Mieszkanie, w którym stare płynnie łączy się z nowym

Tekst: Monika Utnik-Strugała, stylizacja: Joanna Płachecka

Marii brakowało funduszy na nowe meble do mieszkania, postanowiła więc wykorzystać te odziedziczone po dziadkach. Lepiej wyjść nie mogło. Wystrój jej mieszkania zachwyca.

1 z 18u05.04.2017 Warszawa . Wnetrza , mieszkanie w kamienicy na Grochowie , stylizacja Joanna Plachecka . Fot. Michal Mutor
fot. Michał Mutor
2 z 18STYL LAT SZEŚĆDZIESIĄTYCH podkreśla m.in. szafka, która stała w gabinecie lekarskim w dawnym przedszkolu dzieci Marii. Dzisiaj zdobią ją wracające do łask bluszcze i monstery. Charakteru dodają wnętrzu również odratowane oryginalne drzwi. Pianino to spadek po cioci męża, uczą się na nim grać dzieci. Kubek i miska na stoliku są ze sklepu ? Tab.
fot. Michał Mutor
3 z 18W towarzystwie stylowego stołu i czeskich krzeseł świetnie odnalazła się sofka z IKEA. Poduszka z kółkiem jest ze Scandinavian Living, żółta z Nap. Nad kanapą prace Joanny Jurczak (na górze) i Jerzego Flisaka (na dole po lewej) oraz reklamowy plakat z kawiarni, którą Maria prowadziła kiedyś z siostrą na warszawskiej Tamce.
fot. Michał Mutor
4 z 18NAD STOLIKIEM ŚNIADANIOWYM kolekcja talerzy wyszperanych na targach staroci. - To talerze z podróży, w których nigdy nie byłam - śmieje się właścicielka. - Ale kiedyś na pewno pojadę w namalowane na nich miejsca. Podkładki w grochy kupiono w Home Sweet Home.
fot. Michał Mutor
5 z 18LUSTRO W STAREJ RAMIE, znalezione w jednej z warszawskich pracowni renowacji mebli, Maria dostała od mamy na pierwsze mieszkanie. Przeprowadzało się zawsze razem z nią. Tapeta w stylu retro jest marki Ferm Living. W lustrze odbija się konar przyniesiony z podwórka po wycince drzew. Stanął w kuchennej wnęce, w której pierwotnie miały być półki - teraz zamiast kubków i imbryków pyszni się oryginalna rzeźba prosto z natury.
fot. Michał Mutor
6 z 18KUCHENNE SZAFKI z IKEA przyjechały z poprzedniego mieszkania. Idealnie odnalazły się w nowym miejscu.
fot. Michał Mutor
7 z 18STONOWANĄ SYPIALNIĘ urozmaicają kolorowe akcenty: lampa z IKEA, narzuta z Nap, zasłony uszyte z tkaniny kupionej przed laty w Cepelii. Tapeta jest marki Graham & Brown.
fot. Michał Mutor
8 z 18OBRAZ namalowała Małgorzata Wolańska. Maria dostała go od męża na trzydzieste urodziny. Dzieci śmieją się, że płótno przedstawia mamę, która śpi, i tatę, który bezskutecznie próbuje ją obudzić.
fot. Michał Mutor
9 z 18POKÓJ MARIANKI jest inspirowany lasem i błękitem nieba. Tapeta jest z firmy Boras Tapeter, jelonek przyjechał z Berlina. Szafkę z IKEA Maria własnoręcznie przemalowała, a potem przykręciła nowe kolorowe gałki. Maszyna do pisania to pamiątkapo babci. Może dwunastoletnia dziś Marianka zostanie kiedyś pisarką?
fot. Michał Mutor
10 z 18W DUCHU TRADYCJI. Biurko oraz wiszącą na ścianie makatę z 1972 roku Marianka również odziedziczyła po babci. Mama dopasowała do nich lampkę i krzesło.
fot. Michał Mutor
11 z 18W POKOJU DZIESIĘCIOLETNIEGO LOLKA stanęła wiekowa szafa. Maria nazywa ją 'panieńskim meblem', bo to prezent od jej mamy na pierwsze mieszkanie. Obok szafy - proste nowoczesne biurko.
fot. Michał Mutor
12 z 18ŁAZIENKOWA KLASYKA, czyli białe płytki-cegiełki. Czarny pasek między nimi subtelnie nawiązuje do koloru podłogi. Maria jest dumna z tego, że udało jej się uratować oryginalny grzejnik i dobrać do niego kinkiet w tym samym odcieniu. Na podłodze dywaniki ze Scandinavian Living. Żółty dywanik przełamuje dwubarwną kolorystykę i ożywia nieco ascetyczny wystrój łazienki.
fot. Michał Mutor
13 z 18Plakat, 42 x 59,4 cm, bez ramy pakamera.pl
fot. materiały prasowe
14 z 18Lampa wisząca, metal i szkło Leroy Merlin
fot. materiały prasowe
15 z 18Wazon, ceramika, wys. 15 cm Jysk
fot. materiały prasowe
16 z 18Szafka RTV, płyta MDF, dł. 149 cm Beliani
fot. materiały prasowe
17 z 18Poduszka, bawełna, 48 x 48 cm poduszkiozdobne.pl
fot. materiały prasowe
18 z 18Fotel, obicie z tkaniny Agata
fot. materiały prasowe

Mąż mówił, że grochów jest za daleko, a mnie od razu urzekły okna z tradycyjnymi skobelkami, jak za dawnych lat. Instynktownie wiedziałam, że to będzie to – opowiada Maria. Potem wszystko potoczyło się błyskawicznie. Przemiła właścicielka zaprosiła ją na filiżankę wybornej kawy. – Rozmawiałyśmy przeszło godzinę, a w tym czasie dzieci skakały po łóżku, jakby były u siebie. Już wtedy poczułam, że nigdzie indziej nie będzie mi tak dobrze – wspomina pierwszą wizytę w mieszkaniu.

Urządzanie wnętrz bez wielkich pieniędzy

Dzisiaj, kiedy znajomi zachwycają się, jak wszystko ciekawie urządziła, śmieje się w duchu, bo wyszło jej to niechcący. – Z braku laku – dodaje.

Po prostu nie mieliśmy pieniędzy. Nasze fundusze pochłonął remont. Układ był amfiladowy i choć bardzo nam się podobał, zdecydowaliśmy, że ze względów praktycznych (dwójka dzieci) podzielimy pokoje na osobne sypialnie. Chcieliśmy też zachować oryginalne okna i drzwi, a te wymagały renowacji. W efekcie niewiele zostało na wykończenie

– mówi. Maria kilka lat wcześniej skończyła hobbystycznie kurs projektowania wnętrz. Teraz postanowiła się sprawdzić i zrobić coś z niczego.

Łączenie starych mebli z nowymi

Po ciotkach i dziadkach odziedziczyli z mężem kilka modernistycznych perełek, od lat wędrowały też z nimi z domu do domu niebanalne meble z IKEA. Gospodyni dokupiła charakterystyczną komodę sprzed lat i witrynkę. Pokój dzienny pomalowała na soczysty żółty kolor i całość okrasiła dziełami artystów z polskiej szkoły plakatu, poduszkami w wyraziste graficzne wzory i roślinami, które dawniej były w modzie.

I zupełnie niespodzianie powstało wnętrze w stylu lat sześćdziesiątych. Zresztą do odratowanych starych okien, drzwi i dębowego parkietu w jodełkę nic innego by tak nie pasowało. Swoje miejsce znalazły wreszcie poniewierany dotąd regał ze sklejki i porzucone w piwnicy pojedyncze rolki tapet w romby. Nawet dzieci poczuły klimat: Marianka chętnie się zgodziła, by w jej pokoju zawiesić tradycyjną makatę, a pod plastikową podkładką na odziedziczonym biurku przechowuje, jak jej babcia, ulubione pocztówki.

ZOBACZ ZDJĘCIA >>

Skomentuj:

Mieszkanie, w którym stare płynnie łączy się z nowym