Sztuka zdobienia fornirem. Wszystko o fornirze

Joanna Dobkowska

Wygląda jak abstrakcyjny obraz stworzony przez wybitną artystkę - naturę. Fornirem chętnie zdobimy sprzęty, drzwi, ściany. Warto jednak wiedzieć, jakie są jego mocne i słabe strony.

Szafka Tiller (proj. Pierro Lissoni dla Porro), oklejona fornirem z drewna eukaliptusa. Wtapia się optycznie w ścianę pokrytą takim samym fornirem, porro.com
Szafka Tiller (proj. Pierro Lissoni dla Porro), oklejona fornirem z drewna eukaliptusa. Wtapia się optycznie w ścianę pokrytą takim samym fornirem, porro.com
fot. materiały prasowe/KASIA GATKOWSKA PHOTOGRAPHY

Zawiły układ słojów występujący w milionach wariantów, z których każdy jest niepowtarzalny. O fornirze, zwanym również okleiną, mówi się, że jest kwintesencją urody drewna. To cienki (do 0,9 mm) arkusz cięty z kłody. Nakleja się go na sklejkę, płytę mdf, fizelinę itp. Używany jest do wykończenia mebli oraz paneli wykonanych z płyty stolarskiej lub mdf. Obecnie, oprócz naturalnego, dostępny jest też tzw. fornir modyfikowany. Pozyskuje się go przez sklejenie i sprasowanie kilkuset warstw naturalnego drewna, a następnie pocięcie powstałego bloku prostopadle do linii sklejeń. Zaletą forniru modyfikowanego jest spokojny, powtarzalny wzór, który odpowiada architektom i stolarzom ze względu na jednolitość i przewidywalność. Wiele osób uważa go jednak za „usztuczniony” i woli fornir naturalny o niepowtarzalnym rysunku.

Fornir: obraz znatury

Technikę fornirowania wynaleziono m.in. po to, by tworzyć tzw. intarsje (z francuska zwane markieteriami) – dekoracyjne kompozycje układane z różnych gatunków drewna w wielu odcieniach. W ten sposób powstawały nie tylko ornamenty, ale całe drewniane pejzaże oraz martwe natury zdobiące blaty i fronty mebli. Jeśli do wykładania powierzchni używano także metalu i szlachetnych czy półszlachetnych kamieni, technika nazywana była inkrustacją. Obecnie zarówno inkrustacja, jak i intarsja stosowane są rzadko, w ręcznie wykonywanych sprzętach. Fornir natomiast wykorzystuje się jako główny naturalny materiał pokryciowy mebli. Ma to historyczną tradycję. Typowe np. dla okresu biedermeieru czy art déco było nakładanie na meble wykonane z płyty stolarskiej płatów okleiny innego gatunku drewna.

Chodziło oto, by otrzymać określony układ słoi. Wmeblach zdesek zlitego drewna widać poszatkowany wzór. Żadnego spójnego obrazu. To natura krojona na części. Adzięki fornirowi mamy możliwość zastosowania pasów, które odzwierciedlają cały rysunek kłody. Poza tym do konstrukcji mebli (na płytę stolarską) wykorzystujemy tylko kilka gatunków drewna, głównie sosnę, ana fornir – około osiemdziesięciu gatunków

– wyjaśnia Krzysztof Wirchomski, właściciel firmy zajmującej się wyrobem mebli i drzwi najwyższej jakości.

Spektrum efektów dekoracyjnych, które można osiągnąć za pomocą forniru, zwiększa się z uwagi na fakt, że można go ciąć, a potem układać na wiele różnych sposobów. Zdobi się w ten sposób nie tylko meble, ale też ściany. Arkusze okleiny naklejane są na płyty mdf i mocowane do muru. Trzeba przy tym zachować około trzycentymetrowy odstęp, by umożliwić przepływ powietrza i zapobiec tym samym rozwojowi grzyba. Ściany można też obłożyć jednym z ostatnich wynalazków, mianowicie „tapetą” z forniru tak cienkiego, że aż prześwituje (0,2 mm), naklejonego na folię aluminiową i zwiniętego w rolki. Takim fornirem łatwo wykleić nawet okrągłe słupy, co w przypadku forniru na tradycyjnych nośnikach jest problematyczne i drogie. Ściany zdobione drewnianą okleiną pozwalają na wizualne wtopienie w nie mebli.

Fornir: ekologia iekonomia

– Ogromną zaletą stosowania forniru jest fakt, że oszczędnie wykorzystujemy naturalny materiał. Jeśli chcielibyśmy wykonać np. stoły z litego drewna, to z jednego metra sześciennego drewna udałoby się ich zrobić, powiedzmy, pięć. Natomiast z metra sześciennego drewna można uzyskać kilkaset metrów kwadratowych forniru. I obłożyć nimi wielką liczbę stołów. Gdybyśmy wszystkie meble wykonywali z litego drewna, lasy nie miałyby szansy przetrwać – uważa architekt Zbigniew Tomaszczyk z Decorum Architekci. Fornir jednak ma swoje wady, wynikające głównie właśnie z jego „ekonomicznej” cienkości.

Mebel ze zdartą wjakimś miejscu okleiną wygląda nieładnie. Drewno lite, nawet jeśli jest gdzieś zniszczone, skaleczone, ciągle pozostaje drewnem iwygląda szlachetnie. Dlatego miejsca, które są najbardziej narażone na uszkodzenia mechaniczne, okleja się zazwyczaj dużo grubszym fornirem, który nazywa się obłóg

– wyjaśnia Zbigniew Tomaszczyk. – W zasadzie okleinami nazywamy arkusze do 0,8 mm grubości. Od 0,9 do 5 mm są to obłogi – precyzuje Stanisław Dawidczyk z renomowanej pracowni stolarskiej Dawidczyk.

Zalety forniru

Fornirowane meble często jednak są trwalsze niż meble z litego drewna. – Lite drewno cały czas „pracuje”: kurczy się, gdy jest suche, i rozszerza, nasiąkając wilgocią. Dzieje się tak zwłaszcza, jeśli nie było wystarczająco długo sezonowane, a potem odpowiednio dosuszone. W naszych domach, przy włączonym centralnym ogrzewaniu i szczelnych oknach, wilgotność powietrza zimą wynosi często jedynie dwadzieścia parę procent. Latem natomiast potrafi sięgać stu. Z powodu tak dużych różnic sprzęty z litego drewna mogą sprawiać problemy. Jeśli chce się uzyskać dużą, gładką płaszczyznę frontu, a teraz takie są modne, nie da się tego zrobić z pełnego litego drewna. Baza musi być stabilna – mówi Dawidczyk. W takich przypadkach używa się najczęściej płyty mdf albo płyty stolarskiej (konstrukcji drewnianej, która jest klejona z wielu elementów i dzięki temu drewno pracuje w kilku różnych kierunkach, co przeciwdziała wypaczeniu). Na to nakłada się fornir. Meble wykonuje się więc warstwowo, nie tyle z oszczędności, co ze względów praktycznych.

Jeśli chodzi o pomieszczenia o specjalnych wymaganiach, jak np. kuchnia, do wykończenia zabudowy można użyć dowolnego gatunku forniru. Najważniejszy jest w tym przypadku odpowiedni sposób zabezpieczenia powierzchni, najlepiej lakierem poliuretanowym. Liczy się też właściwa pielęgnacja. – Do czyszczenia lakierowanego forniru polecam płyn do mycia szyb. Ma właściwości antystatyczne – mówi Stanisław Dawidczyk.

Fornir: rok dębu

Jakie forniry są obecnie najmodniejsze? Krzysztof Wirchomski uważa, że orzech i czeczotka. Czeczotka to drewno o zawiłym rysunku słoi w postaci charakterystycznych oczek – wynik zgrubień i nieregularności pnia drzewa. – Orzechy, owszem, są modne – przyznaje Zbigniew Tomaszczyk. – Najbardziej popularne są jednak dęby i jesiony. Bielone, szarzone itp. Swoich zwolenników ma wciąż drewno egzotyczne. Pojawia się zwłaszcza w designerskich, luksusowych miejscach. Z obserwacji Stanisława Dawidczyka wynika, że największą popularnością cieszą się teraz dąb europejski, orzech czarny zwany amerykańskim oraz włoski (europejski), ale też heban, palisander, czereśnie, klon i brzoza. Niedoceniany, za to bardzo atrakcyjny jest wiąz. Modne stało się barwienie fornirów, również na odcienie, które znacznie odbiegają od naturalnych, np. czerń, granat, szarość czy niebieski.

Gatunek drewna i jego dostępność mają wpływ na cenę forniru. W firmie Wirchomski okleiny dzieli się na 5 grup cenowych. W najtańszej są m.in. dąb, jesion, buk; w piątej, najdroższej, m.in. czeczotki. Ale gatunek to nie jedyny wyznacznik ceny. – W obrębie jednego gatunku mamy drewno zróżnicowanej jakości. Najwięcej kosztuje fornir cięty z jednej kłody, dający gwarancję jednolitości barwy. Takiego forniru jest mało, bo cała kłoda musi być dobrej jakości. Tańszy i łatwiej dostępny jest fornir pochodzący z różnych kłód i segregowany według klasy. My go nie używamy ze względu na różnice odcieni, które wówczas mogą zaistnieć, zwłaszcza po zabarwieniu bejcą – mówi Krzysztof Wirchomski. Na cenę mebla ma więc wpływ wiele czynników i choć trudno generalizować, jedno trzeba przyznać: w wielu przypadkach fornir jest po prostu niezastąpiony!

Skomentuj:

Sztuka zdobienia fornirem. Wszystko o fornirze