Dom zaplanowany w najdrobniejszych szczegółach

Tekst i stylizacja: Elżbieta Błasikiewicz, projekt wnętrza: Brygida Więcek-Czaps/Dalmiko Design

Obok mebli stylowych stoją nowoczesne, surowy beton sąsiaduje z dekoracyjną tapetą. Pomieszanie konwencji to sposób Brygidy i Tomasza na wnętrze, które szybko się nie znudzi.

NA TARASIE gospodarze spędzają dużo czasu w ciepłe dni.
Fot. Michał Mutor

Stanie w korkach, hałas, a bliscy daleko - narzekali Brygida i Tomasz. Obydwoje z Płocka, po studiach zamieszkali w Warszawie, z którą wiązali zawodową przyszłość. Nie było im jednak łatwo przyzwyczaić się do życia w metropolii. Zaczęli więc szybko myśleć o powrocie do rodzinnego miasta. – Decyzję przypieczętowała wieść, że spodziewam się dziecka, a na kolejnego domownika, nawet malutkiego, w mikroskopijnej kawalerce nie starczyło już miejsca – wspomina Brygida.

Bez żalu opuścili więc stolicę i wrócili do Płocka, gdzie czekało na nich dwupokojowe mieszkanie po babci. Też zbyt małe, jak się niebawem okazało. Znów więc pojawił się pomysł przeprowadzki.

Po kilku latach gnieżdżenia się wciasnych klitkach marzyło się nam przestronne wnętrze zdużą strefą dzienną, wktórej pomieściłaby się cała rodzina iprzyjaciele. Ityle pokoi, żeby każdy zdomowników mógł mieć kąt tylko dla siebie

– mówią małżonkowie. I taki właśnie jest ich dom.

Jego wystrój zaplanowali w najdrobniejszych szczegółach jeszcze w czasie budowy i już wtedy zaczęli gromadzić wszystko, co potrzebne do wykończenia i urządzenia. Nic dziwnego, pani domu jest projektantką wnętrz. – Żadne z nas nie jest niewolnikiem mody. Obydwoje lubimy otaczać się rzeczami, z którymi wiążą się jakieś historie, wspomnienia. Albo takimi, które po prostu zachwycają nas pięknem detalu i perfekcją wykonania – opowiadają. – Dlatego dużo elementów wyposażenia wyszukaliśmy w antykwariatach, na pchlich targach i strychach u rodziny, nie tylko w Płocku, ale również w innych miastach, nawet w Nowym Jorku. Stamtąd przyjechały między innymi krzesła i komoda.

Wiele mebli Brygida zaprojektowała sama. Zdecydowała się na proste, neutralne formy, dobrze komponujące się ze starymi sprzętami. Mieszankę stylów podkreśliła różnorodnym wykończeniem ścian: farbą, „pałacowymi” tapetami i industrialnym betonem.

Skomentuj:

Dom zaplanowany w najdrobniejszych szczegółach