bardzo lubię: urządzania i stylizowania wnętrz – wyjaśnia. – Okazja nadarzyła się wraz z przeprowadzką Joanny.

Od stylu glamour do skandynawskiego

A u Joanny dotąd królowały marmury, klasyczne meble, glamour. Paulina zaproponowała zmianę: styl skandynawski z bieloną drewnianą podłogą, szarościami i bielami. Gospodyni trochę się bała, że mieszkanie będzie smutne, ale projektantka ją uspokoiła: – Szarości tylko pozornie są ponure. Mają tyle odcieni, że odpowiednio zestawione z bielą, czernią i czerwienią nabierają przytulnego charakteru.

Jakby tego było mało, Paulina dorzuciła jeszcze kilka akcentów loftowych, które idealnie łączą się ze stylem skandynawskim. I tu z pomocą przyszedł Krzysztof Cyś-Nowak, kolega ze studiów, absolwent technikum samochodowego i... ASP, spod którego ręki wychodzą „meble na sztuki” (tak właśnie nazywa się jego pracownia). Pochodził, popatrzył, pomierzył i wkrótce w jadalni stanęła metalowa witrynka, a w sypialni i pokoju dziennym pojawiły się szklane ścianki ze szprosami.

Joanna nie miała już wątpliwości, że z pozoru chłodne elementy wcale nie muszą czynić wnętrza nieprzyjaznym. Dlatego nie kręciła nosem na płytki imitujące beton i przecieraną mozaikę. Zaufała przyjaciółce i czuje się z tym świetnie.  

PRZEJDŹ DO GALERII >>

Skomentuj:

Połączenie stylu skandynawskiego i loftowego w poznańskim mieszkaniu