Marta i jej historia bloga zoykahome.pl

Tekst, stylizacja i zdjęcia: Marta Michalik, www.zoykahome.pl; Tekst o fotografii: Monika Filipiuk-Obałek

Wokół jednego przedmiotu można zbudować całą aranżację lub... ciekawy blog. Udowadnia to Marta, autorka strony zoykahome.pl, zajmująca się głównie aranżacjami stołów. Oto, co sama mówi o sobie i swoim blogu.

Przygotowując przyjęcie, zazwyczaj skupiamy się na dekorowaniu stołu. Ale nie poprzestawaj na tym - ozdób także ściany, krzesła, drzwi czy okna.
Przygotowując przyjęcie, zazwyczaj skupiamy się na dekorowaniu stołu. Ale nie poprzestawaj na tym - ozdób także ściany, krzesła, drzwi czy okna.
Fot. Marta Michalik

Marta Michalik opowiada nam o swojej blogowej historii i swoim blogu zoykahome.pl:

Jak wszystko, co fajne i przyjemne, zaczęło się niewinnie i chyba nawet nie przypuszczałam, że moje blogowanie tak intensywnie się rozwinie. Chociaż niektórzy znajomi wiedzieli to od samego początku. Śmieją się ze mnie, że jak coś wezmę w swoje ręce, zmieniam to w złoto. Niezwykle mi taka opinia pochlebia, ale i peszy, czasami bardzo.

Z wykształcenia jestem… bankowcem, jednak nie pracuję już w zawodzie. Ten czas minął bezpowrotnie. Od dwóch lat robię dokładnie to, co ja chcę, a nie to, co ktoś mi każe. Jestem świadoma, otwarta i pozytywnie zdeterminowana, by zdobywać nowe horyzonty, odnajdywać kolejne drogi, wchodzić na wyższe szczeble i przy tym wszystkim być sobą, czyli stylistką i fotografką, a przede wszystkim kobietą. Bez reszty pochłonęła mnie stylizacja stołów i fotografia. Inspiracje znajduję dosłownie wszędzie. Jeśli ktoś widział, jak pracuję, ten wie, że zaczynam od detalu i wokół niego buduję całą resztę.

Potrafię się cieszyć nawet z najmniejszych osiągnięć i proszę mi wierzyć, że moja radość potrafi być wielka i nieokiełznana. Czasami od nieznajomych osób słyszę tyle ciepłych słów uznania i wsparcia, że moje emocje najzwyczajniej sięgają zenitu! Z tych słów czerpię siłę, by iść dalej.

Moje marzenie właśnie się spełnia. Powstaje moje własne, osobiste studio fotograficzne, miejsce spotkań ludzi z branży oraz różnych warsztatów i szkoleń. Może wpadniecie niebawem na kawę lub lampkę szampana? Zapraszam serdecznie!
Blogi, które polecam ze względu na kreatywność, nieszablonowość, styl, klasę i osobisty urok ich autorek to między innymi: madivacreative.blogspot.com, homecreations.pl, fusionhouse.eu, swoonworthy.co.uk.

ZOBACZ ZDJĘCIA >>

FOTOGRAFIA (cz.1)

Oprócz ciekawych treści na blogu liczą się też obrazy. Obecnie każdy użytkownik smartfona może być fotografem. W sieci codziennie oglądamy setki nowych zdjęć.
Co decyduje o tym, że jedno nam się podoba, a inne nie? Otóż ważne są nie tylko parametry techniczne, takie jak ostrość czy stopień naświetlenia, ale także tematyka, kolorystyka i tzw. klimat.

Zdjęcia ztelefonu

Procesory dzisiejszych telefonów komórkowych stwarzają ogromne możliwości. Dobre odwzorowanie barw, ostrość i mała ilość szumów – to niewątpliwe zalety zdjęć ze smartfonów. Ale urządzenia te nie dają możliwości zmiany ogniskowej ani ustawienia głębi ostrości. Automatyczne dostosowanie parametrów znakomicie sprawdza się w fotografii amatorskiej, do wykonywania zdjęć rodzinnych czy rejestracji codziennych zdarzeń. W trudniejszych warunkach smartfon może przestać nam wystarczać.

A może jednak sprzęt profesjonalny?

Przy wyborze aparatu fotograficznego najważniejsza jest ocena naszych potrzeb – określenie, gdzie i jakie zdjęcia będziemy nim wykonywać. W tzw. lustrzankach możemy wymieniać obiektywy. To ważne, bo wtedy innym obiektywem będziemy fotografować detale, a innym – szerszy plan. Jednak profesjonalne aparaty umożliwiają przede wszystkim samodzielne ustawianie wszelkich parametrów. Im większy i droższy aparat, tym słabsze zdjęcia będziemy robić, wybierając opcję automatu. Jeśli więc nie mamy ochoty uczyć się o ekspozycji, czasie naświetlania i ogniskowej, nie porywajmy się na drogi, profesjonalny sprzęt. Świetnie sprawdzają się też aparaty kompaktowe oraz tzw. bezlusterkowce.

Skomentuj:

Marta i jej historia bloga zoykahome.pl